Krótka wizyta mnożarkach w Jastkowie
W minionym tygodniu miałam okazję odwiedzić gospodarstwo prowadzone przez Halinę Wicińską i jej syna Pawła. W mnożarkach pod lampami już w pierwszej połowie listopada rozpoczęła się tam produkcja szczepionej rozsady pomidorów (na podkładce Maxifort F1). Już na etapie rozsady uszczykiwane są wierzchołki roślin i wyprowadzane dwa pędy.
W szklarniach w Jastkowie w nadchodzącym sezonie uprawiane będą wielkoowocowe mięsiste odmiany pomidorów. Na powierzchni 0,5 ha posadzona zostanie Forenza F1 (najwcześniejszy z pomidorów uprawianych w tym gospodarstwie) z przedsiębiorstwa Enza Zaden, 70 arów zajmie odmiana Starbuck F1 (o bardzo trwałych owocach), a na 10 arach będzie rósł pomidor Torero F1 (dwie ostatnie odmiany pochodzą z firmy Monsanto – De Ruiter Seeds). Poza tym w doświadczeniach uprawowych znajdą się próby z firm Syngenta, Monsanto – De Ruiter Seeds, Rijk Zwaan, oraz Clause. Producent z Jastkowa planuje sadzenie pomidorów na 20 stycznia. Termin ten jest podobny jak w ubiegłym sezonie, również większość ogrodników z okolic Lublina planuje rozpoczynanie uprawy w podobnych terminach jak w ubiegłym roku.
Rozsada przygotowywana jest w wełnie mineralnej Bomat, producent używa kostek z zagłębionym pierścieniem – takie rozwiązanie sprzyja szybszemu nasączaniu podłoża pożywką – nie ścieka ona po wierzchniej powierzchni kostki i łatwo wsiąka w wełnę.
Początkowo rośliny rosną w zagęszczeniu 100 kostek na metr kwadratowy, później są rozstawiane do 15-20 szt./m2, a ostateczne zagęszczenie rozsady wynosi 8 szt./m2. Rozsada jest najpierw podlewana roztworem pożywki podawanym „z węża”, później, gdy jest rozstawiona w docelowym zagęszczeniu pożywka jest podawana przez kapilary wbite w kostki rozsadowe. Jak stwierdził Paweł Wiciński stara się on zachowywać możliwe długie przerwy w podawaniu pożywki, aby nie przelać podłoża i by lekko „stresować” rośliny. Rozsada jest doświetlana światłem o natężaniu 5-6 tys. Luxów, lampy są włączone w dzień – od 7.00 do 22.00.











