Solidna porcja informacji  

Konferencje Związku Szkółkarzy Polskich, które są organizowane cyklicznie od 2012 r. i dostarczają uczestnikom solidnej bieżącej wiedzy, wyrobiły sobie markę wydarzeń trzymających rękę na pulsie. Już same przykładowe podtytuły kolejnych odsłon konferencji – jak perspektywy rozwoju czy szanse i wyzwania – wskazują na dostosowywanie tematyki do zmieniających się potrzeb oraz zasad, którym podlegają produkcja i handel roślinami.

Międzynarodowy charakter konferencji – w tym udział wykładowców z zagranicy – dodatkowo sprawia, że dają one szeroką perspektywę i pomagają myśleć nieszablonowo oraz „wychodzić ze strefy komfortu”.

Tegoroczne spotkanie było, jak zwykle otwarte dla całej ogrodniczej branży. Jego motyw przewodni – zarządzaj zmianą – rozpracowano na różne sposoby. Rzecz jasna, na tapecie znalazły się rośliny (nowości i trendy), produkcja (przyjazna środowisku i zmechanizowana, dostosowana do zmieniających się realiów klimatycznych i rynkowych), ale również zgodne z duchem czasów zarządzanie, a wręcz „nawigowanie” firmą (jednym z prelegentów był Mateusz Kusznierewicz – mistrz żeglarstwa oraz biznesmen), czy prowadzenie marketingu (z użyciem sztucznej inteligencji = AI).

Nie bez kozery prezes ZSzP Andrzej Kujawa, otwierając V Międzynarodową Konferencję Szkółkarską w Bydgoszczy, powiedział że ambitny plan tego szkolenia sięga tematyką w przyszłość.

Przedstawiam wybrane wątki spośród wielu, które przedstawiło w sumie czternastu prelegentów.

Produkcja – bliżej natury i… automatyzacji 

Technika

Arno Engels z holenderskiej organizacji LTO, która zrzesza rolników (on reprezentuje sekcję „Drzewa, byliny, kwiaty letnie”) zwrócił między innymi uwagę na szybkie postępy w automatyzacji prac w szkółkach i innych gospodarstwach ogrodniczych – czyli wykorzystanie autonomicznych maszyn sterowanych przez oprogramowanie, czujniki, kamery. Najwięcej takich rozwiązań stosuje się obecnie przy doniczkowaniu, przenoszeniu roślin i rozmieszczaniu ich w miejscu uprawy lub spedycji. Robotyzacja, której przykłady uczestnicy konferencji mogli oglądać podczas wizyty studyjnej w Vitroflorze, zastępuje już jednak coraz bardziej skomplikowane czynności, wymagające precyzji. Arno Engels przedstawił robot do szczepienia drzew ozdobnych, który opracowało i wdrożyło w jego kraju przedsiębiorstwo Horti Robotics. Obecnie sprzęt ten testowany jest – z dobrym skutkiem – także do zimowego szczepienia drzew owocowych: jabłoni i grusz.

Inna tendencja, która się utrwala w niderlandzkich (i nie tylko) szkółkach gruntowych, to sadzenie roślin (i wysiewy) z użyciem nawigacji satelitarnej, czyli GPSu – ta metoda praktykowana jest już od prawie dwóch dekad i staje się codziennością.

Prelegent omówił także coraz bardziej zaawansowane technicznie, nowe i precyzyjne metody przeprowadzania zabiegów ochrony roślin. Dotyczą m.in. punktowego opryskiwania herbicydami – traktowania wyłącznie chwastów na polu uprawnym, a także odchwaszczania laserowego czy też z użyciem prądu wysokiego napięcia.

Ochrona roślin przed szkodnikami

Jeśli chodzi o rozwiązania dotyczące głównie upraw roślin ozdobnych pod osłonami, Arno Engels omówił innowacyjny, system monitoringu PATS. W praktyce znany jest przede wszystkim ze szklarni z gerberami w Niderlandach i zintegrowanej ochrony przed błyszczką pomidorówką (Chrysodeixis chalcites), zwaną tam „ćmą turecką”. System PATS wykorzystuje kamery na podczerwień, które stale obserwują uprawę, wykrywając obecność i dynamikę rozwoju populacji szkodnika, którego owady dorosłe – motyle – są aktywne o zmierzchu i nocą. Odpowiednie oprogramowanie i łączność w standardzie 4G z „centralą” pozwalają zinterpretować gromadzone w gospodarstwie ogrodniczym dane za pomocą pulpitu nawigacyjnego PATS. Wersja PATS-C systemu ogranicza się do monitorowania plantacji. Natomiast wersja PATS-X obejmuje także miniaturowe drony, które po wykryciu szkodnika podlatują i fizycznie go eliminują.

Warto dodać, że obecnie metoda sprawdzona została w odniesieniu do ponad 20 upraw – roślin ozdobnych (oprócz gerber są to m.in. chryzantemy, storczyki, kalanchoe), owocowych (truskawki) i warzyw (pomidory, papryka, sałata, rzodkiewka). Twórcy systemu PATS informują, że na razie polecają go w przypadku szkodników z rzędu motyli, których owady dorosłe mają wielkość co najmniej 4 mm i latają. Obecnie, oprócz błyszczki monitorowane są też inne groźne szkodniki – m.in. Duponchelia fovealis i Tuta absoluta.

Jak informował A. Engels, w odniesieniu do upraw szkółkarskich system PATS okazał się skuteczny w wykrywaniu zwójek w produkcji skimii.

Prelegent omówił także metody integrowanej (w tym biologicznej) ochrony roślin ozdobnych. Przedstawił nowy produkt firmy Bioline AgroSciences – taśmy z jajami złotooków, testowane od kilku lat w holenderskich szkółkach w ochronie przed szkodnikami. Przeprowadzono m.in. próby na ketmi (Hibiscus) dotyczące zwalczania tą metodą mszyc oraz na cisie (tarczniki). Jednocześnie przy/na plantacji uprawiano mieszanki kwietne o określonym składzie gatunkowym, które zapewniały pożytek dla złotooków, a zarazem nie wabiły niepożądanych owadów. Certyfikowane mieszanki kwietne jako element integrowanej ochrony (przyjazne nie tylko złotookom, lecz również innym naturalnym wrogom szkodników) to już powszechny widok w holenderskich szkółkach.

Zamiast torfu w uprawie roślin ozdobnych (w szkółkach)…

Nie mogło zabraknąć tematu dotyczącego eliminowania torfu z substratów ogrodniczych. Arno Engels zwrócił uwagę, że coraz częściej do wytwarzania podłoży wykorzystuje się – jako substytuty torfu – nowe, odnawialne surowce, których źródłem są rośliny: miskant olbrzymi (Miscanthus ×giganteus), bambusy, konopie, paulownia cesarska (Paulownia tomentosa). Materiały te używane są również (albo na razie przede wszystkim) do ściółkowania. W Holandii miskant olbrzymi, którego znaczenie jako ww. surowca rośnie, produkowany jest na dużą skalę i przetwarzany na ściółkę przez kooperatywę Miscanthus-Agri. która do zbioru tej okazałej trawy wykorzystuje kombajn do kukurydzy.

Inny prelegent – Jonathan Marquis z firmy Newey LTD z Wielkiej Brytanii, zarazem konsultant tamtejszego związku ogrodniczego – przypomniał, że w kraju tym w 2026 r. wejdzie w życie zakaz stosowania torfu w produkcji ogrodniczej (a wcześniej wprowadzono go w odniesieniu do substratów torfowych kierowanych na rynek detaliczny). Marquis stwierdził jednocześnie, że informacja „peat free” już stanowi na Wyspach ważną identyfikację przedsiębiorstwa oferującego rośliny. W społecznym odbiorze świadczy o „zrównoważonej” produkcji i gwarantuje dostawcy wyraźną przewagę konkurencyjną na rynku, daje możliwość dyktowania wyższych cen, pozwala wygrywać przetargi.

Wykładowca przyznał, że gdy w 2021 r. ogłoszono nowe brytyjskie przepisy dotyczące torfu, zapanowała w branży panika, ale trzeba się było do nich stopniowo przystosowywać. Przygotowania polegały m.in. na przeprowadzaniu własnych doświadczeń z różnymi mieszankami podłoży beztorfowych (głównie na bazie włókna kokosowego, włókien drzewnych, kory lub „zielonego” kompostu), różnym nawadnianiem i dokarmianiem uprawianych roślin, a także na ścisłej współpracy z producentami substratów, którzy „znają się na rzeczy”. Radził wybierać mieszanki, które najlepiej współgrają z posiadanym już parkiem maszynowym, gdyż właściwości fizyczne nowych podłoży mogą mieć kluczowe znaczenie dla funkcjonowania urządzeń czy całych linii technologicznych. Reasumując: uprawa roślin w podłożach bez torfu wymaga – w porównaniu z substratami torfowymi – baczniejszej uwagi co do podlewania, żywienia roślin i zapewniania im właściwego pH, ale zdaniem J. Marquisa udaje się skutecznie ograniczyć większość problemów, jakie niosą ze sobą nowe przepisy.

Tymczasem udział torfu w podłożach profesjonalnych używanych w Wielkiej Brytanii już istotnie spadł i wyniósł w 2024 roku 51,7%.  Można się tego było dowiedzieć z wykładu dr. Jerzego Próchnickiego – eksperta reprezentującego spółkę Carbohort, która jako jeden z alternatywnych składników podłoży poleca młody węgiel brunatny (lignit) w formie granulatu (Carbomat) .

Rośliny i ich dobór – zmiany na skutek klimatu, mód, procesów społecznych

Zmiany klimatu

Piotr Banaszczak, kierownik Arboretum SGGW w Rogowie ciekawie i przekonująco omówił zmiany klimatu, jakie obejmują nasz kraj (cały świat) i charakteryzują się m.in. stopniowym wzrostem średniej rocznej temperatury. Zwrócił zarazem uwagę na dynamiczny wzrost liczby Polaków niewierzących w te procesy (z cytowanych przez prelegenta danych wynika, że już 19% młodych rodaków – mających nie więcej niż 30 lat – kwestionuje zmiany klimatu, a 5 lat temu liczba klimatycznych denialistów w tej grupie wiekowej wynosiła 5%).



Faktem jest również wzrost średniej temperatury minimalnej na poszczególnych obszarach, na podstawie której United States Department of Agriculture wyznacza strefy klimatyczne dotyczące uprawy roślin – będące punktem odniesienia dla międzynarodowej zielonej branży. Od czasu powstania mapy tych stref na podstawie danych z lat 1940-1960 każde kolejne wydanie przedstawia sukcesywne przesuwanie się granic poszczególnych stref w Polsce z zachodu na wschód. I tak, przyzwyczailiśmy się i przez wiele lat przyjmowaliśmy, że zdecydowana większość naszego kraju znajdowała się w strefie 6. Tymczasem dziś, według zaktualizowanych map, które zaprezentował P. Banaszczak, połowa obszaru Polski, od zachodu należy już do strefy 7 USDA (zarazem prawie zniknęła z terenu RP strefa 5 – występuje tylko na górzystym południowo-wschodnim skrawku kraju, natomiast pojawiła się strefa 8, która obejmuje wyspę Wolin i okolice, a dotychczas kojarzona była np. z Anglią czy płn. Włochami).

Zwiększa się jednocześnie amplituda występującej w ciągu roku temperatury, czego przejawem są pojawiające się u nas co parę lat mrozy poniżej -25°C (pomimo ogólnego ocieplania się klimatu), a w efekcie – straty roślin po zimie.

Nastąpiło wydłużenie okresu wegetacyjnego – prawie o dwa tygodnie, jak podał wykładowca. I tak, wiosna rozpoczyna się wcześniej, rośliny wcześniej kwitną i… są dotkliwiej uszkadzane przez majowe przymrozki, które wciąż występują.

Wzrostowi temperatury, który stymuluje intensywniejsze parowanie wody i transpirację, nie towarzyszy wzrost ilości opadów. Skutkuje to większymi niedoborami wody w glebie – w wydłużającym się okresie wegetacji. Jednocześnie więcej pary wodnej w atmosferze sprawia, że deszcze stają się bardziej nieregularne i nawalne. Jak stwierdził Piotr Banaszczak, warunki klimatyczne Polski powoli nabierają niektórych cech klimatu śródziemnomorskiego.

Opierając się na danych Europejskiej Agencji Środowiska, wykazał też, że następstwem tych procesów jest i będzie dynamicznie zwiększająca się obecność i różnorodność chwastów, a przede wszystkim – chorób i szkodników roślin uprawnych.

Prelegent przedstawił gatunki i odmiany drzew oraz krzewów, które będą znikać z obszaru Polski (np. sosna pospolita), a także taksony, które są i będą wprowadzane do produkcji oraz na tereny zieleni w naszym kraju – w sumie poszerzając dobór oferowanych i sadzonych tu roślin.

Zmiany asortymentu w Polsce    

Potwierdzeniem dużych zmian w asortymencie stosowanym przez architektów krajobrazu w Polsce była prelekcja Stefana Daszewskiego, prezesa firmy Gardenphilia.com – twórcy aplikacji Gardenphilia Designer, która służy do projektowania i wizualizacji terenów zieleni i ogrodów. W wykładzie na temat ewolucji doboru roślin używanych w projektowaniu terenów zieleni S. Daszewski przeanalizował dane z ww. aplikacji zgromadzone w latach 2016–2025 (próba objęła ponad 83 000 projektów, a baza roślin – 8000 gatunków i odmian z oferty kilku krajowych szkółek).

Najbardziej spektakularnym zjawiskiem dekady okazał się awans ozdobnych traw do roli głównego budulca kompozycji ogrodowej. Od 2017 roku na 1. miejscu rankingu znajduje się rozplenica japońska (Pennisetum alopecuroides) ‘Hameln’. Do ścisłej czołówki awansowały też ostatnio miskant chiński (Miscanthus sinensis), trzcinnik ostrokwiatowy (Calamagrostis ×acutiflora) ‘Karl Foerster’ i hakonechloa smukła (Hakonechloa macra).

Jednocześnie notuje się drastyczny spadek popularności krzewów iglastych. Żywotnik wschodni (Thuja occidentalis) ’Smaragd’ z pierwszego miejsca w 2016 r. spadł w br. na pozycję 16.

„Tują Smaragd obecnych czasów” można natomiast nazwać laurowiśnię wschodnią (Prunus laurocerasus) – zimozielony krzew liściasty, którego popularność gwałtownie rośnie (4. miejsce w 2025 r.). Jest to teraz preferowany gatunek na żywopłoty i całoroczne osłony. Jeszcze nie tak dawno krzew ten był na większości terenu Polski regularnie uszkadzany podczas zimy.

Na coraz większą skalę wykorzystywane są, poza wieloletnimi trawami, inne byliny, wśród których lawenda wąskolistna (Lavandula angustifolia) utrzymuje się przez całą dekadę w „TOP 5” rankingu Gardenphilii (5. pozycja w 2025 r.). Na szczególną uwagę w tej grupie roślin zasługuje też szałwia omszona (Salvia nemorosa), która awansowała z pozycji niszowych (poza pierwszą setką w 2016 r.) na 12. miejsce w br.

Zmiany społeczne i mody

Graham Spencer, właściciel brytyjskiej firmy-agencji Plants For Europe, która zajmuje się wyszukiwaniem nowości roślinnych, wprowadzaniem ich na rynek i kwestiami licencyjnymi w odniesieniu do poszczególnych odmian, mówił o roślinach w aspekcie trendów i o marketingowym podejściu do produkcji ogrodniczej.

Stwierdził, że w Polsce, gdzie odwiedził wiele gospodarstw, produkowane są fantastyczne rośliny ozdobne wysokiej jakości. Zadał jednocześnie pytanie: „Ale jak na nich odpowiednio zarabiać?”, by zaraz dać jedną z odpowiedzi: „Rozejrzyjcie się poza swoją branżą, wyjdźcie poza utarte schematy myślenia”. Zdaniem Spencera szkółkarze (producenci roślin ozdobnych) powinni śledzić m.in. trendy dotyczące środowiska oraz przemian społecznych.

Prelegent ten podkreślił, że w związku ze zmianami klimatu, które przejawiają się w ekstremalnych zjawiskach pogodowych, potrzebujemy już nie tyle roślin tolerujących upał i suszę, lecz ogólnie wytrzymałych i trwałych. Według Spencera jednoroczne rośliny sezonowe (balkonowo-rabatowe) są coraz częściej zastępowane odporniejszymi bylinami, np. szałwiami – odmianami, które zakwitają w pierwszym roku uprawy.

Wśród obiecujących nowości wymienił np. wieloletnią kocimiętkę (Nepeta grandiflora) ‘Summer Magic’, odporną na mróz i jednocześnie na letnie upały, a przy tym nieulegającą uszkodzeniom po obfitych deszczach czy burzach, kwitnącą nieprzerwanie.

Jeśli chodzi o trendy społeczne, wskazał na mniejszą średnią powierzchnię ogródków przy nowych domach (budynkach mieszkalnych) lub brak takich enklaw zieleni, a co za tym idzie – coraz większe znaczenie roślin, które są przydatne do uprawy balkonowej. Jako przykład nadającej się do tego celu przebojowej nowości wskazał jednoroczny Coleus (syn. Plectranthus scutellarioides) Skeletal®, który w 2024 r. odniósł duży sukces w Wielkiej Brytanii i Niemczech. Wyróżnia się nietypowym kształtem liści, intensywnie wybarwionych i zwartym pokrojem.

Bez sztucznej inteligencji ani rusz?

Wisienką na (konferencyjnym) torcie była prezentacja Adriana Tomaszewskiego – projektanta graficznego i wykładowcy, który specjalizuje się w wykorzystaniu sztucznej inteligencji do pracy kreatywnej, m.in. w marketingu, i ma za sobą przedsięwzięcia realizowane dla powszechnie znanych firm. W prelekcji pt. „AI w szkółce roślin ozdobnych. Jak sztuczna inteligencja pomaga sprzedawać więcej i szybciej” postarał się wykazać, że AI może wspierać codzienną działalność nawet niewielkich lokalnych gospodarstw dotyczącą handlu (np. przygotowanie oferty hurtowej), marketingu (np. tworzenie postów do mediów społecznościowych oraz grafik), obsługi klientów (np. szybkie zrobienie prezentacji PP) oraz planowaniu (np. analiza danych sprzedażowych i wyciągnięcie z nich wniosków).

Wykład prowadzony był w sposób interaktywny – rozpracowywany problem, dotyczący rynku szkółkarskiego, zaproponowali słuchacze, a efekt działań „na żywo” był szybki i przekonujący. Prelegent, będący ekspertem w dziadzinie AI i jej wykorzystania w kampaniach reklamowych oraz marketingu, wykazywał łatwość korzystania z narzędzi AI oraz ich wszechstronność. Były to ChatGPT (do zbierania informacji) i Gamma.app (do kreowania – na podstawie tych informacji – prezentacji w programie Power Point). Jako inteligentną wyszukiwarkę polecał ponadto Perplexity, a z kolei NotebookLM rekomendował np. do przygotowywania podcastów, które mogą być generowane na podstawie konkretnych stron internetowych. Adrian Tomaszewski uświadomił przy tym uczestnikom konferencji, że większość narzędzi AI działa w przeglądarce internetowej i ma darmowe wersje. Udowodnił też, iż jednym z kluczy do sukcesu przy efektywnym posługiwaniu się sztuczną inteligencją są dobrze zadane pytania.

Z pewnością wykładowca ten zachęcił osoby już obcujące z Chatem do dalszych, poszerzonych praktyk, a niekorzystających z narzędzi AI – do prób zmierzenia się z tymi przełomowymi systemami. W myśl stwierdzenia, że „AI jest wszędzie” i „Lepiej trzymać pochodnię niż uciekać przed ogniem”.