Wyż Rosyjski, który prawie zawsze odpowiada za prawdziwą zimę w naszej części Europy, wyprowadził się na daleki wschód. Jego miejsce natychmiast zajęły mokre atlantyckie niże, które jeden za drugim wkraczają nad kontynent niosąc wilgoć, silniejszy wiatr i oczywiście cieplejsze powietrze z zachodu. W pierwszej połowie stycznia pod tym względem zupełnie nic się nie zmieni. Pogodne wyże znajdą sobie miejsce nie na wschodzie, lecz na południowym zachodzie i w ten sposób będą wspomagać atlantyckie niże w ściąganiu do Europy łagodnych mas powietrza. Dla nas oznacza to temperatury przeważnie oscylujące powyżej zera. W ciągu dni na zachodzie Polski będzie na ogół od 1 do 5 stopni, a w najcieplejsze dni nawet 10 stopni. Na wschodzie naszego kraju będzie chłodniej, ale także tam termometry wskazywać będą popołudniami przynajmniej 1-2 stopnie powyżej zera. Noce i poranki przy większych rozpogodzeniach w całym kraju mogą przynosić niewielki mróz, ale w okresach pochmurnych i mokrych dodatnio będzie przez całą dobę.

Odwilżowa aura ma jednak sporo minusów, a przede wszystkim obfituje w wilgoć, która niezbyt korzystnie wpływa na nasz układ oddechowy. Dobowe wahania temperatury między plusami i minusami oznaczają roztopy i oblodzenia, a więc trudne warunki na drogach i chodnikach. Niże będą niosły jeszcze jedno zagrożenie, a mianowicie silny wiatr, który od czasu do czasu może zrywać linie energetyczne i łamać drzewa. W drugiej połowie stycznia dosłownie na chwilkę ochłodzi się, ale to będzie tylko krótki powiew zimy, po którym błyskawicznie powróci jesienna aura.

Zagrożenia styczniowej aury:

1. Częste opady, wilgotne powietrze,
2. Częste mgły ograniczające widoczność,
3. Częste porywiste wiatry, wichury,
4. Wahania temperatury od minusów do plusów,
5. Roztopy i oblodzenia dróg i chodników,
6. Wzmożone ryzyko przeziębienia i grypy.

A co nas czeka w nowym tygodniu?

Przed nami drugi tydzień dosyć monotonnej pogody, która praktycznie nie zmieni się w porównaniu z tym, co przynosiły nam poprzednie dni.

Nad zachodnią Europą rozbuduje się pogodny wyż, zaś mokre niże zostaną wypchnięte do centrum i na północ kontynentu, a to oznacza zwiększone zróżnicowanie ciśnienia i dość wietrzną aurę.

W poniedziałek (31.12) w ostatnim dniu starego roku będziemy mogli liczyć na sporo słońca. Tylko w województwach północnych przelotnie popada deszcz i tam będą dominować niskie, szare chmury.
Wszędzie wiatr nasili się, a największe porywy spodziewane są od Pomorza przez Warmię po Podlasie, gdzie z południowego zachodu może wiać do 70-80 km/h. Na termometrach wczesnym popołudniem od 1-2 stopni na wschodzie przez 3-4 stopnie w głębi kraju do 5-7 stopni na zachodzie.

Wtorkowy (1.01) poranek pogodny i z bardzo niewielkimi przymrozkami na przeważającym obszarze kraju. Dodatnio będzie tylko miejscami na krańcach zachodnich i północno-zachodnich. W ciągu dnia zachmurzy się na Pomorzu i tylko tam może pokropić.
Temperatura wyniesie od 1 stopnia na wschodzie przez 2-4 stopnie na przeważającym obszarze do 5-6 stopni na zachodzie. Temperatura odczuwalna będzie trochę niższa z powodu chwilami silniej powiewającego wiatru.

Środa (2.01) rozpocznie się 1-2 stopniowym mrozem. Tylko na zachodzie podobne wartości, ale na plusie. Z biegiem dnia ociepli się do 1-4 stopni. Chmur na niebie będzie więcej, miejscami może też popadać deszcz, deszcz ze śniegiem i deszcz marznący. Na drogach i chodnikach może być ślisko.

W czwartek (3.01) niewykluczone, że o poranku sypnie śniegiem na wschodzie i północy, ponieważ temperatura spadnie tam do zera. Możliwe jednak, że będzie też padać deszcz marznący, dlatego może wystąpić gołoledź.
W najcieplejszej porze dnia ociepli się do 1-2 stopni na południu i wschodzie oraz 3-5 stopni na zachodzie i północy kraju. Spodziewamy się opadów deszczu, najdłużej utrzymujących się i najsilniejszych w regionach północnych. Tam też porywy wiatru do 60-70 km/h, a nad samym morzem do 80-85 km/h. Bez opadów i silnego wiatru tylko na południu i południowym wschodzie naszego kraju.

Piątkowy (4.01) poranek nie przyniesie nigdzie mrozu, ponieważ nadal będą nad nami wisieć niskie chmury z których za dnia nie popada tylko na zachodzie i północy. Wraz z opadami będzie jeszcze silnie powiewać, ale z biegiem dnia wiatr zacznie słabnąć. Temperatura wczesnym popołudniem sięgnie 1-2 stopni na wschodzie i 3-5 stopni na zachodzie, a więc bez większych zmian w porównaniu z poprzednimi dniami.

Weekend (5-6.01) przyniesie nam kolejną porcję opadów i silniejszy wiatr. Temperatura spadać będzie o porankach lekko poniżej zera tylko na południu, wschodzie i w centrum Polski. Na zachodzie i północy dodatnio przez całą dobę. Popołudniami słupki rtęci wskazywać będą od 1-3 stopni na wschodzie do 4-7 stopni na zachodzie.

Podsumowanie

W nadchodzącym tygodniu aura pozostanie więc bardziej jesienna niż zimowa, będzie padać deszcz, wyjrzy zza chmur słońce i może silniej powiać. Ujemne temperatury tylko nocami i to przeważnie na wschodzie i południu kraju, zaś często dodatnio przez całą dobę będzie na zachodzie. Ubierajmy się odpowiednio do panującej temperatury, a nie zgodnie z kalendarzem, bo możemy zapłacić za to przeziębieniem lub grypą.

Źródło: twojapogoda.pl