W radomskim nie tylko papryka
Ogrodnicze okolice Radomia są znane głównie z uprawy papryki w tunelach. W drugiej połowie marca odwiedziłam jedno z tamtejszych gospodarstw specjalizujących się w uprawie tego m.in. gatunku, prowadzone przez Bożenę i Stanisława Kwiatkowskich.
Producenci uprawę warzyw prowadzą w trzydziestu typowych dla tego rejonu tunelach o drewnianej konstrukcji. W nowych tunelach stawianych w ich gospodarstwie wykorzystuje się już jednak betonowe słupy – mocniejsze i trwalsze od drewnianych, z drewna wykonane są jedynie poziome elementy konstrukcji. Podstawowym gatunkiem uprawianym w gospodarstwie państwa Kwiatkowskich jest papryka (m.in. odmiany Blondy F1, Madonna F1, Shanghai F1, Yecla F1, odmiany o wydłużonych, szpiczasto zakończonych owocach), oferta jest jednak szersza – wiosną w tunelach sadzi się rozsadę kapusty pekińskiej (Mirako F1), kalarepy, a nawet fasoli szparagowej uprawianej z rozsady (m.in. Exalto ). Poszerzenie asortymentu pozwala nie tylko na przedstawienie odbiorcom atrakcyjnej oferty handlowej, ale także pozwala producentom wydłużyć okres sprzedaży.
Rozsadę ogrodnicy przygotowują samodzielnie – papryka jest najpierw wysiewana do wypełnionych torfem skrzynek, po upływie 3 do 4 tygodni siewki pikuje się do wielodoniczek o 20 lub 24 komórkach w tacy, po następnych 3-4 tygodniach – rozsadę sadzi się w tunelach.
W gospodarstwie sprawdzane były dotychczas różne substraty torfowe do produkcji rozsady – m.in. z firmy Hollas, Ceres (z zawartością podłoża kokosowego), Gramoflor oraz Hartman. W tym sezonie dominowało w ich mnożarce podłoże z tej ostatniej firmy, testowane było także podłoże z fińskiej firmy Novarbo i jak stwierdziła pani Bożena nowe fińskie podłoże było „puszyste” i dobrze napełniało się nim paletki rozsadowe, poza tym nie osiadało w trakcie produkcji. W produkcji rozsady według obserwacji właścicielki ważny jest również rodzaj użytych wielodoniczek – na początku produkcji zanim rośliny zakryją liśćmi powierzchnię tac okazuje się, że lepiej rosną w tych, wykonanych z czarnego tworzywa, które lepiej nagrzewają się pod wpływem promieniowania słonecznego niż wielodoniczki białego koloru. Cześć rozsady (np. fasoli szparagowej) produkowana jest na samodzielnie wykonanych stołach–kontenerach, na których luźno wysypane jest podłoże (czyli – jak określają producenci z tego rejonu – w korytach).
W gospodarstwie funkcjonuje ciekawy sposób ogrzewania mnożarek – ogrzewa się bezpośrednio podłoże pod wielodoniczkami, czy pod warstwą podłoża na stołach. W piasku na dnie stołów-kontenerów położone są węże grzewcze – instalacja ta działa na zasadzie ogrzewania podłogowego. Obecnie wykorzystywane są białe węże z aluminiową warstwą wewnątrz, które lepiej sprawdzają się w tym sposobie ogrzewania. Co ciekawe – jest to jedyna instalacja grzewcza w mnożarkach. Ciepłe stoły z rozsadą okrywane są agrowłókniną ukłądaną na poprzeczkach ponad roślinami. Jak mówią gospodarze takie rozwiązanie pozwala utrzymać w tunelikach nawet we wczesnych terminach produkcji rozsady, na początku lutego,25–28C, gdy na zewnątrz panuje ujemna temperatura.
Warzywa z gospodarstwa państwa Kwiatkowskich są sprzedawane poprzez firmę Agropaprix państwa Dąbrowskich z Przystałowic Dużych. Produkcja podlega systemowi kontroli jakości GlobalGAP i jest certyfikowana.














