Mała bryła korzeniowa – duża odpowiedzialność

W uprawie gruntowej system korzeniowy maliny może swobodnie przerastać glebę (do 60-70 cm), natomiast w doniczce o objętości kilku litrów roślina dysponuje zaledwie ułamkiem tej przestrzeni. To oznacza, że każda pomyłka – zarówno przesuszenie, jak i przelanie – szybciej odbija się na kondycji roślin. W praktyce problemy w produkcji częściej wynikają z niedoboru tlenu w strefie korzeniowej niż z chwilowego deficytu wody.

banner Agrosimex INDYWIDUALNA LINIA KROPLUJĄCA_BANER_620x400px_

Kluczowe stają się więc parametry fizyczne podłoża. Optymalna pojemność wodna (WHC) powinna mieścić się w przedziale 45–65%, a zawartość powietrza (AFP) – 20–35%. Zbyt wysoka pojemność wodna oznacza mniej powietrza, a to bezpośrednio przekłada się na ryzyko osłabienia systemu korzeniowego i większą podatność na choroby odglebowe. Skład frakcyjny substratu – udział włókna i chipsów kokosowych – decyduje o relacji między wodą a powietrzem.

Krzysztof Sak zwrócił uwagę na podłoże kokosowe, najczęściej wykorzystywane do produkcji malin w tunelach i pod daszkami. Jest to podłoże naturalne, pochodzące ze źródeł odnawialnych, wolne od patogenów, o idealnym stosunku wody i powietrza. Ma stabilną strukturę, jest nie hydrofobowe. Podkreślił jednak, że różnice między partiami mogą być duże i dotyczyć poziomów choru i sodu, EC i stabilności odczynu. Inne różnice dotyczą także proporcji frakcji i sposobu mieszania. Kluczem do utworzenia dobrego podłoża jest odpowiednie dobranie frakcji i zmieszanie.

Drenaż – kontrola, a nie strata

W praktyce wielu producentów nadal traktuje przelew jako stratę nawozów. Tymczasem brak przelewu prowadzi do wzrastania EC w strefie korzeniowej i rozbieżności między składem pożywki podawanej a tą, faktycznie dostępną dla roślin. Bez przelewu wilgotność w doniczkach jest nierównomierna. Kontrolowany przelew powinien być elementem strategii, a nie wyjątkiem.

Krzysztof Sak zalecał monitorowanie przelewu co najmniej dwa razy dziennie oraz organizację systemu w taki sposób, aby jedna stacja przelewowa obsługiwała jeden zawór. W okresach intensywnego wzrostu i owocowania poziom przelewu może wynosić 15–25%, co pozwala utrzymać stabilne zasolenie podłoża.

Małe dawki, częste cykle nawodnieniowe

W uprawie malin w doniczkach sprawdza się strategia krótkich i częstych cykli nawadniania. W przypadku pojemnika 7-litrowego zaleca się 3–4 kroplowniki oraz dawkę 250–350 ml na jeden cykl, co odpowiada 2–6% objętości doniczki. Wysoka radiacja i temperatura wymagają zwiększenia liczby cykli, przy czym nawet 70% dziennej dawki wody powinno być podane między godziną 10:00 a 17:00.

Coraz częściej harmonogram podlewania opiera się nie na zegarze, lecz na poziomie promieniowania słonecznego. Takie podejście pozwala lepiej dopasować ilość wody do rzeczywistych potrzeb roślin.

Różne fazy – różne strategie nawadniania

W fazie sadzenia wilgotność podłoża powinna utrzymywać się na poziomie 65–70%, przy EC 1,2–1,4 mS/cm i minimalnym przelewie. W kolejnych 7–14 dniach kluczowa jest integracja bryły korzeniowej z substratem.

Podczas budowy systemu korzeniowego wilgotność można obniżyć do 50–60%, a EC podnieść do 1,4–1,6 mS/cm. Liczba cykli powinna być uzależniona od pogody. Na tym etapie przelew powinien wynieść 5-15%, a producent powinien stale sprawdzać przelewy, wilgotność i EC. Skład pożywki powinien być dobrany nie tylko do odmiany w uprawie, ale także od typu sadzonki.

W fazie kwitnienia oraz owocowania wzrasta zapotrzebowanie roślin na składniki pokarmowe – EC w fazie kwitnienia może sięgać 1,6–1,8 mS/cm, a rośliny powinny być intensywnie nawadniane od rana do wczesnego popołudnia, słabiej – w godzinach popołudniowych. W tej fazie przelew powinien wynosić 15-25%. W przelewie może pojawiać się Ca i spadać K.

W okresie owocowania pożywka powinna mieć wyższy udział potasu. W tym okresie szczególnie ważna jest równowaga między wielkością owoców a ich jakością i trwałością pozbiorczą. EC wynosi zwykle 1,8-2,0 mS/cm.

W nawadnianiu malin – monitoring zamiast intuicji

Produkcja malin w substracie nie wybacza improwizacji. Stała kontrola wilgotności i EC, analiza przelewu oraz obserwacja reakcji roślin pozwalają reagować zanim pojawią się objawy stresu. Dobrze zaplanowane nawadnianie może ograniczyć skutki drobnych błędów nawożeniowych, natomiast nawet najlepsza receptura pożywki nie zrekompensuje niewłaściwego zarządzania wodą.

W nowoczesnej technologii produkcji malin w pojemnikach nawadnianie przestaje być jedynie elementem wspomagającym wzrost. Staje się fundamentem całego systemu – czynnikiem, który decyduje o sile roślin, stabilności plonowania i jakości owoców trafiających na rynek.