Jak zyskać 70 tysięcy złotych więcej na hektar z uprawy pomidorów szklarniowych? Jest na to sposób!
Od kilku sezonów nieustannie wzrastają koszty uprawy pomidorów szklarniowych. Drożeją nawozy, opał, energia elektryczna, koszty pracy, a nawet opakowania kartonowe na owoce. Obecny rok jest pod tym względem negatywnie rekordowy – niektóre koszty wzrosły już kilkukrotnie. Naturalnym efektem tego procesu wydaje się podwyższenie również przez ogrodników ceny wyprodukowanych pomidorów – tak, aby mogli pokryć koszty produkcji i wypracować pożądany zysk. Jednakże średnia cena owoców pomidorów nie zmienia się od wielu lat. Próby podniesienia ceny na końcowy produkt na lokalnym rynku wiążą się z dużym nasileniem konkurencji z zagranicy oraz groźbą utraty sprzedaży do supermarketów. Czy jest zatem inne, bardziej realne rozwiązanie? Można poprawić dochodowość produkcji poprzez zwiększenie jej wydajności i ograniczenie kosztów. W szklarni liczy się każdy kilogram!
Wydajność zawsze była priorytetem, szczególnie przy produkcji czerwonych pomidorów mięsistych. Od czego więc należy zacząć? Warto zastanowić się nad odejściem od działań wynikających tylko z wieloletnich przyzwyczajeń i zwrócić uwagę na szczegóły, np. przy wyborze uprawianej odmiany, które przełożą się na większy zysk.
Dobrym wyborem może okazać się nowa odmiana Fortuneza z Enza Zaden, testowana w uprawach doświadczalnych w Polsce od kilku lat. „Szczegółami”, które mogą znacznie usprawnić naszą produkcję w przypadku tej odmiany, są na pewno rośliny bardzo dobrze wiążące owoce w gronach (nawet w niesprzyjających warunkach świetlnych w zimę i na wiosnę), dodatkowo zawiązujące dwa grona więcej w sezonie uprawowym w porównaniu do innych odmian. Zaletami Fortunezy jest brak podatności na suchą zgniliznę wierzchołków owoców w czasie lata, co przyczynia się do dużej wydajności odmiany, oraz owoce, które nie spadają samoistnie z gron podczas obróbki roślin – dzięki czemu nie dochodzi do ubytku plonu handlowego.
W przypadku nowej czerwonej Fortunezy te pojedyncze cechy-ulepszenia powodują, że końcowy plon handlowy to prawie 105% plonu odmian uprawianych standardowo. I mogłoby się wydawać, że niecałe 5% wzrostu plonu nie wpłynie znacząco na produkcję, ale jest to 2,5 kg owoców więcej z jednego metra kwadratowego, które daje (uwzględniając dzienne cenny pomidorów z 2021 roku) … aż 71 tysięcy złotych więcej przychodu z hektara uprawy (zobacz wykres poniżej).

Wykres przychodu: Kalkulacja oparta na rzeczywistych, dziennych cenach owoców pomidora. W przypadku odmiany Fortuneza 2,5 kg różnicy w plonie owoców przełożyło się na 7,10 zł więcej z m2 w sezonie. Daje to różnicę 71 tys. zł na hektar uprawy.
Gdy do większego plonu doda się kolejny atut, jakim są pożądane na rynku wyrównane owoce w rozmiarze dużego BB oraz BBB o średniej masie 220-260 g, to może okazać się, że dzięki zmianie dotychczasowej odmiany na Fortunezę nie tylko znacząco poprawi się wynik finansowy przy obecnej wielkości produkcji, ale również zyska się nowych klientów na swoje pomidory, co wpłynie na jej zwiększenie i jeszcze wyższy zysk.

Warto zatem przeanalizować wszystkie powyższe fakty i rozpocząć ekonomicznie uzasadnioną uprawę nowej odmiany czerwonego pomidora mięsistego – Fortuneza.







