Plantacje truskawek – zalecenia na wiosnę
Połowa marca to czas, kiedy więcej uwagi trzeba poświecić plantacjom truskawek. Tematy bieżących zaleceń, czyli czynności, które powinny na plantacji być wykonane bądź tych, na które trzeba zwrócić szczególną uwagę, były poruszane 3 marca podczas Konferencji Doradcy Jagodowego w Strachowie.
Plantacje truskawek w marcu
Jarosław Barszczewski (Calfert) zwrócił szczególną uwagę na stan plantacji truskawki po zimie i na pierwsze zabiegi, jakie powinny być wykonane. – Po ostatnich wizytach na plantacjach stwierdzam, że jest duży problem z zalaniem plantacji. Bezwzględnie jest teraz czas na to, aby zrobić lustrację na obecność szkodników, chorób i ocenić stan przemrożeń roślin. W przypadku nasadzeń prowadzonych na podwyższonych zagonach jest duży problem ze zwalczaniem chwastów, ponieważ nie ma środków do ochrony – wskazał najbardziej istotne problemy.

Plantatorów i doradców bardzo niepokoją obfite zalania – niska temperatura oznacza niską aktywność roślin, a dodatkowo nadmiar wody nie ma szans zostać osuszony choćby przez wiatr, bo ostatnie tygodnie są raczej bezwietrzne. J. Barszczewski stwierdził, że panują bardzo niekorzystne warunki dla systemu korzeniowego. Przez to także będzie dochodziło do problemów z dożywieniem roślin, m.in. magnezem. Panują idealne warunki do rozwoju patogenów glebowych, którym dodatkowo sprzyja ubogość gleb w mikroflorę pożyteczną.
Choroby truskawek
Po lustracjach widoczne są przypadki szarej pleśni w karpach krzewinek truskawek i dlatego konieczne są zabiegi tuż po wyczyszczeniu upraw ze starych liści. Bez należytej ochrony może bez problemu, a wręcz z dużą pewnością dojść do infekcji młodych części roślin zarodnikami B. cinerea. Dodatkowo warto zwrócić uwagę na zabiegi środkami o działaniu fungistatycznym, w których substancją czynną jest miedź. Ten pierwiastek działa długo i jest dobrym rozwiązaniem do ochrony roślin w okresie przed kwitnieniem.
Choroby odglebowe mogą być problemem w nadchodzącym sezonie ze względu na dobre warunki do ich rozwoju. Na plantacjach w całym kraju pojawia się coraz więcej przypadków choroby, która dotychczas nie stanowiła problemu – jej sprawcą jest Pestalotiopsis clavispora. Powoduje ona zgniliznę korzeni i koron, a występuje głównie w roślinach, które są osłabione. Może to być efekt stresu, np. w wyniku niedostatecznego nawożenia lub niewłaściwego podlewania (za dużo lub za mało wody), wcześniejszego uszkodzenia, lub wskutek ataku szkodników. Okazuje się, że źródłem patogenu mogą być sadzonki, importowane m.in. z Włoch, z którymi choroba jest zawlekana na plantacje i rozprzestrzenia się.
Szkodniki truskawek
Na plantacjach truskawek, gdzie zimowały odmiany powtarzające owocowanie, może pojawić się problem z przędziorkami, które być może nie zostały np. odpowiednio zwalczone w okresie po zbiorze. Jak stwierdził prelegent, w tym roku migracja zimujących samic przędziorka rozpoczęła się bardzo wcześnie. Podczas wczesnych, marcowych lustracji na spodniej stronie liści już były widoczne samice przędziorka, które przy sprzyjającej temperaturze będą bardzo szybko się rozmnażały i zwiększały liczebność pokolenia.
Dodatkowo poinformował, że widać także już pojawiające się osobniki kwieciaka, co jest zjawiskiem dość niespotykanym na początku marca. Należy – jego zdaniem – przyjąć zupełnie inną strategię zwalczania tego szkodnika na plantacjach truskawek. Ochronę należy rozpocząć dość wcześnie, gdy tylko będzie można podać przez fertygację Verimark. Najlepsze efekty można uzyskać podając ten środek w momencie, kiedy szkodnik wychodzi z kryjówek zimowych, bo w czasie, kiedy zauważymy już dziurki w liściach oraz podcięte szypułki, jest zbyt późno na w pełni skuteczne zwalczanie. Opuchlaki także już mogą być problemem, ale – jak wspomniał J. Barszczewski – przy zwalczaniu kwieciaka Verimarkiem można równocześnie zredukować populację tych szkodników.
Wzmocnienie roślin
Jak stymulować plantacje po zimie? Szczególnie po zalaniach jest konieczna rewitalizacja systemu korzeniowego, a dla lepszej odbudowy liści warto stosować produkty stymulujące odbudowę aparatu asymilacyjnego, oraz dodatkowo antystresantów (produkty z algami) o działaniu specyficznym dla neutralizacji skutków przymrozków. Po zbudowaniu przez rośliny masy liściowej prelegent polecał regularne stosowanie produktów z krzemem, który wzmacnia tkanki i stają się one mniej podatne na atak szkodników i patogenów.
Jaj nawozić plantacje truskawek?
Albert Zwierzyński (Doradca Jagodowy) przypomniał, że nawożenie i strategia podawania poszczególnych składników pokarmowych powinny być oparte na wynikach analizy gleby, bo nie chodzi o to, aby podawać zbyt wysokie lub zbyt niskie dawki, ale optymalne i dopasowane do aktualnej potrzeby. – Powinna być wykonana analiza nie tylko gleby, lecz także wody wykorzystywanej do podlewana. Woda musi być poddana badaniom szczególnie na tych plantacjach, gdzie jest fertygacja. Najlepiej analizę wykonać metodą ogrodniczą – zalecał A. Zwierzyński. Dodatkowo podpowiedział, że przed założeniem plantacji należy przygotować glebę pod potrzeby truskawki, a także wyregulować odczyn gleby wnosząc odpowiednie dawki nawozów zawierających wapń. – Sypanie nawozów na różnego rodzaju sztuczne ściółki jest nieefektywne. Nawozy zastosowane na ściółkę ze słomy również nie są efektywnie pobierane przez rośliny. Na gotowych zagonach należy skupić się na podawaniu nawozów przez fertygację – powiedział prelegent.

Niewłaściwe i nieterminowe podawanie azotu może być szkodliwe, szczególnie jeśli chodzi o nadmierne przyrosty masy zielonej i ryzyko ataku roślin przez grzyby powodujące choroby roślin. Najlepiej skupić się na dostarczeniu nawozów azotowych zawierających formę -NO3. Albert Zwierzyński podał przykłady stosowania saletry: amonowej, wapniowej, potasowej i potasowo-wapniowej. W kwestii dostarczenia na wiosnę fosforu zalecał produkty zawierające go w formie polifosforanu (np. Haifa GrowClean 5-31-40), fosforanu amonu (np. POLIDAP 18-46 Grupy Azoty) lub difosforanu wapnia. Potas zalecał wiosną dostarczać w nawozach jako siarczan potasu i magnezu, siarczan potasu. Stwierdził także, że na plantacji truskawki wygodne do stosowania są nawozy wieloskładnikowe, w przypadku których można stosować mniejsze dawki, ale z większą częstotliwością, np. co 2-4 tygodnie. Jako przykład podał nawóz Fertimax Complex z magnezem, siarką i innymi makroelementami.
– Standardowy program nawożenia należy zmodyfikować w przypadku roślin przemrożonych. Może to być standardowe nawożenie wapniowe, później należy podać saletrę potasową posypowo i fosforan amonu w małej dawce, następnie Fertimax Complex NPK w małych dawkach 100-150 kg/ha co 2-4 tygodnie i saletrę potasowo-wapniową w niewielkich dawkach, np. 2 aplikacje do momentu rozkładania się słomy – przekazał prelegent.
Jak stwierdził A. Zwierzyński, nawożenie dolistne powinno ograniczać się do dostarczenia roślinom tylko produktów o działaniu biostymulującym. – Do tego należy podejść w sposób taki, aby nie było to odżywienie przez liście, a raczej stymulowanie roślin do wzrostu, do pobudzania odporności. Pierwsze nawożenie dolistne wiosną powinien być to bor z cynkiem – dla wzmocnienia roślin i przygotowania do owocowania – podsumował.
Jeśli dojdzie do uszkodzenia w wypadku wystąpienia przymrozków, można zaaplikować produkty o działaniu biostymulującym.
Stymulacja dla regeneracji
Dr hab. Zbigniew Jarosz (Doradca Jagodowy) omówił możliwości stymulacji regeneracyjnej uszkodzeń mrozowych. – Obecnie, na początku marca, temperatura oscylująca w granicach kilkunastu stopni Celsjusza nie oznacza jeszcze wiosny. Należy się spodziewać, że w 3. dekadzie marca mają wystąpić jeszcze duże spadki temperatury. Należy się przygotować do zabiegów regeneracyjnych – mówił prelegent.
Dodatkowo należy ocenić stan zdrowotności roślin po zimie, bo na tych plantacjach, gdzie nie było okrywy śnieżnej, a temperatura spadła do -20°C może być problem i roślin nie da się odratować. Dodatkowo ostrzegł, że objawy przemrożeń można pomylić z objawami chorób atakujących rośliny od gleby bądź zawleczonymi z sadzonkami, jak np. Pestalotiopsis.
Jarosz polecał kilka produktów, które poprawią parametry fizykochemiczne gleby w obrębie systemu korzeniowego roślin i pobudzą „życie glebowe”, jak H-850 (w dawce 3-5 kg/ha*), Geo Life (5-10 l/ha*) czy TerraSorb Radicular (10-20 l/ha*). Dodatkowo podał także informację o produktach, które działają bezpośrednio stymulująco na rozwój systemu korzeniowego, jak BlackJack (2-4 l/ha*), Goteo (2-5 l/ha*), Humik (2-5 l/ha*). Dwa produkty tzw. IV generacji, na które zwrócił uwagę Z. Jarosz to Askan (zalecana dawka 3-6 l/ha*) i Rootex (2-5 kg/ha*), które maja stymulować roślinę do pobierania składników pokarmowych przez korzeń. Stymulatory ryzosfery można łączyć z nawozami wysokofosforowymi w dawkach 5-15 kg, jak Haifa MAP, Haifa GrowClean.
*Dawki poszczególnych produktów należy dopasować do rekomendacji na etykiecie.
W II etapie pracy na plantacji truskawki, na której mogły wystąpić zmiany związane z niekorzystnymi warunkami pogodowymi zimą lub wczesną wiosną należy rozpocząć stymulację rozwoju części wegetatywnej roślin. Dr Z. Jarosz polecał do tego celu wykorzystać Asahi SL + MaxiGrow. Do dyspozycji są także inne produkty, jak Shigeki, Sumo, HaifaStim Vital czy Kinactiv Initial. – Biostymulatory mogą być stosowane wraz z fertygacją i wówczas dodajemy je do zbiornika z nawozem wieloskładnikowym, można dawkę zwiększyć o 25%, stosować na początku cyklu, po czym dokładnie przepłukać instalację – przekazał prelegent.
Jarosz omówił także nowy produkt – BioBasstyl Grand, który wspomaga rośliny po przemrożeniu kwiatów, a także ogranicza presję chorobową, np. szarej pleśni. Proponował także pamiętać o krzemie – pierwiastku wzmacniającym i działającym antystresowo np. Potasil Plus Krzem, Barrier Si-Ca, Haifa Stim Wall-Up S. Produkty z aminokwasami można także traktować jako dodatek do zabiegów, aby przyspieszyć działanie cieczy roboczej, a także poprawić jej wchłanianie. Polecał m.in. takie produkty, jak Terrasorb Complex, Aminovital Power, Kaishi.






