– Jako młode małżeństwo prowadziliśmy z mężem uprawy sadownicze – poinformowała mnie Wiesława Barańska. – Jednak zimą 1987 roku mróz zniszczył sady. Zaczęliśmy szukać alternatywnego źródła dochodów. Postanowiliśmy rozwinąć handel środkami ochrony roślin – zakładaliśmy, że tylko na 2-3 sezony. Później mieliśmy zamiar wrócić do sadownictwa. Tak powstał Agrosimex.

Leszek i Wiesława Barańscy szybko zdobyli wiedzę handlową i, dzięki świeżemu spojrzeniu na biznes, rozwinęli firmę. Jak doszło do stworzenia tak dużego i dobrze prosperującego przedsiębiorstwa? – Cały czas inwestowaliśmy w rozwój i nowe rozwiązania. Dzięki rzetelności zyskaliśmy zaufanie wśród dostawców i odbiorców. Dla nas praca jest przyjemnością – przekonywała W. Barańska.

Obecnie firma zatrudnia około 300 osób. – Staramy się dbać o naszych pracowników. Ważny jest dla nas również bezpośredni kontakt z rolnikami. Staramy się dostosowywać do potrzeb naszych klientów. Mamy nadzieję, że będzie nam się to udawało jeszcze przez długie lata – mówiła właścicielka firmy Agrosimex.