Tulipany mają moc

Rekordowej frekwencji zwiedzających sprzyjała wyjątkowo piękna pogoda i duże zainteresowanie mediów (zwłaszcza telewizji), które nagłośniły wydarzenie już w trakcie jego trwania, nie mówiąc o przepływie informacji za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Dodatkowo, przedłużająca się w tym roku zima niewątpliwie zaostrzyła głód kontaktu z kwitnącymi roślinami, w co znakomicie wpisała się Wystawa Tulipanów w Wilanowie – na wejście do Oranżerii trzeba było w niedzielę czekać w kolejce, gdyż obiekt pękał w szwach. 

Jak podkreślił jeden z trójki komisarzy wystawy dr hab. Dariusz Sochacki ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, reprezentujący SPORC, wśród publiczności widać było wszystkie grupy wiekowe – zarówno starszych, jak i młodszych miłośników tulipanów, co świadczy o fenomenie tych kwiatów i zadaje kłam powszechnej opinii o braku zainteresowania młodzieży roślinami ozdobnymi. Nawet jeśli „moda na kwiaty” wiąże się tu w jakiejś mierze z ich atrakcyjnością jako tła do selfie, insta stories czy rolek – które były udziałem wielu zwiedzających – liczy się efekt korzystny dla branży ogrodniczej.

Dariusz Sochacki zwrócił też uwagę na ożywione zakupy kwiatów i cebul kwiatowych na kiermaszu, który tradycyjnie towarzyszył wystawie. Popularnością cieszył się też – zorganizowany po raz pierwszy dla zwiedzających – kącik porad ogrodniczych, których udzielali studenci SGGW.  

Warto zauważyć znaczenie Wystawy Tulipanów w Wilanowie dla Muzeum Pałacu Króla Jana III – dowodem na to, że szefostwo tej prestiżowej placówki ceni sobie to wydarzenie i współpracę ze SPORC-em może być fakt udziału w oficjalnym otwarciu wystawy zarówno dyrektora muzeum, Pawła Jaskanisa, jak i wicedyrektora Piotra Górajca.W otwarciu wziął również udział, jak co roku prezes Stowarzyszenia Producentów Ozdobnych Roślin Cebulowych Bogdan Królik. Nie zabrakło gości specjalnych – prof. Bożeny Matysiak – Zast. Dyrektora ds. Naukowych IO – PIB w Skierniewicach i Jouke Knola – Radcy rolnego Ambasady Królestwa Niderlandów w Polsce (głównie z Holandii sprowadzane są cebule tulipanów wykorzystywane do pędzenia).

Kwiaty tylko polskiej produkcji

Osią wystawy są kwiaty cięte tulipanów z przyspieszonej produkcji (pędzenia) w szklarniach lub tunelach foliowych) – z gospodarstw, które przygotowują towar na rynek hurtowy, choć nie brakuje niszowych ciekawostek o znaczeniu amatorskim.

W bieżącym roku tulipany (i inne rośliny cebulowe, które wzbogaciły pokaz – narcyzy, hiacynty, szafirki, krokusy) pochodziły z następujących gospodarstw członków SPORC-u oraz zaprzyjaźnionych ogrodników spoza stowarzyszenia wspierających promocję kwiatów polskiej produkcji: D. i T. Bawor z Rybnej, K. Błaszczyk z Nowej Rybnej, A. Cichosz-Imiełowska i C. Imiełowski ze Starczy, „Czarny Tulipan” A. T. K. Gaccy z Radonic, J. Dudziński z Warszawy, Floris – K. i P. Judek z Witkowic k. Częstochowy, Giezek Flowers z Chosny, GMF Group Wiśniewscy z Góraszki, K. Hutna-Nabiałczyk z Mykanowa, T. Jerzak z Grodziska Mazowieckiego, M. i Z. Jodzis z Żółwina, A. Kobylińska z Nadarzyna, G. i B. Królik z Chrzypska Wielkiego, I. i P. Margas z Owczarni, I. i T. Morawscy z Jawczyc, H. i S. Pietrzak z Błonia, E. i B. Serafinowie z Woli Pieczyskiej. Do listy dostarczycieli kwitnących roślin cebulowych dołączył także Instytut Ogrodnictwa – PIB ze Skierniewic, który tradycyjnie już sprawował patronat nad wydarzeniem. 

Dostawców było mniej niż w ubiegłych latach (co nie wpłynęło na liczbę wyeksponowanych kwiatów). Powodem była mroźna zima, która w gospodarstwach słabiej wyposażonych technicznie wpłynęła na opóźnienie kwitnienia tulipanów, a tym samym brak zbiorów kwiatów w spodziewanych wcześniej terminach.    

Za koncepcję wystawy, ułożenie kwiatów odpowiadała i tym razem Karolina Ładyżyńska-Skrzypek z Pracowni Florystycznej Green Sense. Zgodnie z założeniem i tradycją, kwiaty poszczególnych odmian wyeksponowano w prostych szklanych naczyniach i pogrupowano je według barw – od białej po fioletową.

Bukiety podpisano nazwami odmian, którym towarzyszył znak graficzny „Tulipany polskie” w biało-czerwonej kolorystyce oraz logotyp SPORC-u (od początku jedną z ważnych intencji organizatorów wydarzenia pozostaje promocja kwiatów krajowej produkcji i związany z tym jasny przekaz kierowany do publiczności, najczęściej mocno kojarzącej tulipany z Holandią i importem stamtąd).

Uzupełnieniem głównego pokazu były ozdobne rośliny cebulowe w doniczkach, a także aranżacje florystyczne, które nawiązywały do wiosny i nadchodzących Świąt Wielkanocnych.

Wystawa tulipanów – rozmaitość odmian

XVI Wystawa Tulipanów w Wilanowie okazała się areną prezentacji prawie stu odmian tulipanów. Było to więcej niż w paru poprzednich latach, choć mniej niż w rekordowym pod względem rozmaitości pokazu 2017 roku, kiedy to zgromadzono 130 odmian.

Pokazano kwiaty wyprodukowane pod osłonami przeważnie w tradycyjnym podłożu (mieszanka substratu torfowego z piaskiem), lecz nie zabrakło tulipanów z pędzenia hydroponicznego, które wkroczyło do polskich gospodarstw z intensywną towarową uprawą tulipanów. Zwiedzający mogli się przekonać, na czym taka produkcja polega, gdyż w Oranżerii zaprezentowano typową skrzynkę z kwitnącymi tulipanami „hydroponicznymi”.    

Dr hab. Jadwiga Treder, prof. IO, a zarazem wiceprezes SPORC-u – druga z trójki komisarzy XVI Wystawy Tulipanów (trzecią była Marta Walewska z Muzeum Pałacu Króla Jana III – powiedziała, że celem organizatorów było pokazanie jak największej liczby nowości – odmian premierowych na naszym rynku bądź wcześniej nieeksponowanych w Wilanowie. Takich smaczków pojawiło się sporo. Jadwiga Treder dodała, że większość zaprezentowanych kwiatów wyprodukowana została z cebul o obwodzie 11-12 cm.

Komentując sezon pędzonych tulipanów 2025/2026 w naszym kraju, zwróciła uwagę na wysokie koszty tej produkcji. Wpłynęły na to istotnie droższe, w porównaniu z 2024 r., cebule z Holandii, a także dużo większe minionej zimy nakłady na ogrzewanie obiektów uprawowych w Polsce podczas pędzenia tulipanów, którego szczyt przypada na okres przed Dniem Kobiet, a wymaga 12-140C pod osłonami. Stwierdziła, że wyraźnie wyższe w br. ceny kwiatów tulipanów z polskiej produkcji, notowane zimą i wczesną wiosną 2025 r. były uzasadnione ekonomicznie. Nie zmienia to faktu, że na naszym detalicznym rynku marketowym pojawiło się w tym samy czasie dużo kwiatów tulipanów z masowej produkcji holenderskiej, oferowanych w cenach dumpingowych. Nie zastopowało to jednak popytu na droższe kwiaty z rodzimych gospodarstw, o lepszych parametrach jakościowych (wielkość i masa kwiatu, długość łodygi).    

Specyficzne dla tegorocznej wystawy

Pierwsze Damy

Oprócz typowej prezentacji odmian – przede wszystkim wykorzystywanych do pędzenia na większą skalę – w br. przygotowano specjalny pokaz odmian poświęconych polskim Pierwszym Damom: Marii Kaczyńskiej, Annie Komorowskiej, Agacie Kornhauser-Dudzie. Te holenderskie kreacje hodowlane z grupy Triumph miały uroczyste premiery w naszym kraju – w trakcie sprawowania prezydentur przez małżonków trzech Dam – i trafiły do międzynarodowego asortymentu tulipanów, ale szczególną rozpoznawalność mają u nas.   

Ulubieńcy zwiedzających

Jak zwykle, publiczność wybierała ulubioną odmianę XVI Wystawy Tulipanów w Wilanowie. Nie po raz pierwszy, najwięcej głosów zyskał efektowny ‘Queensland’, ale i kolejne pozycje w rankingu „najpiękniejszych tulipanów” zajęły równie oryginalne, wizualnie atrakcyjne kreacje. Oto pierwsza piątka:

1) Queensland (z grupy Tulipanów fryzowanych)

2) Columbus (gr. Tulipany pełne wczesne)

3) Strawberry Cream (gr. Tulipany pełne późne)

4) Crown of Dynasty (gr. Tulipany Coronet)

5) Gold Race (gr. Tulipany papuzie)

XVI Wystawa Tulipanów w Wilanowie uwydatniła trend, który obserwowany jest na krajowym, ale także międzynarodowym rynku tulipanów z przyspieszonej produkcji pod osłonami – rosnące znaczenie odmian pełnokwiatowych. Pomimo wyższych cen cebul takich kreacji, cieszą się one rosnącą popularnością wśród finalnych klientów.

Wystawowe odmiany z poszczególnych grup

Zostało jeszcze 63% artykułu