Rekordy i międzynarodowe akcenty

Tegoroczna, 34. edycja tych targów, była więc, jak podali organizatorzy (Messe Essen GmbH), rekordowa pod względem frekwencji zwiedzających – zjawiło się ich o 700 więcej niż w 2015 r.

Około 40% zwiedzających i ponad 60% wystawców przyjechało z zagranicy. Aż 20 krajów przygotowało narodowe ekspozycje. W 2016 r. na wyróżnienie zasłużyły takie państwa, jak Wielka Brytania (gość specjalny targów IPM, podczas których odbyło się poświęcone jej Międzynarodowe Forum Ogrodnicze) czy Turcja (zapewniła największą zorganizowaną zagraniczną delegację zwiedzających, która składała się ze 100 osób).

W trzecim dniu IPM Essen odbyła się uroczysta gala – ogłoszenie i wręczenie nagrody „Międzynarodowy Ogrodnik Roku” – zorganizowana przez AIPH (International Association of Horticultural Producers). W 2016 r. tytuł ten przypadł firmie Costa Farms z USA (www.aiph.org/groweroftheyear).

Polska reprezentacja

Polacy również byli wyraźnie obecni na targach w Essen. Jako wystawcy – Polska znalazła się w grupie krajów, które zorganizowały narodową ekspozycję, ale także reprezentowana była przez indywidulane podmioty. Polscy przedstawiciele znaleźli się ponadto na stoiskach wielu globalnych firm, które działają w naszym kraju. W wielojęzycznym tłumie też nie brakowało polskich zwiedzających.



Otwarcie – z energią i artyzmem

W uroczystym otwarciu IPM 2016 uczestniczył m.in. sekretarz stanu w Federalnym Ministerstwie Żywności, Rolnictwa i Ochrony Konsumenta RFN dr Robert Kloos, który mówił o wsparciu niemieckiego rządu dla działań przynoszących oszczędność energii w rodzimym ogrodnictwie. Z wysokich rangą urzędników pojawił się również i przemawiał minister ds. klimatu, środowiska oraz rolnictwa i ochrony konsumenta w landzie Nadrenia Północna-Westfalia (gdzie leży Essen) Johannes Remmel.

Honorowym gościem była Sue Biggs, dyrektor generalny Królewskiego Towarzystwa Ogrodniczego (RHS) z Wielkiej Brytanii. Powiedziała między innymi, że zawód ogrodnika jest powszechnie niedoceniany, podobnie jak cała branża (pomimo że np. w Wlk. Brytanii dostarcza do budżetu 10,5 mld funtów rocznie). Hodowców roślin ogrodniczych porównała zaś do artystów, ubolewając zarazem, że świat „kultury” nie postrzega twórców odmian adekwatnie do ich jakże kreatywnej działalności.

Artyzm, co do którego nie ma wątpliwości opinia publiczna, reprezentował na targach IPM Essen, jak zwykle, sektor florystyczny, którego zadaniem jest między innymi pobudzanie popytu na produkowane przez ogrodników kwiaty i rośliny doniczkowe.