Zamgławiacze do dezynfekcji i aplikacji środków ochrony roślin na mniejsze powierzchnie

Zamgławianie to profesjonalny sposób aplikacji środków ochrony roślin  rekomendowany do upraw pod osłonami. Pozwala skutecznie rozprowadzić roztwór w całym obiekcie uprawowym. Zamgławiacze służące do aplikacji dezynfektantów oraz środków ochrony roślin przedstawił Dawid Cyran.

W ofercie firmy Royal Brinkman znajdują się zamgławiacze spalinowe niemieckiej produkcji (PulsFOG). Odznaczają się jedynym na rynku rozwiązaniem chronionym patentem. Przykładowo zamgławiacz termiczny PulsFOG K 22 BIO posiada dwa zbiorniki o pojemności 5 l każdy (jeden na wodę i drugi na mieszaninę wody, środka ochrony roślin i nośnik) – wyjaśnił specjalista. Dzięki takiemu rozwiązaniu, wytwarzane ciepło jest ochładzane przez wodę. Sprawia, to że roztwór np. dezynfektantu ma wyższą skuteczność, oraz możliwe jest efektywne rozprowadzanie środków ochrony roślin (w tym biologicznych) wrażliwych na wysoką temperaturę. Jest to mała maszyna z 2 l pojemnością zbiornika na paliwo i ręcznym uruchamianiem. Model ten jest rekomendowany do tuneli foliowych i szklarni o mniejszej powierzchni.

Dawid Cyran przybliżył charakterystykę zamgławiaczy do aplikacji dezynfektantów i śor, fot. PB
Dawid Cyran przybliżył charakterystykę zamgławiaczy do aplikacji dezynfektantów i śor, fot. PB

Zamgławiacze na większe powierzchnie

W większych obiektach szklarniowych (z uwzględnieniem kubatury pomieszczeń) prelegent polecał zastosowanie zamgławiacza PulsFOG K 30/20 BIO, który „spala” podwójną ilość paliwa (max. 7,6 l/h), ale zasięg mgły z nośnikiem wynosi często ponad 60 m, objętość zbiorników na wodę i ciecz roboczą wynosi po 55 l, a przeciętny wydatek cieczy wynosi 80 l/h. Jego dysze są wymienne, dzięki czemu można je dobrać zależnie od zapotrzebowania i wykorzystania każdego charakteru roztworu preparatu (olejowy, typu olej/woda oraz woda).

Zamgławiacze elektryczne w ofercie Royal Brinkman różnią się od spalinowych m.in. rodzajem zasilania, oraz tym, że nie wymagają operatora. Jednym z nich jest zamgławiacz Powerfogger model TB60 Double produkcji holenderskiej, o zasilaniu 400 V. Spośród jego zalet Dawid Cyran wymienił m.in. rozpylanie bardzo drobnych kropli (28 mic.), automatyczny system czyszczenia rur i system płukania po skończonej pracy oraz możliwość zaplanowania rozpoczęcia pracy urządzenia na określoną godzinę. Urządzenie jest wyposażone w wiatraki i umożliwia zamgławianie 2 ha/h przy wysokich roślinach, takich jak ogórek i pomidor, a przy niższych obsłuży większą powierzchnię.



Jednym z prostszych zamgławiaczy elektrycznych jest model ULV 130 l. Jest wyposażony w dwa rodzaje dysz: „60”-tka tworzy krople o ø 10-50 µm, a „80”-tka tworzy krople o ø <10 µm. Zamgławiacz jest wyposażony w 130 litrowy zbiornik na ciecz roboczą (z wbudowanym mieszadłem) i wystarczy mu zasilanie 220 V. Trzeba go indywidualnie wyposażyć w kompresor do powietrza (ciśnienie min. 5 bar). Jak poinformował specjalista, w ofercie firmy Royal Brinkman dostępny jest zbliżony zamgławiacz posiadający własny kompresor oraz maszt o 3,5 m wysokości.

Nowoczesne urządzenia do monitoringu upraw

Do wspomagania monitoringu w uprawach pod osłonami Grzegorz Surman proponował system FRAVEye, monitorujący pułapki lepowe. W skład systemu wchodzi 16 podzespołów, wyposażonych w pułapki lepowe i kamery (o wysokiej rozdzielczości) oraz główną jednostkę, do której są przesyłane informacje w czasie rzeczywistym, za pomocą wi-fi. Podzespoły są ze sobą zsynchronizowane, dzięki czemu wystarczy już dostępność do wi-fi jednego z podzespołu by mieć podgląd uprawy z całej powierzchni objętej systemem FRAVEye. Prelegent zwrócił uwagę, że to urządzenie jest proste w montażu i na powierzchni 1 ha należy umieścić ok. 16-20 sztuk podzespołów. Praktyka wskazuje, że urządzenie rozpoznaje większość występujących szkodników, które można monitorować za pomocą pułapek lepowych. Do szkodników tych należą m.in. mączlik szklarniowy, miniarka i wciornastek, skośnik pomidorowy, mszyce, etc. Informacje o pojawieniu się złapanych szkodników są przesyłane do „chmury” i za pomocą aplikacji można ocenić stopień zagrożenia w konkretnych miejscach uprawy. Szybka identyfikacja zagrożenia wzmocniona sztuczną inteligencją wraz z wysyłką powiadomień pozwala na szybką reakcję w celu pozbycia się szkodników i minimalizuje uszkodzenia w uprawie oraz pozwala zmniejszyć ilość stosowanych środków ochrony roślin. System elektroniczny FRAVEye działa na zasadzie abonamentu.

Kolejnym, nowym urządzeniem, które omówił Grzegorz Surman był FRAVEBOT Scout, stale rozbudowywany o dodatkowe możliwości. Urządzenie to porusza się autonomicznie po szklarni, np. nocą, gdy nie ma pracowników. Jego działanie polega na lustracji roślin (wykrywanie chorób, szkodników i np. objawów suchej zgnilizny wierzchołków owoców oraz ulegających zamieraniu zawiązków ogórka) i prognozowaniu plonu (np. w przypadku pomidorów na podstawie liczby gron i owoców oraz 6 etapów dojrzałości; na podstawie codziennie aktualizowanych obserwacji i sumy temperatur). Specjalista podkreślił, że w najbliższej przyszłości planuje się rozszerzenie funkcji urządzenia umożliwiających aplikację owadów pożytecznych.