Biostymulacja i biologiczna ochrona ogórka
W obliczu wzmożonej presji agrofagów, przy jednoczesnym wycofywaniu kolejnych substancji chemicznych do ich zwalczania, rośnie zainteresowanie zrównoważonymi strategiami ochrony roślin. W zwalczaniu szkodników w uprawach pod osłonami standardem staje się ochrona biologiczna, z wykorzystaniem pożytecznych makro- i mikroorganizmów. Ponadto wielu producentów stymuluje rośliny naturalnymi preparatami. Dostępne rozwiązania w tym zakresie omówili przedstawiciele firmy Royal Brinkman podczas ubiegłorocznego spotkania branżowego w Czchowie.
W artykule znajdziecie informacje o:
- preparatach biologicznych do zwalczania szkodników w szklarniach,
- organizmach pożytecznych zwalczających szkodniki roślin,
- tworzeniu „banków” organizmów pożytecznych w uprawie – tzw. banker plants,
- wykorzystaniu biostymulatorów Plantosys,
- nawozach z tzw. wartością dodaną.
Ochrona biologiczna w zwalczaniu szkodników
Strategię ochrony biologicznej w uprawach ogórka pod osłonami przybliżył Kamil Szybczyński z firmy Royal Brinkman. Zwrócił uwagę, że na przestrzeni lat w wielu gospodarstwach obecnie dominuje ochrona biologiczna, polegająca na wykorzystaniu pożytecznych makroorganizmów w zwalczaniu szkodników ogórka. Spośród niepożądanych owadów atakujących uprawy ogórków wymienił m.in. ziemiórki, których nie powinno się bagatelizować, zwłaszcza gdy występują w początkowej fazie wzrostu roślin, ponieważ uszkodzone przez nie korzenie są następnie łatwo infekowane przez tzw. patogeny odglebowe. Aby je zwalczyć prelegent rekomendował zastosować nicienie entomopatogeniczne lub drapieżnego roztocza glebowego Hypoaspis miles.
Przeciwko wciornastkom i mączlikowi szklarniowemu również można stosować pożyteczne roztocze. Według obserwacji Kamila Szybczyńskiego mączlik jest częściej notowany w uprawie ogórków prowadzonej w systemie „na parasol”.
Do regulacji populacji gąsienic uszkadzających liście ogórka zalecał preparaty bez karencji, zawierające pożyteczne bakterie Bacillus thuringiensis, proste w użyciu, przy czym zaznaczył, że wyższą śmiertelność gąsienic uzyskuje się przy zastosowaniu środka na ich młode stadia rozwojowe. Aby zidentyfikować skalę zagrożenia i zapobiec szybkiemu rozprzestrzenianiu gąsienic zalecał rozstawienie lamp ultrafioletowych w celu monitorowania nalotu szkodliwych motyli.
Specjalista podkreślił, że jeszcze do niedawna nie było większych problemów ze zmiennikiem w uprawach ogórków, ponieważ był on skutecznie regulowany przez stosowanie insektycydu Sequoia (przypomnijmy, że jest on obecnie zarejestrowany w uprawie ogórków w szklarniach przeciwko mszycom i mączlikom). Mszyce uodporniają się jednak na substancję aktywną tego preparatu i jest rzadziej stosowany, a tym samym problem ze zmienikiem wzrasta. Z kolei przeciw miniarkom polecał introdukcję pasożytniczych błonkówek (Diglyphus isaea oraz Dacnusa sibirica).
Co przeciwko mszycom?
Na plantacjach ogórka pod osłonami najczęściej występują dwa gatunki mszycy – brzoskwiniowa i ogórkową. Dotychczas mszyce w dużej mierze zwalczano chemicznie, stosując preparaty: Sequoia, Verimark 200 SC i Benevia 100 OD. Niemniej w wyniku stopniowego uodparniania się szkodników na substancje chemiczne, rosną oczekiwania wobec alternatywnych metod kontroli mszyc. Wśród nich Kamil Szybczyński wymienił zwalczanie mechaniczne poprzez zastosowanie preparatów o fizycznym działaniu kontaktowym (Neudosan – mydło potasowe; Siltac – polimery silikonowe; FiTTER – kwasy tłuszczowe). Warto zaznaczyć, że ich wadą jest potencjalna fitotoksyczność w określonych warunkach, panujących w obiekcie uprawowym oraz trudność z pokryciem roztworem całej części nadziemnej roślin.
Obecnie trwają testy skuteczności przeciw mszycom kilku środków opartych na mikroorganizmach, niestety nie działają one na tyle satysfakcjonująco, by można je wprowadzić na rynek – dodał K. Szybczyński.
Banki organizmów pożytecznych – minihodowle
Najskuteczniejszym rozwiązaniem przeciwko mszycom jest, według prelegenta, walka biologiczna, polegająca na wprowadzaniu do uprawy naturalnych wrogów mszyc – drapieżników i parazytoidów (składających jaja do ciała szkodnika). W tym celu rekomendował m.in. wykorzystanie mszycarza szklarniowego (pasożytnicza błonkówka) i pryszczarka mszycojada (muchówka). Błonkówkę zalecał wprowadzać od początku uprawy co 1-2 tygodnie, a od maja co tydzień – do pojawienia się szkodnika, po 0,25-1 szt/m²,a od momentu pojawienia się szkodnika – przez 3-4 tygodnie, w ilości 2-4 szt/m².
Z kolei pryszczarka od momentu pojawienia się mszycy powinno się wprowadzać dawkach 5-10 szt/m², przy koloniach mszyc.
Oprócz regularnego wprowadzania tych pożytecznych makroorganizmów warto też tworzyć bazy roślin (zboża w fazie młodocianej), będących żywicielami mszyc – gatunków mszyc nieżerujących na ogórkach. Te tak zwane banker plants, bo o nich mowa, tworzy się poprzez uprawę zbóż w doniczkach (10 szt/ha). Gdy młode rośliny osiągną 6-10 cm należy umieścić koło tych doniczek produkt PlantaControl (rośliny porażone mszycą zbożową). Po ok. 1-2 tygodniach, gdy mszyce przemieszczą się na wyrosłe zboże, należy wprowadzić parazytoidy, które będą żywić się mszycami zasiedlającymi zboże i rozbudowywać swoje populacje na tych minihodowlach. Po pojawieniu się w szklarni mszyc żerujących na ogórku, bardzo szybko znajdą je i nie pozwolą do rozwinięcia populacji szkodnika.
Biostymulatory PlantoSys
W ofercie firmy Royal Brinkman dostępne są preparaty o działaniu biostymulacyjnym firmy PlantoSys. Pierwszym z nich, o którym mówił Kamil Szybczyński był produkt SilicaPower. Jest to kwas ortokrzemowy bardzo dobrze przyswajalny przez rośliny. Wzmacnia ściany komórkowe roślin, dzięki czemu są bardziej wytrzymałe i tolerancyjne na niekorzystne warunki abiotyczne, infekcje i presję ze strony szkodników. Ponadto stymuluje rozwój systemu korzeniowego, transport m.in. wapnia, co wpływa na jakość i wielkość uzyskiwanych owoców. Można go stosować dolistnie, jak i przez fertygację, w takiej samej dawce w obu przypadkach – tj. 350 ml/ha/tydzień.
Drugim biostymulatorem polecanym przez specjalistę jest SalicylPure, zawierający ekstrakt z kory wierzby, w którym znajduje się kwas acetylosalicylowy (główny składnik aspiryny). Jak poinformował specjalista kwas ten jest naturalnie wytwarzany przez rośliny w momencie infekcji, poprzez jego wcześniejszą aplikację wzrasta aktywność mechanizmów obronnych rośliny. Dzięki aplikacji zwiększa się odporność roślin na stres środowiskowy i proces regeneracji po uszkodzeniach. W uprawie ogórka odnotowano w wyniku jego stosowania istotne przyspieszenie wzrostu i plonowania. Dawka wynosi 1 l/ha/ tydzień – podaje się go dolistnie lub poprzez fertygację.
Trzecim z omawianych produktów jest Argentum, zawierający nanosrebro. Działa bakteriostatycznie i wspiera proces fotosyntezy, ponieważ rozprasza światło słoneczne na opryskiwanej powierzchni liści. Prelegent zwrócił uwagę, że srebro (podobnie jak wapń) wpływa korzystnie na jakość i trwałość przechowalniczą owoców. Wzmaga też przyswajanie N, Mg, Fe i innych mikroelementów. Dodał, że w przypadku infekcji wirusowych w obiekcie regularna aplikacja Argentum ogranicza dalsze rozprzestrzenianie się wirusów. Preparat należy dawkować dolistnie w ilości 20 ml/100 l wody, podając min. 100 ml/ha.
Wszystkie powyższe trzy główne składniki zawarte w omawianych preparatach stanowią skład biostymulatora ArgicinPlus. Jego wszechstronne działanie skutkuje lepszym wzrostem i zdrowotnością roślin ogórka, poprawą transportu składników mineralnych oraz większą tolerancją na stresy biotyczne i abiotyczne, co przekłada się na szybsze rozpoczęcie plonowania i uzyskanie wyższego plonu całkowitego. ArgicinPlus należy stosować dolistnie w dawce 200 ml/100 l wody, co 7-10 dni. Stanowi on wsparcie w walce z mączniakiem rzekomym.
Preparaty i nawozy z wartością dodaną
Jakub Gustaw z firmy Royal Brinkman podkreślił, że w nowoczesnym ogrodnictwie szklarniowym, w którym rośliny uprawne są stale narażone na stresy środowiskowe i presję ze strony szybko rozprzestrzeniających się agrofagów, warto stosować preparaty, które przyczynią się do lepszego pobierania i wykorzystywania podawanych substancji odżywczych. Jednym z nich jest oparty na technologii mikrowęgla produkt X-Tend Gold, przeznaczony do stosowania dolistnego i fertygacji. Kompleksuje on składniki pokarmowe, ogranicza wymywanie i ich ulatnianie, poprawia transport wapnia w okresie wysokich temperatur. Wyższa efektywność nawożenia przekłada się na wzrost produktywności roślin i suchej masy. Jak wyjaśnił przedstawiciel firmy Royal Brinkman technologia mikrowęgla polega na tym, że mikrocząsteczka C łączy się ze składnikiem pokarmowym z nawozu tworząc ochronę przed wolnymi rodnikami powodującymi stres oksydacyjny, którego następstwem jest zakłócenie pobierania minerałów.
– Cechą charakterystyczną technologii mikrowęgla jest to, że tworzy większą powierzchnię absorpcyjną na powierzchni liści – dodał Jakub Gustaw.
Specjalista przytoczył również wyniki badań hiszpańskich, w których wykazano wzrost plonu ogórka uprawianego pod osłonami o 18%, w wyniku stosowania preparatu X-Tend Gold, w dawce 2 l/ha co 15 dni.
Kolejnym przedstawionym przez prelegenta preparatem był nawóz wapniowy Huma Calcium, który aplikowany dolistnie (200-400 ml/100 l wody co 15 dni) bardzo szybko uzupełnia niedobory tego makroelementu (nawet o 20% po dwóch zabiegach). Jest on rekomendowany do stosowania zwłaszcza wtedy, gdy rośliny mają problemy z pobieraniem wapnia. Poprawia jakość owoców i ich trwałość pozbiorczą. Ponadto stymuluje wzrost korzeni i podziały komórkowe. Jego zaletą jest też wysoka kompatybilność ze środkami ochrony roślin (z wyjątkiem tych o odczynie zasadowym).
Ostatnim preparatem zwiększającym odporność roślin na stres (np. niedobory światła, duże amplitudy temperatur, zasolenie, odwodnienie wskutek przeciągów itd.) jest OSMOcontrol, zawierający naturalną glicynę-betainę. Reguluje bilans wodny roślin, dzięki czemu poprawia stan wegetatywny roślin, oraz tempo procesu fotosyntezy i metabolizmu. Efekty jego działania widać już po 1-2 dniach od aplikacji i utrzymują się do 3-4 tygodni. Należy go stosować poprzez opryskiwanie, w dawce 2 kg/ha.










