Kopalnie torfu na świecie

Torfowiska na świecie zajmują około 423 mln ha, co stanowi 2,8% powierzchni globu. Największe złoża torfu zlokalizowane są w Azji (38,4% światowych zasobów) – głównie w zachodniej Syberii oraz w  Ameryce Północnej (31,6%) – zwłaszcza w strefie borealnej i subarktycznej Kanady i USA. Europa (12,5%) posiada liczne złoża torfu  w Finlandii, Szwecji, na Białorusi, w Niemczech, w krajach bałtyckich i w Polsce. Ameryka Południowa (11,5%) dysponuje m.in. złożami torfu na Nizinie Amazonki, w Afryce (4,4%) największy kompleks tropikalnych torfowisk znajduje się w Kongo.

W Polsce głównymi dostawcami torfu do profesjonalnej produkcji ogrodniczej i szkółkarskiej są kraje bałtyckie (Litwa, Łotwa i Estonia). Do niedawna część tego surowca dostarczana była również z Białorusi, ale w związku z agresją na Ukrainę wprowadzono embargo na import torfu z Rosji i Białorusi do Unii Europejskiej (w tym do Polski) jako element szerszych sankcji gospodarczych.

GreenPunkt baner Podłoża torfowe

Wydobycie torfu w 2025 – niesprzyjająca pogoda

Wydobycie torfu w krajach bałtyckich rozpoczyna się zazwyczaj na przełomie końca kwietnia i maja. Jak podaje Copernicus Climate Change Service, pomimo, że styczeń 2025 roku był tam wyjątkowo suchy (na Łotwie odnotowano zaledwie 21,2 mm opadów, czyli 42% normy, co czyniło go najsuchszym styczniem od 2010 roku), również na początku wiosny, w kwietniu, w części Europy Wschodniej opady były niższe od średniej, to już w maju suma opadów na Łotwie wyniosła średnio 84,7 mm, co stanowiło 68% powyżej normy, a w niektórych regionach deszczu było nawet czterokrotnie więcej niż zazwyczaj. Dodatkowo w Europie północno-wschodniej, na obszarze obejmującym kraje bałtyckie, Białoruś, Finlandię i Szwecję, w okresie od maja do lipca 2025, w wielu regionach odnotowało opady znacznie powyżej średniej, a w niektórych miejscach letnie sumy opadów były najwyższe w historii pomiarów.

Tak wysoki poziom opadów spowodował zalanie eksploatowanych torfowisk i skutecznie uniemożliwił pozyskiwanie tego surowca. W związku z tym szacuje się, że produkcja torfu w 2025 roku zatrzymała się na poziomie 40-60% normy średniego rocznego wydobycia.

Już na przełomie lipca i sierpnia ubiegłego roku pojawiały się pierwsze problemy z dostępnością torfu i substratów do profesjonalnej produkcji ogrodniczej i szkółkarskiej. Ze względu na fakt, że torf w miejscu załadunku był ciężki, mocno nasiąknięty wodą, ilości na samochodach musiały zostać zmniejszone ze standardowych 32-30 do 26 palet lub z 24 palet do 18-20 – w zależności od typu torfu. To dodatkowo spowodowało podwyższenie kosztów transportu.

Same kopalnie zwiększyły magazynowanie i tak niewielkiej ilości dostępnego towaru i rozpoczęły reglamentację sprzedaży, co przy ograniczonej dostępnej ilości było konieczne, aby zachować ciągłość sprzedaży do kolejnych zbiorów oraz utrzymać pracowników kopalń torfu.

W związku z tym niektóre firmy zaopatrujące ogrodników w torf rozpoczęły kampanię informacyjną, dotyczącą problemów z dostępnością. Zachęcali oni swoich klientów, żeby, na ile to możliwe, przyspieszyli i ewentualnie zwiększyli swoje zamówienia na torf i substraty torfowe w ostatnim kwartale 2025 roku, a także przyspieszyli zamówienia na rok 2026. To spowodowało wzrost sprzedaży do końca 2025 roku, co, w powiązaniu z niższą dostępnością surowca wygenerowało znaczne podwyżki cen, nawet o 25%.

Niestety nie wszyscy producenci roślin zdecydowali się na zwiększenie zamówień. Przyczyny były różne: od braku świadomości narastających problemów z dostępnością, przez brak stabilnej sytuacji  finansowej, aż po brak chęci lub możliwości magazynowania większych ilości podłoży.

Na szczęście, zarówno do końca 2025, jak również na początku 2026 roku torf można nadal zamawiać u dystrybutorów. Jest on dostępny, ale czas oczekiwania na dostawy może się wydłużyć, jakość jest nadal niska, ze względu na wysoką zawartość wody, a cena wciąż wysoka i może rosnąć.

Prognozy na 2026 rok

Na początku 2026 roku rynek torfu i substratów jest niestabilny, charakteryzuje się bardzo niską dostępnością surowca i wysokim popytem, a producenci substratów muszą mierzyć się z priorytetami dostaw i wysokimi cenami, zaś przyszłość wydobycia w krajach bałtyckich jest niepewna. Wszystko zależy od pogody. Jeżeli do momentu rozpoczęcia pozyskiwania surowca na przełomie kwietnia i maja pogoda będzie sprzyjać i torfowiska będą miały szansę obeschnąć, prognozuje się, że dostęp do nowego urobku zwiększy się, w stosunku do poprzedniego sezonu, już na przełomie maja i czerwca 2026 roku.

Wczesne prognozy na zimę 2025/2026 wskazywały na możliwą wysoką sumę opadów, w tym częste opady śniegu w regionach północnej Europy, ze względu na wpływ zjawiska La Niña, ale styczeń 2026 r. w krajach bałtyckich (Estonia, Łotwa, Litwa) charakteryzował się opadami poniżej średniej wieloletniej, a region doświadczył w tym czasie mroźnej i przeważnie suchej zimy, z mniejszą liczbą dni z opadami. Prognozy na luty przewidują, że suma opadów w tym rejonie będzie zbliżona do średniej dla tego miesiąca, z przewagą opadów śniegu. Długoterminowe prognozy na wiosnę (marzec – maj) również nie przewidują odstępstw od średniej wieloletniej.

W związku z gwałtownie rosnącym zapotrzebowaniem na rynku na rozsady warzyw, kwiaty cięte, rośliny doniczkowe, ogrody, dachy zielone – do których produkcji zużywany jest  torf – oraz z racji na globalny popyt na torf i substraty z jego udziałem do profesjonalnych upraw ogrodniczych i szkółkarskich, a także z powodu kurczących się zasobów i aspektów ekologicznych (ochrona torfowisk) oraz ograniczeń wydobycia należy poszukiwać w Polsce alternatyw zarówno dla torfu z krajów bałtyckich, jak i dla torfu jako podłoża w ogóle.

Złoża torfu w Polsce

W sytuacji niedoborów na rynku torfu do profesjonalnej produkcji ogrodniczej i szkółkarskiej, pochodzących z krajów bałtyckich, być może warto zastanowić się, czy nie zacząć zaopatrywać się w ten surowiec pochodzący z polskich kopalń torfu.

Na obszarze Polski występuje prawie 49 000 złóż torfowych o łącznej powierzchni 1 167 000 ha i o ogólnych zasobach ok. 17 km³ torfu surowego w złożach. Torfowiska zajmują około 4% powierzchni kraju (głównie na północy i wschodzie), a ich miąższość wynosi średnio 1,6 m.

Warto jednak przyjrzeć się rodzajom torfu z polskich złóż:

  • Torf wysoki (kwaśny, brązowy, włóknisty): powstaje w wilgotnym środowisku, zasilanym wodami opadowymi, z mchu torfowca w warunkach ubogich w składniki pokarmowe. Ma niskie pH (3-4,5) i ciemnobrązowy kolor. Bardzo dobry do produkcji ogrodniczej, ze względu na swoje właściwości fizyko-chemiczne – jest włóknisty, słabo rozłożony i charakteryzuje się luźną strukturą i dobrą pojemnością powietrzno-wodną, a dodatkowo ma niską zawartość składników pokarmowych i EC – co sprzyja standaryzacji nawożenia i nawadniania uprawy dużych, jednorodnych partii roślin.
  • Torf niski (czarny, żyzny):  powstaje w dolinach rzecznych i na terenach zalewowych, w których woda miała możliwość przepływania, a w dodatku była to woda dobrze napowietrzona i miała wysoką zawartość związków mineralnych. Jest czarny, a rośliny są w nim bardziej rozłożone, więc nie ma też włókien charakterystycznych dla torfu wysokiego (przypomina czarną ziemię), ma pH zbliżone do obojętnego (7,0) i jest żyzny, bogaty w składniki odżywcze.
  • Torf przejściowy: powstaje w warunkach pośrednich, łącząc cechy torfu wysokiego i niskiego.

Niestety w Polsce złoża torfu wysokiego (najbardziej pożądane w produkcji ogrodniczej) wraz z torfem przejściowym, stanowią jedynie około 4,7-6% ogólnych zasobów. Dodatkowo niekorzystne (śródleśne, przyjeziorne) położenie większości złóż, ich rozdrobnienie, oraz rosnące tendencje w kierunku ich ochrony (liczne rezerwaty przyrody) utrudniają dostęp i ich eksploatację.

W Polsce przeważają torfy niskie (czarne). Stanowią ponad 90-92% wszystkich torfowisk. Występują m.in. na Pomorzu (Bielawskie Błota – torfowiska typu bałtyckiego), Mazurach oraz w Kotlinie Nowotarskiej (rezerwat „Bór na Czerwonem”).

W związku z powyższym wykorzystanie torfu wysokiego z polskich złóż w gospodarstwach ogrodniczych i szkółkarskich, ze względu na niską dostępność, małą skalę wydobycia i finalnie wyższą cenę jest bardzo ograniczone i nieuzasadnione ekonomicznie, nawet w trudnych okresach niedoboru torfu z krajów bałtyckich.

Podłoża alternatywne wobec torfu

W tym samym czasie, ze względu na nowe prawo unijne, dotyczące surowszych normy ochrony gruntów (m.in. norma GAEC 2 od 2025 r.), które ograniczają orkę, meliorację oraz wydobycie torfu na terenach podmokłych, zalecane jest stopniowe eliminowanie torfu z produkcji ogrodniczej i zastępowanie go alternatywnymi podłożami, takimi jak włókna celulozowe (drzewne lub konopne), włókno kokosowe, „zielony” kompost lub kora. Z tego powodu najwięksi producenci substratów torfowych już teraz deklarują finansowanie zakrojonych na szeroką skalę badań nad nowymi podłożami i systematyczne zwiększanie udziału ich alternatyw w substratach do uprawy roślin. Jednak uważają oni, że z różnych względów, trudno znaleźć podłoże, które dorównywałoby torfowi pod względem parametrów i ceny.

W związku z tym, mimo ekologicznych nacisków na odejście od torfu, pozostaje on cenionym materiałem ze względu na strukturę i zdolność do zatrzymywania wilgoci, szczególnie w uprawie roślin kwasolubnych. Dodatkowo nie można szybko zmieniać składu profesjonalnych podłoży w celu zmniejszania użycia torfu, ponieważ póki co odbija się to na ich jakości. Jest to proces długotrwały i mimo, że producenci podłoży torfowych są na właściwej drodze i wykorzystują coraz bardziej zrównoważone surowce, wciąż potrzebują torfu i wciąż potrzebują czasu na dopracowanie formuł, które będą w stanie zapewnić wysoką jakość produkowanych roślin, przy jednoczesnym pozytywnym rachunku ekonomicznym dla profesjonalnych gospodarstw ogrodniczych i szkółkarskich.

Jednocześnie proces odchodzenie od torfu coraz bardziej rozpędza się m.in. w Wielkiej Brytanii, gdzie całkowity zakaz jego stosowania przez profesjonalnych producentów roślin ma wejść w życie do 2030 roku. Pomimo, że niewiele jest materiałów, które mogą zastąpić torf, niektórzy producenci podłoży otrzymywanych z alternatywnych materiałów (włókna drzewne, konopne, kokosowe, „zielony” kompost, czy kora) mają na swoim koncie coraz większe sukcesy, a rynek ten bardzo intensywnie się rozwija. Niektórzy specjaliści z branży twierdzą, że  substraty beztorfowe są nie tyle drogie, ile cena torfu, w stosunku do kosztów środowiskowych była zawsze zdecydowanie za niska.

GreenPunkt baner Podłoża torfowe