Światło i temperatura
Plantacje róż znajdują się w pobliżu równika. W efekcie przez cały rok otrzymują po 12 godzin intensywnego światła na dobę, które wpływa na wielkość i jakość pąków kwiatowych oraz pędów (są długie i mocne).
Większość zlokalizowana jest na dużych wysokościach (przeważnie 2800-3000 m n.p.m.) – w tworzących płaskowyże obniżeniach pomiędzy wulkanicznymi masywami Andów. Dzięki takiemu położeniu temperatura powietrza jest umiarkowana (średnia dobowa wynosi ok. 15°C; w dzień sięga mniej więcej 25°C) – róże uprawiane są jednak w tunelach, toteż pod folią wzrasta ona niekiedy do 30°C. Nocą notuje się natomiast wyraźne jej spadki, nawet do 5°C, powodujące intensywne wybarwianie się płatków. Obiekty z reguły nie są ogrzewane. Kilku producentów dogrzewa plantacje, głównie po to, aby zapobiegać szarej pleśni i poprawić jakość kwiatów (niektórzy, zamiast tego, stosują kapturki z włókniny, zabezpieczające przed nocnym chłodem poszczególne pąki wrażliwszych odmian).

Obiekty produkcyjne i główne zasady uprawy
Typowe tunele, w których w Ekwadorze uprawia się róże, są osadzone na mocnej, stalowej konstrukcji. Musi ona wytrzymać silne wiatry, często dające się we znaki na górskich, wysoko położonych terenach. Są to rozmaite, zblokowane obiekty – od starych, stosunkowo niskich, stawianych własnym sumptem, po nowoczesne wysokie (nawet 10-metrowe), o dużej powierzchni wietrzenia, dostarczane przez specjalistyczne firmy. Folię, niszczoną przez wichury zmienia się często – średnio co 2 lata.
Róże sadzi się wprost do gruntu – w macierzystej glebie (żyznej, bo wulkanicznej), co, jak podkreślają ekwadorscy producenci, jest kolejnym warunkiem uzyskiwania okazałych kwiatów i długich pędów, zwłaszcza w przypadku typowych, przeznaczonych do uprawy w Ameryce Płd. odmian. Przed założeniem plantacji wapnuje się glebę, aby podnieść pH, a w kolejnych cyklach uprawowych wzbogaca się ją podłożem ogrodniczym. Krzewy umieszcza się przeważnie w jednym rzędzie, na wzniesionych zagonach gruntowych, obudowanych z przodu i z tyłu prostymi, drewnianymi konstrukcjami, do których mocowane są druty ograniczające i podpierające rośliny.


Jest to fragment artykułu „Jak to się robi w Ekwadorze? (cz. I)”, który ukazał się w nowym numerze czasopisma „Pod Osłonami” 1/2015.