Uprawa pomidorów w Głuchowie
15 maja w gospodarstwie ogrodniczym braci Chrzanów odbyło się spotkanie poświęcone m.in. odmianie Merlice F1 marki De Ruiter, która już po raz drugi uprawiania jest w tym gospodarstwie w szklarni pokrytej szkłem dyfuzyjnym. Uczestnicy spotkania mieli także okazję zobaczyć uprawę odmiany Admiro F1 w dwóch typach szklarni - pokrytej szkłem tradycyjnym i dyfuzyjnym.
Odmiany pomidorów w dwóch typach szklarni
W obiekcie pokrytym szkłem dyfuzyjnym uprawiane są pomidory odmiany Admiro F1 i Merlice F1. Rozsada przeznaczona do tej szklarni została zaszczepiona na podkładce Maxifort F1, a rośliny są prowadzone na 2 pędy. Ustawiono ją na miejsce stałe 3 i 4 stycznia 2015 roku w początkowym zagęszczeniu 2,4 szt./m2. Na przełomie stycznia i lutego wyprowadzono dodatkowe dwa pędy za drugim liściem, dzięki czemu zagęszczenie roślin zwiększyło się do 4,8 szt./m2. Pierwszy zbiór owoców przeprowadzono 23 marca.
W szklarni pokrytej tradycyjnym szkłem uprawia się odmianę Admiro F1 (nieszczepione, jednopędowe), początkowe zagęszczenie wynosiło 2,4 szt./m2, ostateczne – 3,2 szt./m2. Dodatkowy pęd był wypuszczany za drugim gronem. Rozsadę ustawiono na miejsce stałe 3 i 4 stycznia 2015 roku. Pierwszy zbiór owoców przeprowadzono 27 marca.
– W początkowym okresie uprawy plon był niższy niż w poprzednim sezonie ze względu na bardzo małą ilość światła. W porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku w okolicy Łańcuta nasłonecznienie było mniejsze o około 18%. Średnia masa owoców do końca kwietnia była porównywalne w obu szklarniach – informował Damian Chrzan.
Sterowanie klimatem
Szkło dyfuzyjne rozprasza promieniowanie słoneczne, dzięki czemu rośliny są równomiernie doświetlone nawet przy większym zagęszczeniu. Temperatura liści na całej wysokości rośliny jest porównywalna. W 2014 roku w obydwu szklarniach zamontowano kamery termowizyjne, które współpracują z komputerem klimatycznym Priva. Mierzą one temperaturę górnych części roślin (przede wszystkim liści). Na podstawie odczytów z kamer stwierdzono, że temperatura wierzchołkowych części roślin w szklarni ze szkłem dyfuzyjnym jest o 2-3°C niższa niż w obiekcie pokrytym szkłem tradycyjnym. Dzięki dyfuzji temperatura liści na całej wysokości rośliny jest porównywalna. Rośliny w mniejszym stopniu narażone na stres powodowany deficytem wody.
Więcej informacji uprawie pomidorów pod szkłem dyfuzyjnym przeczytacie Państwo w artykule dr Gabrieli Wyżgolik „Dwa lata pod szkłem dyfuzyjnym”, który został opublikowany w czasopiśmie „Pod Osłonami” 1/2015.
W szklarni dyfuzyjnej „prenajt” zaczęto wprowadzać po 3 dniach od posadzenia rozsady. Na początku uprawy obniżano temperaturę tylko o 2°C w stosunku do temperatury popołudniowej, dopiero po zawiązaniu pierwszych owoców zaczęło się schładzanie do 12°C – w przypadku odmiany Merlice F1, lub 13,5-14°C – przy Admiro F1. W okresie zimowym, na początku uprawy, „prenajt” trwał 1 godzinę. Wraz ze wzrostem długości dnia wydłużano czas „prenajtu” do 2-3,5 godzin (w połowie maja rozpoczynał się o godz. 18:30 i trwał do 21:00). Temperatura nocna, uzależniona jest od nasłonecznienia w ciągu dnia, wynosił średnio 17-17,5°C (w godzinach 21:00-24:00) oraz 18-18,5°C (24:00-5:00). Temperatura w ciągu (11:00-14:00) nie przekraczała 24°C.
– Nie ma gotowego schematu na sterowanie klimatem w szklarni. Ustawienia wszystkich parametrów powinny być dostosowane do warunków panujących w obiekcie i kondycji roślin – mówił Damian Chrzan.
Ochrona roślin
W obu szklarniach rośliny chronione są metodą biologiczną. Profilaktycznie stosuje się dziubałeczka mączlikowego, który wprowadzany jest do uprawy na przełomie stycznia i lutego. Entomofag był rozsypywany na maty w rzędach (przy słupie podtrzymującym rynny), w dawce 2 szt/m2. Dziubałeczka dokarmiano do końca marca, 2 razy w tygodniu. W tym sezonie, w jednej ze szklarni, pojawiły się przędziorki. Wykonano punktowy zabieg preparatem chemicznym. W ostatnich tygodniach na pułapkach lepowych pojawił się mączliki – w tych miejscach zastosowano interwencyjnie Encarsję Formosa.
– Jeżeli do końca sezonu chce się zachować dobrą zdrowotność plantacji, lepiej nie pozostawiać więdnących i rozkładających się liści pod rynnami – mówił Damian Chrzan – wprawdzie wynosi się z nimi część organizmów pożytecznych wykorzystywanych do biologicznej ochrony roślin, ale jest to mniejszy problem niż ten, do jakiego mógłby doprowadzić rozwój chorób grzybowych, szczególnie szarej pleśni – stwierdził. Ogrodnik jest zwolennikiem wprowadzania nieco większych dawek entomofagów.
Więcej informacji i zdjęć z dnia otwartych w gospodarstwie braci Chrzanów znajdą Państwo w artykule: „Dzień Pomidora w Głuchowie”







Komentarze
[…] „Uprawa pomidorów w Głuchowie” […]