– Firma Andermatt, którą reprezentuję, została założona w Szwajcarii w 1988 roku przez doktora Martina Andermatta i jego żonę Izabel. Na przestrzeni prawie 40 lat grupa Andermatt wykonała „dużą liczbę kroków”… Chciałem tylko powiedzieć o najnowszym. Od 1 stycznia 2025 roku działalność Entocare została przejęta przez Andermatt Nederland, co pozwoliło na rozszerzenie oferty biologicznych metod ochrony roślin i dalszy rozwój technologii w tej dziedzinie. Dziś na całym świecie Andermatt ma 27 spółek i jest obecny w 65 krajach – powiedział słowem wstępu prelegent.

Wyzwania dla producentów: ochrona jagodowych

Wyzwania stojące przed producentami to m.in. regulacje unijne, z jakimi mamy obecnie do czynienia w produkcji owoców jagodowych i innych roślin. Ich skutkiem jest wycofywanie substancji czynnych środków ochrony roślin (ogranicza to możliwości ochrony roślin, gdyż mniejsza jest liczba substancji przy rosnącej populacji szkodników i patogenów), a dodatkowo zmiany klimatyczne, z czego najbardziej zauważalny jest wzrost temperatury. Dodatkowo także rosną oczekiwania konsumentów wobec jakości i bezpieczeństwa owoców i warzyw. Dlatego też pośrednicy, eksporterzy czy sieci handlowe coraz bardziej rygorystycznie podchodzą do poziomów/obecności pozostałości środków ochrony roślin w plonie. Producent musi zatem ograniczać stosowanie chemicznych środków ochrony i wprowadzać takie, które nie będą dawały pozostałości. Chodzi o wprowadzanie strategii rolnictwa zrównoważonego albo produkcji owoców w systemie ekologicznym lub „bez pozostałości” (zero residue).

RhizoVital_baner reklamowy Andermatt

Ważne jest także zapobieganie uodparnianiu się szkodników i patogenów na substancje czynne środków ochrony roślin. Kluczowe praktyki strategii antyodpornościowej to regularne lustracje, wdrażanie biologicznych rozwiązań, a przede wszystkich rotowanie substancji czynnych środków ochrony roślin (jest jednak coraz mniej substancji czynnych, więc nie możemy tak skutecznie nimi rotować). O tych aspektach wspomniał podczas swojego wystąpienia na konferencji w rejonie Czerwińska n. Wisłą B. Drzazga.

Ochrona jagodowych: kierunki na przyszłość

Zmiany klimatu sprawiają, że presja niektórych szkodników jest coraz większa, chociażby mszyc. Aktualnie kierunki zmian w produkcji to wdrażanie biologicznych, niechemicznych środków ochrony roślin, a także strategia rolnictwa zrównoważonego.

Decyzje o wycofywaniu substancji czynnych są podejmowane są na szczeblu Unii Europejskiej przez EPSA, czyli Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności.

– Od ponad 20 lat już trwa intensywny proces wycofywania substancji czynnych. Najintensywniej substancje usuwano z rejestru w latach 2004-2010. W wyniku regulacji, takich jak dyrektywa 91/414, liczba dostępnych substancji zmniejszyła się z około 1000 do 500. W Polsce liczba ta spadła do około 300. W tym samym czasie w Stanach Zjednoczonych liczba substancji czynnych wzrosła z 1000 do 1300.

mszyca - osobnik dorosły na truskawce
Zmiany klimatu sprawiają, że presja niektórych szkodników m.in. mszyc (fot. DŁB)

Strategia antyodpornościowa w ochronie jagodowych 

Dlaczego strategia odpornościowa powinna być wdrażana i jest kluczem do większej skuteczności? B. Drzazga wyjaśnił, że używanie tych samych środków jest trochę wymuszone, bo jest do dyspozycji coraz mniejsza pula tych substancji, prowadzi do obniżenia skuteczności programów ochrony. Ale dlaczego? Ponieważ żaden środek ochrony właściwie nie wykazuje 100-procentowej skuteczności. Zawsze jakiś procent populacji, czy to szkodnika, czy patogenów, zostanie w ekosystemie plantacji. Skoro zostają odporne osobniki, to one się dalej rozmnażają. Rozmnażają się, więc ta odporność się rozprzestrzenia.

W kwestii typów odporności wśród szkodników czy patogenów, można wyróżnić odporność metaboliczną (insektycyd w działaniu żołądkowym, który w pewnym momencie, jeśli populacja odporna się rozprzestrzenia, już nie działa letalnie na szkodniki). Drugi typ to odporność strukturalna, czyli na przykład jeśli fungicyd wchodzi w jakiś cykl metaboliczny grzyba i przestaje być skuteczny, bo grzyb „nauczył się” bronić przed danym mechanizmem fungicydu. Trzeci rodzaj to odporność behawioralna, czyli taka, kiedy szkodnik „ucieka” od substancji czynnej, bo nauczył się, że jest ona dla niego niebezpieczna.

Jakie są kluczowe praktyki w strategii antyodpornościowej? Najważniejsze z nich to rotowanie substancji czynnych, a nawet mechanizmów działania. Dlatego zasadnie jest wdrażanie biologicznych rozwiązań, bo już wtedy nie mówimy o samym rotowaniu substancji czynnych, tylko o mechanizmie zwalczania, czy to szkodnika, czy patogenów. Wdrażanie biologicznych rozwiązań jest w obecnych czasach zasadne. Drugi punkt to regularne ilustracje, aby zabiegi ochrony nie były wynikiem schematu, tylko żeby były wynikiem realnej presji na naszej plantacji.

Bacillus w strategii antyodpornościowej

Bakterie Bacillus to najpopularniejszy rodzaj bakterii w ochronie jagodowych. Jest ich najwięcej w glebie, w ryzosferze i w endosferze. Jest w tej grupie już ponad 330 oznaczonych gatunków. Są one bardzo odporne na czynniki środowiskowe. Dzięki swoim właściwościom są stosowane jako biopestycydy, ale także biostymulatory.

  1. Drzazga podał przykłady bakterii z rodzaju Bacillus stosowanych w uprawie roślin. Pierwszy to Bacillus atrophaeus, który jest mikrobiologicznym biostymulatorem. Kolonizuje ryzosferę, produkuje fitohormony, produkuje enzymy, a także inne metabolity wtórne, które są pobierane przez rośliny i wykorzystywane, czy to do rozbudowy systemu korzeniowego, czy do utrzymania lepszego uwodnienia tkanek itd. W portfolio Andermatt jest preparat RhizoVital, który zawiera te bakterie.

Drugi gatunek to Bacillus thuringiensis – najpopularniejszy mikroorganizm wykorzystywany jako bioinsektycyd do zwalczania larw niektórych szkodników. Jest jednocześnie bezpieczny dla organizmów pożytecznych.

Trzeci przykład to dwie bakterie – Bacillus subtilis czy Bacillus amyloliquefaciens, popularne w biofungicydach. Hamują rozwój patogenów przez konkurencje o przestrzeń i składniki pokarmowe, ale także są w stanie wydzielać różne metabolity, które wpływają na wzmocnienie mechanizmów obronnych w roślinach.

Kolejna pożyteczna bakteria to Bacillus velezensis – bakteria o właściwościach antygrzybowych, szeroko stosowana w rolnictwie jako biofungicyd. Jest ceniona za zdolność do produkcji metabolitów bioaktywnych, takich jak surfaktyna, ituryna i fengycyna, które skutecznie zwalczają patogeny glebowe i wspierają zdrowy rozwój roślin. Laboratorium Andermatt posiada szczep tego gatunku i w niedługim czasie będzie także w Polsce zarejestrowany produkt zawierający tę bakterię.

Bacillus subtilis czy Bacillus amyloliquefaciens, popularne w biofungicydach, w ochronie przed szarą pleśnią
Bacillus subtilis czy Bacillus amyloliquefaciens, popularne w biofungicydach, w ochronie przed szarą pleśnią (fot. DŁB)

Grzyby antagonistyczne i entomopategeniczne w ochronie jagodowych

Grzyby antagonistyczne, podobnie jak bakterie, konkurują o składniki i o przestrzeń z patogenami, są stosowane jako biofungicydy. Przykładem mogą być Aureobasidium pullulans, Pythium oligandrum, czy Trichoderma – coraz bardziej popularna, coraz bardziej znana, coraz bardziej zasadnie stosowana przez producentów truskawek.

Grzyby entomopatogeniczne są wykorzystywane w bioinsektycydach, czyli w produktach stosowanych do zwalczania szkodników. Grzyb w zastosowanym produkcie musi być skonsumowany przez szkodnika, rozwija się w jego wnętrzu, potrzebuje do rozwoju wody, więc wysysa tę wodę ze szkodnika i tym samym prowadzi do jego śmierci.

– W sytuacji, gdy dany mikroorganizm jest zarejestrowany jako środek ochrony roślin, to musiał on przejść dokładnie takie same badania skuteczności i wszystkie inne, jak konwencjonalne środki chemiczne, więc jest po prostu skuteczny. Dobry przykład to grzyb Beauveria bassiana, obecny w produktach dostępnych w  Polsce, które mogą być wykorzystywane do zwalczania mszy, czerwców, mączlików, przędziorków, a nawet drutowców – poinformował B. Drzazga.

Inne substancje w ochronie roślin jagodowych

– W grupie substancji do stosowania w ochronie roślin, w strategii antyodpornościowej są substancje niskiego ryzyka, znane od dziesiątek lat, które wracają coraz częściej do łask. Substancje takie jak miedź, siarka, polisiarczek wapnia (potocznie ciecz kalifornijska), wodorowęglan potasu. Inne rozwiązania to na przykład laminaryna, czy oleje roślinne, które też mogą być z powodzeniem stosowane – przypomniał prelegent.

Wodorowęglan potasu działa na zasadzie doprowadzenia do zmiany odczynu na powierzchni roślin, co uniemożliwia rozwój grzybów, a jednocześnie działa wysuszająco, czyli prowadzi do wypalania zarodników i grzybów chorób takich jak np. szara pleśń, czy mączniaki. Polisiarczek wapnia wykazuje bardzo silne działanie fungistatyczne. Jest to najstarsza substancja znana i opisana o takim działaniu choć kilkadziesiąt lat temu była bardziej stosowana jako insektycyd, bo wykazywała działania unieszkodliwiające takie szkodniki, jak wciornastki czy roztocze. Na najdrobniejsze szkodniki działa wysuszająco.

Wodorowęglan potasu, występuje w dwóch preparatach zarejestrowanych w Polsce jako środki ochrony roślin. Pierwszy – VitiSan działa powierzchniowo, wysuszając zarodniki grzybów i zapobiegając ich kiełkowaniu. Zmienia pH na powierzchni liści na zasadowe, co utrudnia rozwój patogenów. Jest stosowany m.in. w ochronie jabłoni przed parchem oraz winorośli przed mączniakiem. VitiProtect również bazuje na wodorowęglanie potasu i tworzy na powierzchni rośliny barierę ochronną, wspierając naturalną florę bakteryjną liści. Może być stosowany tuż przed zbiorami, ponieważ ma 1-dniową karencję i nie ma po nim pozostałości w plonie. Jak poinformował B. Drzazga, oba te produkty w stosunkowo niedługim czasie będą miały rozszerzenie etykiety dopuszczające je do zwalczania mączniaka i szarej pleśni na plantacjach jagodowych.