Gradobicie i procedury
Gradobicie wystąpiło 23 czerwca w okolicy holenderskiego miasta Someren. 200 hektarów szklarni zostało zniszczonych i w tych obiektach upraw nie udało się uratować. Pozostałe 50 ha było lekko uszkodzonych, jednak rośliny przetrwały gradobicie dlatego ogrodnicy byli w stanie dokończyć uprawę, i wywiązać się z zamówień. Grad powodował zniszczenia wycenione na 10 milionów euro.
W sierpniu zaczęto naprawę obiektów. Prace zaczęto później niż oczekiwano, ponieważ nie było gotowych procedur działania w przypadku wystąpienia klęsk żywiołowych.
„Poprosiliśmy firmy ubezpieczeniowe i producentów o udostępnienie procedur działania, by zacząć naprawę szklarni. Okazało się, że zarówno producenci jak i firmy ubezpieczeniowe nie mają przygotowanych procedur działania w takich sytuacjach”- informował Wim van den Boomen, prezes sekcji upraw szklarniowych ZLTO (Organizacji Zachodnich Rolników i Ogrodników).
Również zaplanowanie kolejności postępowania byłoby korzystne dla ogrodników – gospodarstwa ucierpiały w różnym stopniu. Niektórzy ogrodnicy mogli szybko wznowić produkcję, inni nie. Lepsza koordynacja na pewno zmniejszyłaby koszty naprawy szklarni.
Nauczeni tegorocznymi, przykrymi doświadczeniami Holendrzy opracują procedury działania w przypadku klęsk żywiołowych – lecz najpierw pomogą swoim ogrodnikom stanąć na nogi.
źródło: hotibiz.com






