Złoty środek
Zasadniczo w szeroko pojętych uprawach ogrodniczych, ale także rolniczych, od wielu lat nie obserwuje się istotnych objawów niedoboru tego kluczowego pierwiastka. Niestety często spotyka się natomiast objawy nadmiaru azotu. W przypadku roślin, których częścią handlową są owoce lub kwiaty, ponadoptymalne nawożenie azotowe powoduje intensywny rozwój wegetatywny, czyli wzrost pędów i liści. Ustalenie odpowiedniej dawki azotu nie jest łatwe nawet w uprawach hydroponicznych, gdzie skład pożywki można szybko i łatwo modyfikować. Za stymulację rozwoju generatywnego (formowanie pąków kwiatowych, kwitnienie i owocowanie) odpowiada potas. Dlatego uważnie należy monitorować stosunek azotu do potasu (K). Zwiększając stężenie K w pożywce, musimy zmniejszyć ilość innego jednowartościowego pierwiastka, w tym wypadku N.
Niestety, czasami trudno jest zrezygnować z bardzo komfortowego zaopatrzenia roślin w azot. Na przykład u róż uprawianych zarówno na kwiaty cięte, jak i u doniczkowych obniżenie nawożenia azotowego, by stymulować formowanie pąków kwiatowych, powoduje zmniejszenie trwałości liści. Żółknięcie liści często zaczyna się już u producenta. Pędy i liście szybko wyrosłe pod wpływem wysokich dawek azotu są bardziej delikatne, a przez to mniej odporne na niekorzystne warunki środowiska. U roślin doniczkowych ozdobnych z liści, uprawianych pod osłonami często dochodzi do zasychania brzegów blaszek liściowych, a nawet więdnięcia po przeniesieniu ich do warunków standardowego mieszkania.(…)

Fragment artykułu dr Gabrieli Wyżgolik, który został opublikowany w czasopiśmie „Pod Osłonami” 6/2015.