Jak powiedział dyrektor generalny Manfred Hudetz dyrektor generalny na rejon Polski i krajów bałtyckich, Polska jest dla firmy Syngenta jednym z 7 najważniejszych krajów w Europie. Spośród produktów firmy, oprócz tych przeznaczonych do upraw rolniczych (mają one największy udział w obrotach firmy), wymieniał m.in. fungicydy od ochrony warzyw (Altima, Amistar, Amistar Opti, Ridomil Gold MZ), zwracał również uwagę na ofertę działu nasiennego, w której mocną pozycję mają odmiany warzyw kapustnych (w tym odporne na kiłę kapusty – m.in. Kilaherb, Kilajack i Ramkila) oraz pomidorów (do upraw szklarniowych i tunelowych). W działalności firmy ważne miejsce zajmują także adresowane do klientów działania edukacyjne – jak np. program Tomato Academy, polegający na przekazywaniu zaleceń, dotyczących nie tylko uprawianych odmian, ale także szerzej traktujących uprawę m.in. sterowanie klimatem w szklarniach, fertygacja itp.

M. Hudetz wyjaśniał również dlaczego zdecydowano się na wdrożenie nowej strategii, skoro firma działała z powodzeniem i rozwijała się dynamicznie w dotychczasowej strukturze. Jak powiedział zmiany są potrzebne ponieważ następują one również po stronie klientów – coraz bardziej profesjonalni rolnicy zarządzają coraz większymi gospodarstwami, będącymi już właściwie przedsiębiorstwami, są one lepiej wyspecjalizowane i skomputeryzowane. Potrzebują więc oni lepszych możliwości planowania, prostszych ofert produktowych oraz możliwości zwiększenia wydajności produkcji. Firma planuje przedstawiać ofertę odpowiadającą tym oczekiwaniom – profesjonalną i kompleksową i zintegrowaną – obejmującą zarówno nasiona, jak i środki ochrony roślin, oferowane są już kompletne programy uprawy niektórych gatunków rolniczych. Obecnie działy R&D (badawczo rozwojowe) chemiczny i nasienny działają wspólnie, aby opracowywać optymalne rozwiązania. Scalone zostały także zespoły handlowe obu odrębnie dotąd występujących firm – możliwe będzie np. realizowanie przez tych samych przedstawicieli handlowych pełnej „nasienno-chemicznej ” obsługi gospodarstw sadowniczych i warzywniczych. Dotychczas odrębnie działająca firma Syngenta Bioline, oferująca środki ochrony biologicznej, ma być włączone w zintegrowane struktury w przyszłości – jak powiedział Manfred Hudetz nastąpi to za rok lub dwa lata.

Szczegóły dotyczące obecnej struktury organizacyjnej przedstawił Adam Ciaś dyrektor ds. sprzedaży w Polsce Zachodniej. Na świecie Syngenta podzielona jest na 4 regiony i 19 terytoriów, spośród upraw w regionie centralnej Europy, do którego należymy, w ofercie firmy Syngenta największe znaczenie mają zboża, rzepak, kukurydza, warzywa oraz uprawy specjalne. Do tego samego regionu zaliczane są również Niemcy, Szwajcaria, Austria, Słowacja, i kraje bałtyckie. Co ciekawe, pod względem wielkości obrotów w sprzedaży firmy Syngenta naszym rejon Europy zajmuje 3. miejsce na świecie – po USA i Brazylii.

Na temat produktów oferowanych przez firmę mówił Marek Łuczak dyrektor ds. sprzedaży we wschodniej Polsce, do zestawu znanych już środków ochrony roślin wprowadzonych przez firmę w ciągu ostatnich lat (większość przeznaczona jest do upraw rolniczych, w tym sektorze realizowana jest większość obrotów firmy) wkrótce dołączą nowe, nie tylko udoskonalone wersje znanych już substancji aktywnych, ale także nowe grupy chemiczne – spośród około 20 zapowiadanych produktów zwracał uwagę m.in. na grupę fungicydów IZM, przeznaczonych do zwalczania chorób w uprawach rolniczych, sadowniczych i warzywniczych. Planowane jest również wprowadzenie nowego środka zwalczającego szkodniki glebowe i nicienie (Nemathorin). Jak stwierdził Manfred Hudetz firma zamierza nadal inwestować również w rozwój oferty przeznaczonej do upraw warzywniczych i sadowniczych, mających w Polsce duże znaczenie i w przyszłości możliwe będzie zaoferowanie większej gamy produktów dla upraw ogrodniczych. Tym bardziej, że od połowy ubiegłego roku, na zasadzie uznawania strefowych rejestracji środków ochrony roślin, łatwiejsze będzie wprowadzenie także na polski rynek całej gamy nowych rozwiązań, również do upraw pod osłonami – wyjaśniał M. Łuczak. W sektorze nasiennym firma od dawne już nie oferowała wyłącznie odmian i jej działanie nie kończyło się na sprzedaży nasion. Klienci mają możliwość korzystanie ze specjalistycznego doradztwa – takie działania prowadzone są np. w ramach programu „Tomato Academy”. Jak zapowiadała Agnieszka Dworczak, dyrektor ds. marketingu, program ten będzie nadal kontynuowany i rozwijany, planowane jest włączenie w niego również osób z działu ochrony roślin.

– Przy integracji dwóch różniących się działów (ochrony roślin i nasiennego) istniała ogromna obawa iż wiele takich projektów można „zgubić po drodze”. Zapotrzebowanie na doradztwo i specjalistyczne zalecenia jakie są przekazywane w ramach Tomato Academy, między innymi przez kolegę Wojciecha Juńczyka, jest jednak tak ogromne, że nie możemy tego zatrzymać – wyjaśniał Marek Łuczak. Pomimo integracji takim specjalistom została pozostawiona „wolna ręka”, żeby spokojnie realizowali projekt i dalej go rozwijali.