Olejek cenniejszy od złota

Dolina Różana położona jest w Bułgarii 190 km od morza, pod Sredną Górą. Uprawiana jest tam róża damasceńska – sprowadzona do Europy z Azji Mniejszej w XVIII wieku. Ten gatunek charakteryzuje się wysoką zawartością olejków. Specyficzny klimat panujący w dolinie oraz wyselekcjonowane przez Bułgarów odmiany tej róży powalają uzyskiwać  cenny olejek o wyjątkowych właściwościach.

Olejek pozyskiwany z kwiatów róż rosnących w dolinie ma właściwości lecznicze. Zawiera ponad 300 mikroelementów i substancji aktywnych, w tym olejki eteryczne takie jak geraniol i nerol. W olejku znajduje się również parafina naturalnie wydzielona w procesie podwójnej destylacji.

Prawdziwy olejek różany nie jest różowy, lecz żółtozielony, ma bogaty i trwały zapach. Dzięki  swoim właściwościom nawilżającym i antyseptycznym, stosowany zewnętrznie łagodzi poparzenia skóry, wysypki alergiczne i podrażnienia. Wspomaga leczenie skóry naczynkowej i zamyka pory. Wodę różaną, pozyskiwaną w procesie destylacji olejku różanego, można stosować wewnętrznie, w odpowiednich dawkach. Picie wody różanej obniża ciśnienie, łagodzi dolegliwości żołądkowe i ma właściwości przeciwmiażdżycowe.

Od 24 września 2014 roku bułgarski olejek różany jest regionalnym produktem, chronionym prawem unijnym. W rozporządzeniu określono, że produkt, musi być uzyskany przez destylację płatków kwiatów róży damasceńskiej (Rosa x damascena Mill).  W celu zachowania najwyższej jakości olejku kwiaty muszą zostać obrobione do 20 godzin po zerwaniu. Zbiór kwiatów, odbywa się kilka godzin przed świtem – zawierają wtedy najwięcej olejków eterycznych. By uzyskać jeden kilogram olejku, destylacji poddaje się 3500 kg kwiatów róż. Jedna destylarnia produkująca olejek w dolinie różanej, otrzymuje rocznie ok. 100 kg olejku i około 40 -50 ton wody różanej. Należy pamiętać, ze woda różana nie jest wodą perfumowaną, lecz produktem ubocznym po destylacji olejku różanego. Podczas produkcji wykorzystuje się czystą, mineralną wodę, wzbogacającą skład olejku.

Oprócz róży damasceńskiej w Dolinie Różanej uprawiana jest również Rosa x alba, o subtelniejszym, lżejszym zapachu. W Bułgarii jest uprawiana od 300 lat. Olejek różany z tego gatunku wydobywa się wcześniej niż z róży damasceńskiej, ponieważ wcześniej kwitnie. Róża stulistna (Rosa x centyfolia) daje olejek o łagodnym zapachu. Kwiaty tego gatunku najczęściej używane są do pozyskania wody różanej oraz w przemyśle spożywczym, do produkcji konfitur.

Olejek różany pozyskiwany pod Sredną Górą jest najdroższy na świecie – w tym roku jego cena osiągnęła 8 tys. euro za kilogram. Wykorzystywany jest na światowym rynku perfumeryjnym – w tym regionie grupa Chanel ma swoją destylarnię.

W Dolinie Różanej uprawiana jest również lawenda. Bułgaria jest europejskim liderem w produkcji olejku lawendowego, posiada również największą powierzchnię upraw tej rośliny, konkurując tym samym z Francją i wywołując spory unijne.

Historia pachnąca różami

O tym, że na ziemiach Trackich już w starożytności uprawiano róże, wiemy od Herodota. Trakowie zamieszkiwali bułgarskie ziemie 5 tys. lat p.n.e. Natomiast pierwsze wzmianki o plantacjach różanych na półwyspie Bałkańskim, pochodzą z XVII wieku i dotyczą miejscowości położonej przy mieście Edirne (dawny Adrianopol) na Nizinie Trackiej, w dzisiejszej północno – zachodniej części Turcji. Pierwsze wzmianki o plantacjach róż na terenie dzisiejszej Bułgarii pochodzą z 1712 roku. W połowie XIX wieku teren leżący między miejscowościami Kazanłyk a Sredną Górą uzyskał oficjalną nazwę Doliny Różanej.



Od 1720 roku olejek zaczął być eksportowany drogą morską z Konstantynopola do Marsylii, Londynu i Nowego Yorku, a karawanami do Wiednia, Paryża i Berlina. Stopniowo bułgarski olejek i woda różana wypierały produkty pochodzące z Kaszmiru i Arabii.

W 1820 roku w miejscowości Kazanłyk powstała pierwsza fabryka i biuro handlowe zajmujące się olejkiem różanym. W 1873 roku w Wiedniu, w 1875 w Paryżu, w 1876 w Filadelfii i 1893 w Chicago, bułgarski olejek różany zdobył złote medale – w tym czasie bułgarscy producenci ugruntowali swoją reputację na światowych rynkach.

Na początku kwiaty róż były przetwarzane w małych, miedzianych kotłach. Na początku XX proces przeniesiono do kotłów dużych, podgrzewanych ogniem. W tamtym czasie, w jednym cyklu destylacji, zużywano około 15 kg kwiatów róż i 60 litrów wody. Oczywiście w ciągu stuleci, producenci olejku udoskonalali technologię destylacji – w tym metodę podwójnej destylacji parowej, stosowanej do dzisiaj. Zastosowanie tej metody zwiększyło ilość otrzymanego olejku oraz jego walory perfumeryjne i lecznicze.

W chwili, gdy olejek różany stał się sławnym i pożądanym towarem na rynkach światowych, zaczęło się jego fałszowanie – zwykle dodając olejku z geranium. Fałszerstw dokonywano w Bułgarii, Konstantynopolu i w miastach, do których olejek był eksportowany.

W 1907 roku Christoph Janov założył laboratorium, w którym badał czystość i autentyczność olejku. Najprostszą metodą badania czystości tego produktu jest obniżenie jego temperatury do 17°C – wtedy tężeje. Natomiast olejek podrabiany tężeje w niższej temperaturze, ok. 10°C. Dzięki swoim zabiegom Janov obronił reputację olejku różanego na świecie.

Święto Róży

Przez miesiąc, w Dolinie Różanej, odbywa się święto róży, w którym bułgarscy ogrodnicy celebrują udany rok zbiorów kwiatów róż. W czasie festiwalu można wziąć udział w zabawie i w rytualnym „różo-zbieraniu”. Podczas tego wydarzenia wybierana jest królowa róż – najładniejsza dziewczyna, która zebrała najwięcej kwiatów. W mieście odbywa się również wielka parada kwiatów, podczas której z helikopterów zrzucane są płatki róż i rozpryskiwana jest woda różana. W ostatnim dniu Święta Róży do Kazanłyku przybywa prezydent Republiki Bułgarii, by wygłosić przemowę.

Odwiedzając Bułgarię można spróbować również tradycyjnej, różanej rakii – napoju alkoholowego. Historia powstania tego trunku jest dość prozaiczna – po procesie destylacji, by zdezynfekować aparaturę, przez jej rurki przepuszczano rakiję, która nabierała różanego posmaku.

Na temat Festiwalu Róż w Goczałkowicach można dowiedzieć się więcej tutaj.

Tekst został opracowany we współpracy z Anną Wize.