Co przyciąga?

W ostatnich miesiącach, a zwłaszcza w weekendy, jest na terenie Expo wyjątkowo tłocznie – do pawilonów narodowych ustawiają się długie kolejki. Dotyczy to również polskiej ekspozycji, choć nie należy ona do najbardziej obleganych. Uwagę zwiedzających przykuwają bowiem przede wszystkim pawilony, które już z zewnątrz identyfikują dany kraj ze względu na specyficzną architekturę (np. Wietnam) lub przyciągają wzrok kolorem (np. Chiny z „morzem” aksamitek), wertykalnymi ogrodami (np. Izrael) itp. Rekordy popularności bije japońska ekspozycja, na której zwiedzenie czeka się nawet 7 (!) godzin. Polski pawilon – interesujący, ale o prostej formie, odbiega natomiast od gustów masowej publiczności, która lubi przepych, egzotykę.

Polski pawilon…

Zgodnie z główną ideą, jaka przyświecała organizatorom polskiej ekspozycji – promowane są bowiem głównie jabłka, jako nasz przebój eksportowy – pawilon zbudowano  z drewnianych skrzynek na te owoce (w rzeczywistości z prefabrykatów).  Ci, którzy wejdą do wnętrza naszego narodowego pawilonu i podążą wzdłuż „labiryntu”, który jest kanwą pomysłu architektów z warszawskiej pracowni 2pm – autorów koncepcji zrealizowanej na Expo – z pewnością nie żałują. W środku znalazło się sporo ciekawostek, np. zabawy multimedialne, makieta-kolejka z wedlowskiej czekolady; można też spróbować polskich przysmaków w restauracji, a nawet wysłuchać na żywo koncertu muzyki Chopina w salce z fortepianem.

…i jego ogród

Kulminacją spaceru jest ładny ogród na dachu, którego oś stanowią drzewa jabłoni. Nie jest to jednak – jak podawały oficjalne opisy tej aranżacji, przedstawiane przez architektów z 2pm – „polski sad pełen jabłoni”, lecz ozdobny ogród z podszyciem z innych roślin, wśród których we wrześniu wyróżniają się trawy (Pennisetum alopecuroides 'Hammeln’). Aby zwielokrotnić efekt, jaki daje ta kompozycja, zastosowano lustra na bocznych ścianach ogrodu. W całość wkomponowano rzeźbę autorstwa Igora Mitoraja. Podczas zwiedzania tego przytulnego wnętrza ogrodowego nastrój podbudowuje muzyka filmowa (Wojciech Kilar).



Ogród wykonała architektka krajobrazu Katarzyna Molska, a większość roślin pochodzi ze szkółek Grąbczewscy.

Promocja

Jak podał dyrektor polskiego pawilonu na Expo Marcin Marjański, 14.09. 2015 r.  naszą ekspozycję odwiedził milionowy gość. Liczba zwiedzających rosła lawinowo w sierpniu i wrześniu, jak informowała Iwona Janowska-Marciniak z ekipy obsługującej gości (dotyczyło to zresztą wszystkich ekspozycji – np. na tej z USA zanotowano 11 sierpnia 34 tysiące osób). Do końca trwania wystawy wynik się więc jeszcze poprawi, czyli promocja zapewne odniesie skutek – przynajmniej wizerunkowo. Warto dodać, że Polska jako jeden z ostatnich 147 krajów zdecydowała się na udział w Expo 2015.

Naczelną ideą Światowych Wystaw Expo, które odbywają się od 1928 r., od dłuższego czasu co 5 lat, jest popularyzowanie dorobku kulturowego, gospodarczego, technologicznego poszczególnych krajów naszego globu. Tegoroczną edycję – zajmującą 110 ha – wyróżniają nie tylko ciekawe pawilony narodowe (zwłaszcza niektóre z nich), ale też interesujący ogólny design, z charakterystycznymi budowlami, na czele z Drzewem Życia, symbolem włoskiej ekspozycji i, zarazem wystawy. Całość wpisana została w otoczenie niepozbawione ładnej zieleni.