Bogate tradycje wystawy Floraliën Gent

KMLP (Koninklijke Maatschappij voor Landbouw en Plantkunde) powstało, pod inną nazwą w 1808 r. Pierwszą wystawę roślin ozdobnych, której tradycje kontynuują współczesne „Floralia”, zorganizowało w lutym 1809 r. Zajmowała 48 m2 i zgromadziła około 50 eksponatów.

„Floralia” na przestrzeni dekad odbywały się w różnych lokalizacjach, przy czym w okresie 1990-2010 zadomowiły się w okazałym nowoczesnym centrum wystawienniczym Flanders Expo na przedmieściach Gandawy. Podczas 35. edycji, w 2016 r. niejako wróciły do korzeni – do centrum miasta.

Zasadnicza ekspozycja urządzana jest obecnie w obiekcie pod nazwą Floraliën Hall, na terenie parku Citadel. Jest to hala wystawiennicza o powierzchni 7000 m2 wzniesiona na początku XX w., z okazji Światowej Wystawy Expo 1913, która przez pół roku gościła w Gandawie. Ten budynek „ze stali”, ze sklepionym dachem utworzonym przez łukowate kratownice i częściowo oszklony – okazał się wówczas spektakularnym obiektem (miał później służyć, w innym miejscu jako dworzec kolejowy, ale planów nie zrealizowano). Ekspozycja roślin, która 113 lat temu wypełniała niebanalny pawilon, była również nie byle jaka – zmieniała się w trakcie sześciu miesięcy, nawiązując do danego sezonu: wiosny, lata i jesieni.

Dziś Floraliën Hall lata świetności ma za sobą, choć w dalszym ciągu dobrze spełnia swoją funkcję jako pomieszczenie dla „Floraliów” (ma być odremontowany przed kolejną odsłoną wystawy).

Floraliën Gent
fot. 1-4 A. Cecot

Przemiany – z duchem czasu

Przez prawie 220 lat zmieniały się nie tylko lokalizacje „Floraliów” w mieście, lecz także  cechy ekspozycji, ale wciąż jest to okazja dla uczestników flamandzkiej branży roślin ozdobnych, by „się pokazać” i spopularyzować swoje produkty wśród szerokiej publiczności.

W XIX wieku prezentowano rośliny tropikalne i subtropikalne, które – przeważnie via Londyn – docierały do Gandawy oraz jej okolic i były nie lada nowinkami. Dwudzieste stulecie to z kolei domena hodowców z Flandrii Wschodniej, pokazujących własne odmiany gatunków, z których słynęli, i do dziś słyną, Flamandowie.

Teraz, w XXI wieku rośnie rola florystów, architektów krajobrazu i innych artystów w tworzeniu wystawy Floraliën Gent. Organizatorzy stawiają na zapewnienie zwiedzającym „holistycznego przeżycia” wśród roślin i zieleni, co wpływa na sposób aranżowania przestrzeni. Istotne znaczenie mają odwołania do natury i kontaktu z nią, nawiązania do nośnej idei green city. Ważne znaczenie zyskał też dział florystyczny, który towarzyszy głównej ekspozycji i stanowią dodatkową atrakcję.

Wspólnota i połączenie  

Hasło tegorocznej wystawy Floraliën Gent Connection, czyli „Połączenie”, miało podkreślać wyjątkową moc kwiatów i roślin, które zbliżają ludzi do siebie, a zarazem wzmacniają więź człowieka ze środowiskiem.

Siła wspólnoty przejawiała się też na poziomie praktycznym, który dotyczył zbudowania gigantycznego ogrodu w pawilonie Floraliën. Otóż we współtworzenie wystawy zaangażowane były, zgodnie ze zwyczajem branżowe organizacje, jak AVBS – stowarzyszenie, które skupia m.in. producentów roślin ozdobnych z Flandrii (północnej części Belgii). Co więcej, AVBS zostało wyróżnione nagrodą za najlepszą ekspozycję Floraliën Gent 2026, potwierdzającą efektywność współpracy przedstawicieli różnych działów sektora roślin ozdobnych, w tym szkółkarzy, i jego wysoki poziom.

Wyrazem „połączenia” była też nietuzinkowa instalacja, zainicjowana przez Marieke Govaerts – artystkę, która tworzy dzieła z mchu. I tak, specjalnie z okazji „Floraliów” powstało wielkie serce wykonane z dziesiątek kul z mchu, których autorami byli m.in. uczniowie szkół i członkowie różnych organizacji.

W sumie, jak podaje KMLP, w wystawie wzięło udział ponad 250 podmiotów – nie tylko z kraju, ale też z zagranicy.

Królewskie akcenty   

Ceniony jest fakt, iż wystawę otwierają najważniejsi przedstawiciele belgijskiej rodziny królewskiej. Również w 2026 r. tej tradycji stało się zadość – król Filip i królowa Matylda (mająca, po matce polskie korzenie) zaszczycili „Floralia” swą obecnością w dniu 30 kwietnia.

Królowa użyczyła także swojego imienia nowej odmianie azalii, o biało-różowych kwiatach, wyhodowanej przez przedsiębiorstwo Drieghe Azalea, i oficjalnie nadała jej nazwę w przeddzień tegorocznej wystawy.

Gandawskie azalie

Doniczkowe azalie pozostają jednym z najważniejszych symboli flamandzkiego ogrodnictwa. Są zawsze obecne i dobrze widoczne na wystawie Floraliën Gent (nie mogło ich zabraknąć również w 2026 r.). Pomimo iż ich produkcja w Belgii się kurczy, i tak kraj ten – w istocie prowincja Flandria Wschodnia – skupia 85-90% całej europejskiej produkcji tych roślin, oferując ich 15-20 mln szt. rocznie.

Jak zwykle, pokazano m.in. charakterystyczne kwitnące azaliowe „drzewka”, których uzyskanie wymaga nie lada kunsztu ogrodniczego od producentów. 

Jednym z dostawców eksponatów na tegoroczną wystawę było gospodarstwo De Croock z miejscowości Lochristi, którego właściciele podkreślają znaczenie tego wydarzenia dla kultywowania tradycji regionu. Zarazem nie spodziewają się komercyjnych efektów w następstwie „Floraliów”.    

Warto przypomnieć, że Ghent azalea ma unijny certyfikat Chronionego Oznaczenia Geograficznego (Protected Geographical Indications – PGI) jako produkt regionalny i tradycyjny. Była pierwszą rośliną ozdobną, której 16 lat temu przyznano w UE status i etykietę PGI – mogą się nimi posługiwać gospodarstwa z Flandrii Wschodniej spełniające określone warunki, a co za tym idzie: oferujące wysoką jakość.

Z tej części Belgii pochodzi jednocześnie marka Hortinno® – nazwa wywodzi się od słów horticulture i innovation – mająca się kojarzyć z postępami w hodowli doniczkowych azalii, odpowiadająca odmianom nowej generacji, które muszą lepiej spełniać potrzeby handlowców i współczesnych konsumentów (rośliny o dużych atrakcyjnych kwiatach, błyszczących liściach dobrej jakości i o trwałości wynoszącej co najmniej 6 tygodni).

W prace nad tworzeniem nowych, wartościowych kreacji „gandawskich” włączona jest też instytucja naukowa – ILVO, czyli Flandryjski Instytut Badawczy ds. Rolnictwa, Rybołówstwa i Żywności.  

„Bromelie”

Flandria znana jest również z hodowli i produkcji roślin z rodziny Bromeliaceae.

Ich liczebność oraz rozmaitość rodzajów (guzmania, frizea, echmea, oplątwa, …), gatunków i odmian, a także sposoby aranżowania w wymyślne kompozycje, znowu okazały się niewątpliwym atrybutem gandawskiej ekspozycji.  

Inne specjalności

Na wystawie znalazły się róże – m.in. hodowli belgijskiej firmy Meer Plant BV, która stosunkowo niedawno wprowadziła na rynek serię Naturosa®. Są to odmiany kompaktowe, bardzo długo i obficie kwitnące, drobnolistne, zdrowe, rozmnażane z sadzonek i łatwe w uprawie. Mają „naturalny” wygląd – prawie wszystkie dostępne odmiany charakteryzują się kwiatami pojedynczymi  (przyjazne pszczołom) – nadają się na tereny zieleni.  Róże Naturosa® zaprezentowane zostały po raz kolejny w niebanalny, nowoczesny sposób, co zwracało na nie uwagę zwiedzających.

Na tegorocznej wystawie Floraliën Gent nie było zbyt wiele begonii bulwiastych, które należą do tradycyjnych upraw flamandzkich. O tych roślinach i ich historycznej roli przypominała jednak ekspozycja rodzinnej firmy De Waele-Wilwoodii, której 4. pokolenie prowadzi dziś biznes. Na stoisku przedstawiono zdjęcia właścicieli – przedstawicieli poszczególnych generacji (i zaprezentowano ich roślinne, zmieniające się specjalności, na czele z begoniami), od 1927 roku po dziś dzień.  

Zwiedzający mogli podziwiać wiele innych gatunków czy grup roślin ozdobnych, które produkowane są we Flandrii, jak choćby popularne pelargonie czy rzadkie rośliny owadożerne.     

Florystyka

Kompozycje florystów i artystów pokazywały różne kwiaty i rośliny oraz rozmaite style i trendy. Oto migawki z tej części wystawy Floraliën Gent 2026.    

Floraliën Gent 2026 – podsumowanie

Efekt końcowy okazał się udany i spójny z lejtmotywem „Floraliów 2026” oraz założeniami organizatorów, a nawet przerósł ich oczekiwania (spodziewano się 60-tysięcznej frekwencji, a była ona o 15 tys. większa) . W podsumowaniu tegorocznej edycji wydarzenia zwracali oni uwagę na dużą liczbę młodych zwiedzających – rodzin z dziećmi, które szczególnie interesowały interaktywne instalacje, ekologiczne ścieżki edukacyjne i strefy sensoryczne, wkomponowane w całość aranżacji.