Potężne wyże panujące nad Europą na razie nie pozwalają mokrym niżom znad Atlantyku na wejście nad kontynent. Dzięki temu zapewniają nam słoneczną i bardzo ciepłą aurę. Na południu i zachodzie kraju popołudniami termometry pokazują ponad 25 stopni w cieniu. Przepiękna pogoda utrzyma się jednak już tylko przez pierwszą połowę tygodnia. Później nadejdą typowo jesienne zjawiska, które pogorszą nasze samopoczucie.

W poniedziałek (3.10) w całej Polsce słonecznie i sucho. Termometry pokażą w najcieplejszej porze dnia od 20 do 23 stopni, a miejscami na zachodzie i południu do 25 stopni. We wtorek (4.10) jeszcze cieplej, przeważnie 22-24 stopni, a lokalnie na południu i południowym zachodzie do 26 stopni. To będzie ostatni tak ciepły dzień, ponieważ od północy i północnego wschodu wkroczy mokry front atmosferyczny.

W środę (5.10) przelotnie i słabo popada w większości regionów kraju, ale opady będą jedynie punktowe. Temperatura znacznie się obniży. Na północy tylko 13-15 stopni, w głębi kraju do 16-18 stopni, a na południu, gdzie padać jeszcze nie powinno, do 19-21 stopni. W czwartek (6.10) dosłownie na jeden dzień wróci babie lato. Temperatura sięgnie 19-22 stopni i nie powinno padać. Od piątku do niedzieli (7-9.10) pogoda załamie się i będzie typowo jesienna. Temperatura nie będzie przekraczać 13 stopni, a w niedzielę na północnym wschodzie będzie najwyżej 8-10 stopni. Wszędzie opady, chwilami intensywne, i do tego silniejszy wiatr z zachodu. W górach pojawią się opady deszczu ze śniegiem, a następnie samego śniegu i zrobi się zimowo. Wzrośnie ryzyko przeziębienia i grypy, dlatego w tych dniach powinniśmy szczególnie zadbać o zdrowie.

źródło: www.twojapogoda.pl