Sukces targów FlowersExpo 2016

Dyrektor targów Nadeżda K. Grigoriewa podkreśliła, że osiągnięciem organizatorów jest to, iż – pomimo kryzysu ekonomicznego, jaki panuje w Rosji od 2014 r. – udało się im utrzymać ubiegłoroczną wielkość ekspozycji (15 000 m2, z czego powierzchnia stoisk netto wyniosła 5162 m2) i liczbę uczestników. Elena Zarubina z zespołu organizacyjnego FlowersExpo zwróciła uwagę na nowe kraje reprezentowane przez tegorocznych wystawców, takie jak: Chile (z ofertą cebul kwiatowych), Iran (m.in. kaktusy), Tajlandia, Wietnam.  

Najwięcej zagranicznych wystawców przybyło z Holandii (ponad 50), za którą uplasowały się Kolumbia i Ekwador. Narodowe ekspozycje przygotowały, oprócz tych trzech krajów: Niemcy, Francja, Japonia.

Reprezentacja naszego kraju

Polska okazała się 5. państwem pod względem liczby wystawców (24) – była dobrze widoczna w halach CrocusExpo głównie dzięki zbiorowemu stoisku Związku Szkółkarzy Polskich, ale także z powodu udziału kilku innych firm z naszego kraju albo ich rosyjskich partnerów (filii przedsiębiorstw). W uroczystym otwarciu uczestniczył jako jeden z gości specjalnych przedstawiciel Ambasady RP w Moskwie, Krzysztof Kordaś z Wydziału Handlu i Inwestycji.

Wzrok przykuwała ekspozycja największej polskiej firmy kwiaciarskiej z produkcją pod osłonami – gospodarstwa JMP Flowers, które pokazało przede wszystkim doniczkowe storczyki (Phalaenopsis). Sprzedaż tych roślin, a także kwiatów ciętych anturium w FR prowadzi ono 4. rok za pośrednictwem swojej moskiewskiej filii.

Wśród polskich bywalców FlowersExpo znalazła się też firma IPP produkująca doniczki (ma w Rosji przedstawiciela handlowego), której kierownictwo uczestniczyło w targach. Pracownicy rosyjskich filii reprezentowali z kolei przedsiębiorstwa Kwazar (opryskiwacze) i Agro-Pak (opakowania do roślin, torebki, etykiety itp.).

Debiutowała w Moskwie firma 4Flower, która specjalizuje się w dostarczaniu roślin ozdobnych (w tym cebulowych) na potrzeby supermarketów, najczęściej z wartością dodaną – np. w ozdobnych doniczkach. Ze względu na porę targów pokazała głównie hipeastrum w szklanych naczyniach.

Róże – nie tylko zwyczajne

Rosja jest głównym rynkiem zbytu kwiatów dla Ekwadoru, z którego dotychczas pochodziło ponad 67% róż sprzedawanych w FR. Wystawcy z tego południowoamerykańskiego kraju pokazali nie tylko typowe, wielkokwiatowe, o długich pędach i intensywnych barwach płatków kwiaty cięte róż, ale także nowość – konserwowane kwiaty, których trwałość wynosi 3-5 lat. Firma Floralstar prezentowała je w ozdobnych pudełkach (w kształcie serca) oraz jako pojedyncze podarunki (w plastikowych „kubkach”, pakowanych w kartonowe pudełka z przezroczystym okienkiem).

Z Ekwadoru wywodzą się też kwiaty, które konserwuje się w Hiszpanii, a następnie barwi (na 18 kolorów) – zostawiając 20-25-centymetrowy pęd z liśćmi – i pakuje do szklanego klosza. Taką nowość, pod nazwą Notta Belle pokazała rosyjska firma Bell.ru, która  z dużym powodzeniem sprzedaje ten towar od pół roku – nie tylko rodzimym odbiorcom, ale także eksportuje go np. do Dubaju.

 Rosyjskie kwiaciarstwo

Nadeżda K. Grigoriewa podała, że w tegorocznych targach wzięło udział 155 wystawców z Federacji Rosyjskiej. W ostatnich latach notowany był systematyczny rozwój produkcji roślin ozdobnych w tym kraju, choć nie tak dynamiczny jak produkcji warzyw, subsydiowanej przez państwo. Jak poinformowała Natalia D. Rogowa ze Zrzeszenia Szklarniowców Rosyjskich, z rodzimej produkcji pod osłonami pochodzi obecnie 20% roślin ozdobnych, z czego znakomitą większość (90%) stanowią róże. Zakupy róż odpowiadają zaś za prawie 50% obrotów na rosyjskim rynku kwiatów ciętych.



Kwiaty te produkowane są przez okrągły rok m.in. w nowoczesnym, 9-hektarowym gospodarstwie Podosinki, niedaleko Moskwy, i oferowane pod marką Roseline. Według dyrektorki tego gospodarstwa Iriny A. Zemcewej, wysoką jakością konkuruje ono z importowanymi produktami z Kolumbii i Ekwadoru. Na targach można było zapoznać się z ofertą innych różanych firm z FR, zlokalizowanych w różnych zakątkach kraju, m.in.: k. Petersburga (Nowoja Golandia – 12 ha), na Uralu (Cwety Udmurtii w miejscowości Sarapuł – 5,5 ha), w Republice Adygeja na Kaukazie (Zelonyj Dom w miejscowości Sups – 4 ha).

Nie zabrakło też gospodarstw z tradycyjnym asortymentem upraw, wywodzących się z radzieckich kombinatów. Do takich należy Agrokombinat Moskowskij, który dysponował 90 ha szklarni (obecnie – 50 ha, z czego 80% przypada na warzywa). Część obiektów (5 ha) jest nowoczesna i pozwala produkować rośliny wg najnowszych technologii. Specjalizacją są gatunki doniczkowe, m.in. cyklameny czy poinsecje, dostarczane do supermarketów. Niewielkie partie roślin pakowano w tym roku do plastikowych opakowań z uchwytem (koncepcja marketingowa „Żywy bukiet”), pozycjonując je jako produkty premium – przeznaczone na prezent, m.in. na Dzień Nauczyciela (5 X).

Importerzy, hurtownie

Jako że zdecydowana większość roślin ozdobnych sprzedawanych w FR pochodzi z zagranicy, hurtownie w tym kraju oferują głównie towar z importu, w tym gatunki egzotyczne. Egzotykę i oryginalność oferty hurtowni Moscwetorg, która ma ponad 70 oddziałów,  podkreślał wystrój stoiska – nie tylko dobór roślin (np. protea, eucharis), ale także „zatrudnienie” nietuzinkowych zwierząt: papugi i leoparda. Tak czy owak, ponad 50% obrotów Moscwetorga generują róże, jak poinformował Aleksej Młynin, pracownik tej hurtowni.

Nietypową pozycją asortymentową mogą być także kwiaty cięte hortensji czy buwardii – taką ofertą wygrywa inna moskiewska hurtownia, Cwety ot Maczeljuka, która kupuje 90% towaru na własną rękę na holenderskiej giełdzie (bez pośredników, w systemie KOA). Dzięki odpowiedniej ofercie i strategii handlowej, nie odczuła rosyjskiego kryzysu gospodarczego, a wręcz odnotowała wzrost sprzedaży, jak zapewniał właściciel, A. Maczeljuk.

Imprezy towarzyszące FlowersExpo – seminaria i konkursy

Dla wystawców i zwiedzających przygotowano bogaty program biznesowy. Ciekawą inicjatywą był m.in. „okrągły stół” pt.  „Rosyjski rynek kwiatów dziś i jutro”. Prelegentami podczas tego spotkania byli przedstawiciele eksporterów (z Ekwadoru, Kolumbii, Holandii) oraz Rosjanie (handlowcy, a także producenci – dostawcy rodzimego towaru).

Podczas innej konferencji towarzyszącej targom poruszono palące kwestie dotyczące wyłącznego prawa do odmian (PBR) i przestrzegania tych przepisów.

Dużą popularnością cieszyły się warsztaty prowadzone przez światowej sławy specjalistę w dziedzinie handlu detalicznego w centrach ogrodniczych – Johna Stanleya z Australii, który mówił o zasadniczych zmianach, jakim podlega współczesny rynek, „przejmowany” przez Milenialsów.

Podczas targów odbyły się liczne pokazy florystyczne oraz tegoroczna edycja Rosyjskich Mistrzostw Florystycznych, w których zwyciężył Witalij Piatakow z Petersburga.

Tradycyjnie zorganizowano też konkurs nowości odmianowych (w sumie, wg informacji organizatorów, na targach pojawiło się przeszło 100 takich nowości) oraz konkurs, w którym oceniano jakość zgłoszonych do oceny produktów.

Kolejna edycja targów FlowersExpo w Moskwie, która odbędzie się 12-14 września 2017 r., zapewne pokaże kolejne nowości i tendencje na rynku, nie tylko rosyjskim.