– Może na początek krótko wyjaśnijmy, dlaczego drzewa w miastach są tak ważne?

Grzegorz Falkowski: Drzewa są jednym z najważniejszych elementów miejskiej infrastruktury, choć często nie postrzegamy ich w ten sposób. Pełnią wiele funkcji jednocześnie: produkują tlen i poprawiają jakość powietrza, zatrzymują wodę opadową, zwiększają wilgotność powietrza, ograniczają skutki miejskiej wyspy ciepła a ich cień przynosi mieszkańcom odczuwalną ulgę w okresie letnich upałów. Tworzą przestrzeń przyjazną mieszkańcom. Coraz częściej mówi się o nich jako o naturalnym narzędziu adaptacji miast do zmian klimatu. Nie można też zapominać o ich znaczeniu społecznym i zdrowotnym. Badania pokazują, że obecność zieleni wpływa pozytywnie na samopoczucie, redukcję stresu i generalnie poprawę jakości życia mieszkańców. Dlatego inwestowanie w drzewa i zieleń miejską nie jest wyłącznie kwestią estetyki, ale elementem odpowiedzialnego zarządzania miastem.

– Skąd pomysł na stworzenie „Listy 500 roślin do miast” i kto uczestniczył w jej przygotowaniu?

Pomysł narodził się podczas prac grupy roboczej Związku Szkółkarzy Polskich zaangażowanej w przygotowanie kampanii „Zieloni Bohaterowie Europy”, realizowanej w latach 2026-2028. Bardzo szybko zauważyliśmy, że potrzebne jest praktyczne narzędzie, które pomoże osobom odpowiedzialnym za projektowanie i utrzymanie zieleni miejskiej podejmować świadome decyzje dotyczące doboru roślin.

Od początku zależało nam na tym, aby lista nie była opracowaniem jednej grupy zawodowej. W jej tworzeniu uczestniczyli szkółkarze, projektanci zieleni, dendrolodzy, naukowcy, a także wykonawcy i zarządcy terenów zieleni. Dzięki temu udało się połączyć wiedzę naukową z doświadczeniami praktyków, którzy na co dzień mierzą się z wyzwaniami związanymi z funkcjonowaniem roślin w przestrzeni miejskiej.

– Według jakich kryteriów wybierano rośliny? Czy o znalezieniu się na liście decydowała przede wszystkim odporność na trudne warunki miejskie, czy brano pod uwagę także funkcje przyrodnicze, walory estetyczne, czy może też dostępność materiału szkółkarskiego?

Odpowiedź brzmi: wszystkie te elementy były ważne. Oczywiście podstawowym kryterium była przydatność roślin do warunków miejskich, a więc odporność na suszę, wysokie temperatury, ograniczoną przestrzeń dla systemu korzeniowego, zasolenie czy zanieczyszczenia.

Jednocześnie zwracaliśmy uwagę na wartość przyrodniczą gatunków, ich znaczenie dla bioróżnorodności, funkcję krajobrazową i estetyczną oraz dostępność na rynku. Chcieliśmy stworzyć listę, która będzie nie tylko zgodna z aktualną wiedzą, ale również możliwa do wykorzystania w realiach inwestycyjnych i organizacyjnych polskich miast.

Istotnym aspektem było też uwzględnienie uwarunkowań produkcyjnych. Wybieraliśmy gatunki i odmiany, które mogą być produkowane zgodnie z zasadami zrównoważonego szkółkarstwa, w warunkach ograniczania stosowania środków ochrony roślin, przy zachowaniu wysokiej jakości materiału szkółkarskiego.

Lista 500 roślin do miast
Lista 500 roślin do miast

Czym jest „Lista 500 roślin do miast”?

„Lista 500 roślin do miast” to opracowanie przygotowane z inicjatywy Związku Szkółkarzy Polskich w ramach kampanii „Zieloni Bohaterowie Europy” (2026–2028). Zawiera rekomendowane gatunki i odmiany drzew, krzewów, pnączy oraz krzewinek przydatnych do nasadzeń w przestrzeni miejskiej. Przy wyborze roślin uwzględniono m.in. ich tolerancję na suszę, wysokie temperatury, zasolenie i zanieczyszczenia, a także wartość przyrodniczą, walory dekoracyjne oraz dostępność materiału szkółkarskiego. Lista ma charakter otwarty i będzie aktualizowana w miarę pojawiania się nowych badań oraz doświadczeń dotyczących funkcjonowania roślin w warunkach miejskich.

– Czy na „Liście” znajdują się Pana ulubione gatunki drzew? A może są gatunki, które są dla Pana zaskoczeniem?

Mam na liście wiele gatunków, które od lat cenię za ich przydatność w miastach. Do takich drzew należą między innymi: brzoza czarna o wyjątkowo zdrowym ulistnieniu, dąb błotny, który wbrew swojej nazwie toleruje suszę, klon tatarski, lipa srebrzysta czy olsza Spaetha. Z krzewów są to: perukowiec podolski, zadrzewnie, złotokap oraz zimozielony ostokrzew Meservy – gatunek nadający się do tworzenia niskich żywopłotów, zastępujących bukszpan zdziesiątkowany przez ćmę bukszpanową. To gatunki sprawdzone, trwałe i jednocześnie bardzo wartościowe przyrodniczo.

Zaskoczeniem jest brak na liście kilku gatunków rodzimych, które w ocenie ekspertów niewystarczająco radzą sobie w warunkach miejskich, są to m.in.: brzoza brodawkowata, która ma płytki system korzeniowy i jest wrażliwa na przesuszenie, jesion wyniosły wrażliwy na chorobę powodującą zamieranie drzew, klon jawor i olsza czarna – oba gatunki o wysokich wymaganiach wilgotnościowych. Ze względu na zmiany klimatu na liście pojawiły się gatunku, które jeszcze kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu traktowano raczej jako rośliny przeznaczone dla cieplejszych regionów Europy: ambrowce amerykańskie, dąb burgundzki, mydleniec wiechowaty. Dzisiejsze warunki klimatyczne powodują, że warto analizować ich potencjał również w Polsce. To pokazuje, jak dynamicznie zmieniają się wyzwania związane z projektowaniem zieleni miejskiej.

– Ocieplenie klimatu jest faktem. Czy przy wyborze roślin uwzględniane są także prognozy dotyczące klimatu za 20 czy 30 lat? Czy wiemy już, jak przygotować nasze tereny zieleni na przyszłość?

Tak, właśnie dlatego powstała ta lista. Drzewa sadzimy na dziesiątki lat, więc nie możemy projektować zieleni wyłącznie w oparciu o warunki, które obserwujemy dzisiaj. Musimy uwzględniać prognozy wskazujące na wzrost temperatur, częstsze okresy suszy, gwałtowne opady i coraz większą presję nowych szkodników oraz chorób.

Nie oznacza to jednak, że znamy już wszystkie odpowiedzi. Adaptacja zieleni miejskiej do zmian klimatu jest procesem, który wymaga ciągłego monitorowania i aktualizacji wiedzy. Dlatego „Lista 500 roślin do miast” została pomyślana jako dokument otwarty. Chcemy, aby była rozwijana i uzupełniana wraz z pojawianiem się nowych doświadczeń, badań i obserwacji.

Najlepszą strategią na przyszłość wydaje się różnorodność gatunkowa. Miasto oparte na kilku dominujących gatunkach, czy wyłącznie na gatunkach rodzimych, jest bardziej podatne na skutki chorób, szkodników czy ekstremalnych zjawisk pogodowych. Im większa różnorodność, tym większa odporność całego systemu.

– Czy w przypadku bylin i traw ZSzP również ma swoje rekomendacje? Na jakie gatunki warto zwrócić większą uwagę w zieleni miejskiej?

„Lista 500 roślin do miast” koncentruje się na roślinach drzewiastych: drzewach, krzewach, pnączach i krzewinkach. Pierwotnie zakładaliśmy włączenie bylin, do których zaliczają się także trawy, jednak jest to tak szeroka grupa, że wybranie kilkudziesięciu spośród setek czy tysięcy byłoby bardzo trudne. Dlatego założyliśmy, że w kolejnych latach kampanii „Zieloni Bohaterowie Europy” przygotujemy podobne opracowanie dotyczące bylin. Tym bardziej, że jest to bardzo ważna grupa roślin dla współczesnej zieleni miejskiej, o czym świadczy utrzymujący się tren wzrostowy wolumenu produkcji.

– Reprezentuje Pan Związek Szkółkarzy Polskich, organizatora targów Zieleń to Życie. Jak w tegorocznej edycji zaznaczyła się obecność Związku i zrzeszonych w nim szkółek?

Związek Szkółkarzy Polskich od początku tworzy targi Zieleń to Życie jako miejsce spotkań całej branży. To największe wydarzenie sektora roślin ozdobnych w Polsce i jedno z najważniejszych w Europie Środkowej. W tym roku reprezentacja szkółek zrzeszonych w stowarzyszeniu była wyjątkowo liczna, uczestniczyły aż 82 związkowe gospodarstwa ze 144 obecnych na targach, prezentujących najnowszą ofertę materiału szkółkarskiego, innowacje produkcyjne a także rośliny z „Listy 500 roślin do miast”. Stoiska szkółek oferujących rośliny z „Listy 500 roślin do miast” były oznaczone specjalnym logo, aby zwrócić uwagę właśnie na te rekomendowane gatunki i odmiany.

– Co powiedziałby Pan osobom z branży, które znają targi „Zieleń to Życie” z poprzednich edycji i zastanawiają się, czy warto przyjechać również w kolejnym roku?

Zdecydowanie warto. Branża zieleni rozwija się bardzo dynamicznie, a wyzwania związane ze zmianami klimatu, oczekiwaniami klientów czy nowymi regulacjami prawnymi sprawiają, że ciągła wymiana doświadczeń jest dziś ważniejsza niż kiedykolwiek.

Targi to nie tylko możliwość poznania nowych roślin i technologii. To przede wszystkim miejsce spotkań ludzi tworzących branżę: producentów, projektantów, architektów krajobrazu, wykonawców, przedstawicieli miast i nauki. Właśnie podczas takich spotkań rodzą się pomysły na projekty podobne do „Listy 500 roślin do miast”.

Osobom, które uczestniczyły już w poprzednich edycjach, powiedziałbym, że zieleń miejska i ogrodnictwo są dziś w innym momencie rozwoju. Dlatego warto być tam, gdzie dyskutuje się o rozwiązaniach, które będą kształtować nasze miasta i ogrody przez kolejne dekady. Kolejna, 34. edycja targów ZIELEŃ TO ŻYCIE odbędzie się 2–4 września 2027 roku – warto już dziś wpisać ten termin do kalendarza.

„Lista 500 roślin do miast”: https://zszp.pl/aktualnosci/lista-500-roslin-do-miast/

zieleń to życie