Dobry plon, dobry smak
W pierwszym numerze czasopisma „Pod Osłonami" ukazał się artykuł o uprawie pomidorów w gospodarstwie Damiana i Pawła Chrzanów z Głuchowa. W tym materiale (opublikowanym w PO 2/2012) przedstawiam więcej informacji na temat produkcji pomidorów i ich przygotowania do sprzedaży, prowadzonych tak, by uzyskać i zachować najlepszą jakość i walory smakowe owoców uprawianej odmiany. Dzięki takiemu podejściu do uprawy pomidory z ich szklarni mają silną pozycję na rynku województwa podkarpackiego.
Higiena produkcji
W gospodarstwie w Głuchowie dużo uwagi poświęca się zapobieganiu chorobom i szkodnikom, a działania profilaktyczne rozpoczyna się już w końcu poprzedniego sezonu. Przede wszystkim producent dba o zachowanie dobrej zdrowotności roślin do końca uprawy, a dodatkowo – gdy planowane jest ponowne wykorzystanie tych samych mat uprawowych (Grotop Master) w kolejnym roku pod koniec sezonu podlewane są one roztworem Previcuru Energy 840 SL. Gdy w uprawie nie było poważnych chorób takie zabezpieczenie podłoża, zdaniem pana Damiana, w zupełności wystarcza. Po zakończeniu uprawy szklarnia przed dezynfekcją jest dokładnie myta wodą z dodatkiem środków powierzchniowo czynnych, gdy maty uprawowe pozostawiane są na kolejny sezon, na czas mycia i dezynfekcji pozostawia się na nich stare kostki rozsadowe, co zabezpiecza maty przed dostaniem się do ich wnętrza substancji myjących i dezynfektantów. Następnie umytą powierzchnię spryskuje się roztworem środka dezynfekującego (np. CID 20), dodatkowo wykonywane jest odkażające zamgławianie przy użyciu zimnej mgły, która jest utrzymywana w szklarni przez dwa dni.
Szczegóły dotyczące fertygacji
W tym roku w uprawie w Głuchowie przez kolejny już sezon znajdowała się tylko jedna odmiana pomidora – Admiro F1 (fot. 1), ceniona przez Damiana Chrzana ze względu na plenność oraz dobry smak owoców. Mimo, że nie uchodzi ona powszechnie za wyjątkowo smaczną, to wiadomo, że na jakość i walory smakowe pomidorów w dużym stopniu można wpływać poprzez program fertygacji – do czego przywiązuje się dużą wagę w tym gospodarstwie. W opracowaniu pożywek wykorzystywane są zalecenia dla odmiany opracowane przez firmę De Ruiter. Woda używana do sporządzania pożywek była poddana dokładnej analizie, niski jest w niej poziom składników – wyjściowe EC wynosi 0,4 mS/cm. Już od wielu lat podstawowymi nawozem wykorzystywanym w tej uprawie jest zawierająca makro-i mikroelementy mieszanka Superba – głównie Zielona, uzupełniająco do pożywek wprowadza się saletrę wapniową, saletrę potasową oraz kilka razy w roku mikroelementy, w czasie silniejszego obciążenia roślin.
Według Damiana Chrzana przy takim programie nawożenia dzięki odpowiedniemu zbilansowaniu pożywki i zapewnieniu roślinom właściwego poziomu nie tylko makro-, ale także mikroelementów uzyskuje się dobry smak pomidorów uprawianej odmiany. Oczywiście program fertygacji dostosowywany jest również do fazy rozwoju i kondycji roślin oraz do warunków świetlnych – od tego zależy wielkość i częstotliwość dawek pożywki – jej dozowaniem (a także klimatem w szklarni) steruje komputer klimatyczny z firmy Priva. W matach sprawdza się za pomocą WCM-u wilgotność, pH i EC (powinno ono utrzymywać się w zakresie 4,5-4,7 mS/cm),mierzona jest także ilość i parametry przelewu. W razie potrzeby szczegółowej analizy przelewu wykonywana jest ona w laboratorium w Skierniewicach. Pan Damian wielokrotnie podkreśla jednak, że nic nie zastąpi codziennej, obserwacji roślin:
Nie da się prowadzić dobrej produkcji z biura. Komputer i wszystkie pomiary nie zastąpią ogrodnika. Przede wszystkim trzeba być między roślinami (i to nie wystarczy raz dziennie), żeby wiedzieć „co w nich piszczy”.
W uprawie pana Damiana praktykowany jest ponadto inny od zwykle zalecanego sposób drenażowego nacięcia folii na macie – przecinana jest ona w połowie długości maty (fot. 2) z jednej jej strony, co według jego obserwacji zapewnia właściwy odpływ nadmiaru pożywki. Przy przecinaniu folii na końcu maty, nawet przy odpowiednim nachyleniu rynien uprawowych, zdarzają się sytuacje, że pożywka częściowo ma utrudniony odpływ i zalega wówczas w całej objętości maty, podtapiając korzenie
Troska o owoce w szklarni i magazynie
Do zapylania kwiatów używane są trzmiele z firmy Koppert, ule umieszcza się pod rynnami uprawowymi. Na hektar przeznacza się na początku kwitnienia pomidorów 2 ule, później od wejścia roślin w pełnię kwitnienia 4 ule i co dwa tygodnie dostawia się po dwa nowe. W tym roku pierwsze owoce zaczęły dojrzewać 18 marca, a 26 marca przeprowadzono pierwszy zbiór. Zbiory przez większą część sezonu prowadzone są dwa razy w tygodniu, a od połowy września raz w tygodniu. W tym roku w początkowym okresie uprawy plon był niższy niż w poprzednim sezonie – ze względu na mniejszą ilość światła wiosną. W pierwszych gronach owoce są duże, dorastają do 240-250 g, później ich masa wynosi średnio 150-160 g. W tej uprawie nie reguluje się liczby owoców w gronach. Pan Damian zwracał uwagę że, pierwsze sześć gron zapinanych jest na haczykach, początkowo nie używa się do ich podtrzymywania łuczków, dzięki czemu przy ciężkich gronach unika się zagięć szypuł i związanych z tym zaburzeń, m.in. suchej zgnilizny wierzchołków owoców. Uprawa jest prowadzona na 30-32 grona w zależności od nasłonecznienia w danym roku, około 65% ogólnego rocznego plonu stanowią pomidory wielkości BB, resztę głównie B, niewielkie są ilości owoców bardzo dużych (BBB) i małych (A).
Na dobry smak pomidorów produkowanych w gospodarstwie Damiana Chrzana wpływa także fakt, że zbierane są one najwcześniej, gdy osiągną żółto-różową barwę – mają wówczas znacznie lepszy smak niż pomidory zbierane gdy zaledwie zaczęły zmieniać kolor z zielonego na żółty. Co ciekawe pomidory są zbierane bez szypułek. – Od kilkunastu lat uświadamiamy klientom, przede wszystkim hurtownikom, że pomidory oferowane z szypułkami w 6-kg skrzynkach kaleczą się, co prowadzi do rozwoju chorób w czasie przechowywania i obrotu – wyjaśniał. Pomidory są sortowane na linii z firmy Greefa.
Ważnym czynnikiem wpływającym na smak pomidorów jest także temperatura w jakiej są przetrzymywane po zbiorze – temperatura w magazynie przez większą część sezonu nie spada poniżej 16C, a latem jest nawet wyższa (18-20C) – według pan Damiana rozwiązanie to pozwala zachować lepszy smak i aromat owoców, o co trudno gdy owoce są narażone na gwałtowne obniżenie temperatury z np. ponad 30C, jaka panuje w szklarni, do 14C w magazynie. Pomidory w magazynie po 2-3 dniach są już dobrze wybarwione i przy takich parametrach przechowywania zachowują dobrą jakość przez 1-1,5, a nawet 2 tygodni.
Organizacja pracy
Do pracy w szklarniach zatrudniani są wyłącznie mężczyźni – według pana Damiana, gdy na hektar zatrudnia się średnio po 5 osób, które są odpowiedzialne nie tylko za pielęgnację, ale także za zwożenie, sortowanie i przygotowanie towaru do sprzedaży (a dodatkowo jeden z nich raz na tydzień prowadzi lustrację i fitomoniotoring uprawy) to lepiej w tych rolach sprawdzają się panowie.
Obecnie do wykonywania prac pielęgnacyjnych wykorzystywane są akumulatorowe wózki z firmy Precimet. W przyszłości producent planuje usprawnić także transport pomidorów ze szklarni i zainstalować system transportu z wykorzystaniem wózków indukcyjnych, nie wymagających obsługi przez kierowcę. Kolejna z planowanych inwestycji będzie dotyczyć systemu rejestrowania pracy – co ułatwi zarządzanie i rozliczenia z pracownikami.
Artykuł ukazał się w 2 numerze czasopisma „Pod Osłonami”


















