Porozumienie skutkować będzie m.in. zredukowaniem stawek celnych dla 45% eksportu z Unii do Maroka (obecnie obowiązują one dla 14,4% wartości całego eksportu) oraz dla około 55% marokańskiego importu na rynek europejski (obecnie dla 30% importu w ujęciu wartościowym).

Porozumienie obejmuje także zwiększanie kontyngentów przywozowych do krajów UE m.in. 6 „wrażliwych produktów” – pomidorów, cukinii, ogórków, czosnku, owoców cytrusowych i truskawek. Według informacji podawanych przez Zespół Monitoringu Zagranicznych Rynków Rolnych FAMMU- FAPA w przypadku dostaw pomidorów – wielkość bezcłowego kontyngentu ma pokryć 0,6% unijnego rynku pomidorów, a kontyngent będzie rósł stopniowo, do sezonu 2015/2016, kiedy ma osiągnąć 285 tys. ton (w zamian za zniesienie cen wejścia). UE ma prawo monitorować sytuację rynkową i w razie przekroczenia kontyngentów interweniować. Produkty importowane z Maroka nie muszą spełniać tych samych wysokich norm produkcji, jak te, produkowane w UE.

Sekretarz Generalny Copa-Cogeca, Pekka Pesonen, Podkreślił, że porozumienie to zagrozi tysiącom miejsc pracy na obszarach wiejskich UE, które już bardzo ucierpiały z powodu kryzysu gospodarczego. Apelował by Komisja Europejska zapewniła odpowiednie egzekwowanie kontroli i zabezpieczeń, w celu uniknięcia poważnych zakłóceń rynku.

Przeciwnicy wspomnianej umowy zwracają uwagę, że liberalizacja handlu z Marokiem, gdzie siła robocza jest znacznie tańsza niż UE, a wiec produkty sprowadzane stamtąd są konkurencyjne cenowo, zagrozi nie tylko producentom z południa Europy, ale jej skutkiem będzie też zubożeniem źródeł wody w Maroku, gdzie do produkcji pomidorów zużywa się duże jej ilości. Podkreślają też, że głównymi beneficjentami porozumienia będą duże firmy handlowe, a nie gospodarstwa rodzinne.

Na podstawie m.in. informacji FAMMU-FAPA, COPA-COGECA