Człowiek, który zawsze odbierał telefony, nikogo nie zostawiał bez pomocy. Osoba o ogromnej wiedzy, dzięki której szybko nowoczesne techniki uprawy w podłożach inertnych można było wdrożyć do polskich gospodarstw – tak dr. W. Oświecimskiego wspominał Cezary Chojecki z firmy Grodan. Podkreślał, że Doktor był osobą, która miała też duży wpływ na rozwój firmy Grodan.

Dr Krzysztof Fatel przedstawił zalecenia dotyczące ostatniego etapu uprawy pomidorów w matach Grotop Master. Najważniejsze w tym okresie jest zapewnienie odpowiedniej wilgotności mat. Począwszy od końca lipca powinno się stopniowo obniżać wilgotności mat, tak by w efekcie uzyskać spadek wilgotności mat o około 10-15%. Istotne jest – podkreślał dr K. Fatel – by do końca uprawy utrzymać rośliny w dobrej kondycji, a to będzie możliwe tylko wtedy, gdy odpowiednio zadba się o system korzeniowy roślin. Aktywność korzeni będzie lepsza gdy w ich otoczeniu będzie dostatecznie dużo powietrza. Obsuszenie mat powinno odbywać się stopniowo, np. ograniczając w kolejnych dniach ilość podawanej pożywki w okresie od pierwszego cyklu do momentu pojawienia się przelewu np. o 100 ml/emiter, tak by w przeciągu 3 tygodni pozbyć się około 1500 ml pożywki z maty, osiągając wilgotność na poziomie 65%. W ostatnich tygodniach uprawy konieczna jest zmiana strategii rozpoczynania i kończenia nawadniania. Głównym wyznacznikiem do rozpoczęcia podlewania powinna być jesienią nie suma radiacji, ale spadek wilgotności mat. Gdy od momentu wschodu słońcu wilgotność mat zmniejszy się o 1-2%, jest to sygnał do rozpoczęcia nawadnia, oznacza, że rośliny są już aktywne i zaczynają pobierać pożywkę z mat. Taki spadek uzyskuje się zwykle 3 godziny po wchodzie słońca. Wcześniej również powinno się kończyć podlewanie pomidorów – optymalnie gdy od ostatniego podlewania do zachodu słońca stacja meteo odnotuje 200-250 Juli sumy radiacji. Oczywiście trudno jest z wyprzedzeniem przewidzieć sumę radiacji do zachodu słońca, dlatego dobrym wyznacznikiem do zakończenia podlewania, może być obserwacja wilgotności mat. Przyjmuje się, że po ostatnim podlewaniu w przeciągu 3 godzin wilgotność mat powinna się zmniejszyć o 3-4%. Na podstawie takich obserwacji można wyznaczyć najbardziej optymalny moment do zakończenia podlewania.

W ostatnich tygodniach uprawy powinno się dążyć również do tego, by utrzymać większy spadek wilgotności mat w nocy (między ostatnim podlewaniem a pierwszym kolejnego dnia). W okresie lata różnica ta powinna wynosić 8-10%, w ostatnich tygodniach uprawy lepiej gdy jest większa i wynosi 10-15%. – Gdy spadek wilgotności mat po nocy będzie mniejszy jak 10%, będzie to dla roślin bodziec do wzrostu wegetatywnego. To z kolei może oznaczać większe ryzyko szarej pleśni – przypomniał doradca z firmy Grodan. Kolejny ważna zmiana w strategii podlewania pomidorów jesienią, to zwiększenie poszczególnych cykli nawodnieniowych do 150-180 ml wypływu z emitera i utrzymanie dłuższych przerw między nimi (tak by między kolejnymi cyklami wilgotność mat zmniejszyła się o 1,5-2%). Taka strategia podlewania, sprzyjać będzie również utrzymaniu optymalnego EC w matach (około 4-5 mS/cm), z czym jesienią wielu producentów ma problem. Wyższy poziom nie jest groźny, pod warunkiem, że rośliny rosną normalnie. By obniżyć nieco EC w macie, można w momencie uzyskania pierwszego przelewu wydłużyć jeden cykl nawodnieniowy do około 200 ml/emitera. Ważne jest również utrzymanie odpowiedniej temperatury dobowej w szklarni – średnia dobowa powinna wynosić minimum 18oC. Przy niższej temperaturze rośnie ryzyko pojawienia się szarej pleśni i pogorszenia się kondycji roślin i samych owoców – mówił dr K. Fatel.

Częstym problem w ostatnich tygodniach uprawy jest nadmierna wilgotność powietrza w szklarni. By tego uniknąć należy zredukować liczbę liści na roślinach. W tym okresie proporcja liści do owoców powinna być zbliżona do 1:1, co oznacza, że wraz z zbiorem kolejnych owoców powinno się usuwać niepotrzebne już liści. Jesienią wskazane jest też podawanie roślinom bardziej potasowej pożywki. Źródłem potasu dla roślin, może być chlorek potasu, który to jest najłatwiej wśród wszystkich nawozów rozpuszczalny w wodzie, a zawarty w nim potas łatwo przyswajany przez rośliny. Stosując ten nawóz nie ma też dużego ryzyka wzrostu zasolenia pożywki, ponieważ chlor z chlorku potasu jest dość łatwo wypłukiwany z mat.