W gospodarstwie Haliny Wicińskiej i jej syna Pawła, położonym w Jastkowie koło Lublina, pomidory uprawiane są na powierzchni 1,5 ha zblokowanej szklarni typu venlo. Od kilku lat na całości powierzchni produkcja prowadzona jest z rozsady szczepionej. Ogrodnik sam ją przygotowuje. Szczepienie wykonywane jest metodą japońską, a po szczepieniu rośliny umieszczane są w małych tunelikach, dogrzewanych kablami grzewczymi, umieszczonymi pod stołami, na których znajdują się rośliny. Odsetek przyjęć roślin jest różny, w dużej mierze jest to uzależnione od odmiany. Praktycznie nie mamy żadnych problemów z przyjmowaniem się odmiany Admiro F1, ale już gorzej zrastają się z podkładką odmiany o przewadze cech wegetatywnych, jak Growdena F1, czy Guyana RZ F1 – powiedział P. Wiciński.

Wielkoowocowe i malinowe

W tym roku główną odmianą w uprawie był Starbuck F1, szczepiony na podkładce Maxifort F1 i prowadzony na 2 pędy. Odmiana ta uprawiana jest ze względu na duże owoce, które bardzo dobrze sprzedają się wiosną (latem są nieco mniejsze – większość ma rozmiar BB). W tym roku ogrodnik testował też odmianę Torero F1, również należącą do odmian mięsistych. Ich uzupełnieniem jest odmiana Forenza F1. Jest to odmiana o przewadze tendencji wegetatywnych, prowadzimy ją na jeden pęd, a by osłabić wzrost roślin i „zmusić” je do owocowania usuwamy pojedyncze liście przy wierzchołku – powiedział P. Wiciński. Przy bardzo dużej sile wzrostu roślin trzeba także brać pod uwagę, że mogą być one bardziej podatne na szarą pleśń. Forenza F1 jest nieco wcześniejsza od Starbucka F1 – pierwsze handlowe zbiory jej owoców zaczynają się około 10 dni wcześniej. Na części powierzchni (400 m2), w szklarni, w której wiosną przygotowuje się rozsadę, posadzony został pomidor malinowy odmiany Tomimaru Muchoo F1, również zaszczepiony na podkładce Maxifort F1. W przypadku tej odmiany by uzyskać owoce dobrej jakości, rośliny prowadzi się na jeden pęd. Jak podkreśla ogrodnik, choć Tomimaru Muchoo F1 jest odmianą dość trudną w uprawie i mniej plenną niż typowe odmiany, czerwonoowocowe, warto ją jednak uprawiać, by urozmaicić asortyment, a przy tym za malinowe pomidory można uzyskać wyższe ceny niż za owoce tradycyjnych odmian.

Prowadzenie roślin i sterowanie owocowaniem

Uprawa prowadzona jest na wełnie mineralnej Bomat. W tym roku ogrodnik testował też inne typy podłoża, jak np. mate wełny mineralnej z dodatkiem naturalnych substancji (w kolorze czarnym). System korzeniowy w tych matach rozwijał się znacznie lepiej niż na matach tradycyjnych. Testowano również maty z pianki poliureatnowej, ale w tej uprawie nie uzyskano zbyt dobrych wyników – korzenie roślin skupione były głównie na spodzie mat, gdzie znajdowała się pożywka.

W tym roku rozsadę wnoszono do szklarni od 12 stycznia. W przypadku roślin prowadzonych początkowo na 2 pędy (Starbuck F1, Torero F1) w marcu dodatkowo z jednej rośliny w macie (czyli z co czwartego pędu) wyprowadzono jeszcze jeden, dodatkowy pęd, który pozostawia się do końca cyklu uprawowego. Ostateczne zagęszczenie uprawy wynosi więc 2,8 pędu/m2. W czasie dalszej uprawy pielęgnacja polega na usuwania niepotrzebnych liści i opuszczaniu roślin. Pomocne są przy tym elektryczne wózki do pielęgnacji (głównie z firmy Precimet i jeden automatyczny z firmy Berg system). Przeciętnie w tygodniu usuwa się 1-3 liści z pędu, tak by utrzymać około 14-16 liści na pędzie. Liczbą usuwanych liści można w pewnym stopniu regulować tempo dojrzewania owoców. Dlatego w okresach wysokiej podaży pomidorów na rynku i niskich cen, pozostawia się więcej liści na pędach (zasłonięte liśćmi owoce wolniej dojrzewają). Liczbę usuwanych liści uzależnia się także od pogody.

Klimatem szklarni steruje komputer Priva. Nawadnianiem roślin steruje się na podstawie ilości światła, jaka dociera do roślin. Kolejne cykle nawodnieniowe uruchamia się co 80-100 J/m2. Od tego sezonu do sterowania nawadnianiem używana jest także też waga startowa z firmy Priva. Umieszczone są na niej dwie maty z roślinami. Kontrola ich masy pomaga ustalić czas rozpoczęcie nawadniania i pozwala uniknąć przelewania mat. Jest to szczególnie ważne w dni pochmurne, kiedy nie ma często potrzeby uruchamiania cykli nawodnieniowych w godzinach porannych. Przyjmuje się, że masa mat nie powinna się zmniejszyć o więcej jak 8-10% w ciągu nocy. Gdy zbliża się do tej granicy, jest to sygnał, że należy rozpocząć nawadnianie. Zazwyczaj w 2 lub 3 pierwszych cyklach nawodnieniowych podawane jest 140 ml pożywki/roślinę. Podczas kolejnych cykli w ciągu dnia – 80-100 ml/roślinę. EC pożywki uzależnione jest od pogody i wynosi od 2,5 mS/cm (w dni słoneczne) do 3,5 mS/cm (w dni pochmurne). Przelew utrzymuje się na poziomie 20-30%. Jest mierzony za pomocą sondy umieszczonej w macie startowej. Mierzy ona również przelew dobowy z mat. Waga startowa jest podłączona do komputera klimatycznego, co pozwala wszystkie informacje z pomiarów gromadzić, archiwizować, i zautomatyzować proces nawadniania roślin.

Ciepło i zdrowo

Ciepło do szklarni dostarczane jest przez układ dolnych rur grzewczych oraz rury wegetacyjne. W momencie rozpoczynania produkcji rury te są kładzione w sąsiedztwie mat uprawowych, tak by jak najlepiej je dogrzać i tym samym zapewnić optymalne warunki do ukorzeniania się roślin. Później rury są podnoszone do góry i znajdują się mniej więcej na wysokości dojrzewających gron. Rury wegetacyjne wykorzystuje się również do dogrzewania szklarni w okresie lata. Celem takiego ogrzewania jest przede wszystkim ograniczenie ryzyka porażenia chorobami grzybowymi (szara pleśń i mączniak prawdziwy). W tym celu zazwyczaj ogrzewanie wegetacyjne uruchamia się w godzinach 3.00 – 6.00, by nie dopuścić do skraplania się wody na powierzchni roślin o wschodzie słońca (może dochodzić do tego przy dużej różnicy temperatur). Często praktykuje się również ogrzewanie i równoczesne wietrzenie – by pozbyć się nadmiaru wilgoci ze szklarni. Dzięki takiej strategii, praktycznie wyeliminowany został problem chorób grzybowych, przeciwko którym wykonuje się tylko sporadycznie zabiegi ochrony.

Przez cały okres uprawy podawany jest roślinom dwutlenek węgla. Wiosną, mniej więcej do końca kwietnia, stężenie tego gazu utrzymuje się na poziomie 1000 ppm, latem przy intensywnym wietrzeniu – 300–350 ppm.
Pomidory zbiera się bezpośrednio do handlowych opakowań. Są one w czasie zbioru sortowane – wiosną zazwyczaj na 4 sorty, latem na 2-3 sorty. W tym roku pierwsze handlowe zbiory pomidorów rozpoczęły się 5 kwietnia. Przy takim areale, jak w naszym gospodarstwie, jest możliwe sterowanie produkcją i podażą oraz dbanie o jakość. Dzięki temu zapewniamy towar o wyrównanej, dobrej jakości i mamy stałych odbiorców – powiedział Pan Paweł. W sumie do końca września zebrano średnio 45,79 kg pomidorów/m2.

Więcej zdjęć ze szklarni w Jastkowie można zbaczyć w galerii