Odbudowa sprawności gleby w uprawach pod osłonami – jak przywrócić jej potencjał?
Intensywna produkcja warzyw i owoców pod osłonami pozwala uzyskiwać wysokie plony z relatywnie niewielkiej powierzchni, ale jednocześnie stawia przed glebą wyjątkowo wysokie wymagania. Pomidor, ogórek, papryka, a także truskawka czy malina uprawiane w tunelach tworzą dużą masę wegetatywną i plon, co oznacza intensywne pobieranie wody oraz składników pokarmowych. Jeżeli przez kolejne lata produkcja prowadzona jest na tym samym stanowisku, z czasem zaczynają ujawniać się problemy, których nie da się rozwiązać wyłącznie zwiększeniem dawek nawozów.
Pogarsza się struktura gleby, maleje zawartość aktywnej materii organicznej, spada pojemność wodna i sorpcyjna, a równowaga mikrobiologiczna zostaje zachwiana. Jednocześnie część składników pokarmowych, mimo że znajduje się w glebie, pozostaje trudno dostępna dla systemu korzeniowego. W takiej sytuacji trzeba zacząć nie od kolejnej dawki NPK, lecz od odbudowy sprawności gleby.
W praktyce dobre efekty daje połączenie kilku kierunków działania: poprawy właściwości fizycznych i chemicznych gleby, zwiększenia ilości materii organicznej, pobudzenia aktywności mikroorganizmów oraz efektywniejszego wykorzystania azotu i fosforu. W taki program dobrze wpisują się Rosahumus, Algasoil, Delsol Plus oraz Rhizosum N.
Dlaczego gleba pod osłonami „męczy się” szybciej?
W tunelu praktycznie całe środowisko korzeniowe pozostaje pod kontrolą plantatora. Brakuje naturalnego przepłukiwania profilu glebowego przez opady, a wodę i składniki pokarmowe dostarcza się głównie poprzez nawadnianie i fertygację. Przy intensywnym nawożeniu stosunkowo łatwo więc doprowadzić do wzrostu EC, zachwiania proporcji pomiędzy poszczególnymi jonami czy nagromadzenia składników, których rośliny nie są w stanie efektywnie wykorzystać.
Problem pogłębia ograniczony płodozmian. W produkcji tunelowej pomidor, ogórek, papryka czy truskawka często wracają na to samo stanowisko znacznie częściej, niż byłoby to optymalne z punktu widzenia biologii gleby.
Po kilku sezonach można obserwować pogorszenie agregacji gleby, jej zagęszczenie, słabsze napowietrzenie strefy korzeniowej i ograniczony rozwój korzeni włośnikowych. Roślina teoretycznie ma więc do dyspozycji wodę i składniki pokarmowe, ale jej zdolność do korzystania z tych zasobów maleje.
Nie zawsze brakuje składników – czasem są po prostu niedostępne
To szczególnie istotne przy interpretacji analiz gleby. Wysoka zawartość fosforu, potasu czy mikroelementów nie oznacza automatycznie, że rośliny są w nie prawidłowo zaopatrzone. O pobieraniu decydują między innymi pH, zasolenie, wilgotność, temperatura i aktywność biologiczna ryzosfery.
Dobrym przykładem jest fosfor. W glebie może znajdować się jego znaczna ilość, ale część pozostaje związana w formach trudno dostępnych dla roślin. Dokładanie kolejnej porcji nawozu fosforowego nie zawsze jest więc najlepszym rozwiązaniem. Znacznie bardziej racjonalne może być uruchomienie zasobów, które już znajdują się w glebie.
I właśnie na tym polega różnica pomiędzy samym nawożeniem a budowaniem sprawności gleby.
Rosahumus – zacząć od środowiska, w którym pracuje korzeń
Jednym z podstawowych elementów odbudowy gleby powinna być poprawa jej właściwości próchnicznych. Rosahumus zawiera 85% kwasów humusowych pochodzących z leonardytów, a ponadto potas i żelazo. Kwasy humusowe są jedną z najważniejszych aktywnych frakcji próchnicy i wpływają zarówno na strukturę gleby, jak i jej zdolność do zatrzymywania wody oraz składników pokarmowych.
W uprawach pod osłonami ma to bardzo praktyczne znaczenie. Im lepsza struktura gruzełkowata, tym korzystniejsze warunki wodno-powietrzne w strefie korzeniowej. Gleba nie powinna być ani stale zalana, ani nadmiernie przesuszona. Korzeń potrzebuje jednocześnie dostępu do wody i tlenu.
Kwasy humusowe zwiększają także pojemność sorpcyjną gleby, dzięki czemu składniki dostarczane w nawożeniu mogą być lepiej zatrzymywane w strefie korzeniowej. Ma to znaczenie zwłaszcza w intensywnych programach fertygacyjnych, gdzie celem powinno być nie tylko dostarczanie składników, lecz także ich maksymalne wykorzystanie.
Rosahumus warto traktować jako element długofalowego programu poprawy gleby, szczególnie na stanowiskach o niskiej zawartości próchnicy i słabej strukturze.
Algasoil – materia organiczna, która zasila życie gleby
Drugim elementem programu jest Algasoil – granulowany nawóz organiczny na bazie alg morskich Sargassum spp. Jego znaczenie wykracza poza samo dostarczenie niewielkich ilości NPK. Najważniejsza jest materia organiczna oraz obecność kwasów humusowych i fulwowych, kwasu alginowego, aminokwasów, mannitolu, laminaryny i naturalnych oligosacharydów. W 100 kg produktu do gleby wprowadzane jest około 29,6 kg substancji organicznej oraz 3,2 kg kwasów humusowych i fulwowych.
To istotne, ponieważ mikroorganizmy nie funkcjonują w próżni. Do intensywnego rozwoju potrzebują odpowiedniego środowiska oraz źródła węgla i materii organicznej.
W intensywnie eksploatowanych glebach pod tunelami Algasoil pomaga więc stworzyć lepsze warunki dla życia biologicznego, jednocześnie wpływając na tworzenie agregatów glebowych oraz zatrzymywanie wody i składników mineralnych.
Praktyczną zaletą jest również granulowana forma nawozu. Można zastosować go podczas przygotowywania stanowiska, najlepiej tak, aby znalazł się w aktywnej strefie korzeniowej. Dawka 50–100 kg pozwala wprowadzić materię organiczną bez konieczności operowania dużą masą tradycyjnych nawozów organicznych.
Delsol Plus – uruchomić mikrobiologię, fosfor i wapń z gleby
Jeżeli gleba ma być rzeczywiście sprawna, sama materia organiczna nie wystarczy. Musi funkcjonować w niej aktywna mikroflora, która uczestniczy w mineralizacji materii organicznej, przemianach składników pokarmowych oraz funkcjonowaniu ryzosfery.
Delsol Plus wprowadza do gleby trzy mikroorganizmy: Bacillus subtilis LMG 12379, Pseudomonas putida LMG S-32917 oraz Trichoderma harzianum THM 308.
Z punktu widzenia produkcji pod osłonami szczególnie ważna jest ich zdolność do poprawy dostępności składników pokarmowych. Mikroorganizmy obecne w Delsol Plus uczestniczą m.in. w uruchamianiu fosforu i wapnia oraz poprawiają dostępność cynku i żelaza. Jednocześnie wspierają rozwój systemu korzeniowego i aktywność biologiczną ryzosfery.
To bardzo istotne na stanowiskach, które były przez lata intensywnie nawożone fosforem. W takich glebach problemem nie musi być brak pierwiastka, ale jego ograniczona dostępność. Biologiczne uruchamianie fosforu pozwala więc lepiej wykorzystywać to, co już znajduje się w glebie, zamiast automatycznie zwiększać kolejne dawki nawozów.
W uprawach warzywniczych Delsol Plus można wprowadzać do gleby przed siewem lub sadzeniem, po siewie albo we wczesnych fazach rozwoju roślin; stosowana dawka wynosi 1 kg/ha.

Mikrobiologia potrzebuje dobrych warunków
Wprowadzanie mikroorganizmów do zdegradowanej, ubogiej w materię organiczną gleby bez wcześniejszego zadbania o jej środowisko nie wykorzystuje w pełni potencjału biologizacji.
Dlatego szczególnie logiczne jest łączenie działań: Rosahumus poprawia właściwości próchniczne i sorpcyjne gleby, Algasoil wprowadza materię organiczną, a Delsol Plus uzupełnia i aktywizuje jej część biologiczną. Tak zbudowany program nie działa na pojedynczy parametr, ale na cały układ gleba–mikroorganizmy–korzeń.
Rhizosum N – azot również można pozyskiwać biologicznie
Kolejnym elementem sprawnej gleby jest efektywny obieg azotu. W intensywnych uprawach pod osłonami pierwiastek ten decyduje o tempie wzrostu i budowie plonu, ale jego nadmiar może prowadzić do zbyt silnego wzrostu wegetatywnego, zaburzenia równowagi roślin oraz wzrostu zasolenia podłoża.
Rhizosum N zawiera bakterie Azotobacter salinestris, które wiążą azot atmosferyczny N₂ i przekształcają go do formy amonowej NH₄⁺ dostępnej dla roślin. Bakterie mogą funkcjonować w glebie i ryzosferze, dzięki czemu biologiczne źródło azotu znajduje się bezpośrednio w środowisku korzeniowym.
Nie oznacza to, że w intensywnej produkcji pomidora, ogórka, papryki czy owoców jagodowych można po prostu zrezygnować z kontroli nawożenia azotowego. Znacznie ważniejsze jest inne podejście: potraktowanie biologicznego wiązania azotu jako kolejnego elementu poprawiającego efektywność całego programu nawożenia.
Rhizosum N stosuje się w dawce 25–50 g/ha. Dobre warunki dla bakterii tworzą gleby o uregulowanym odczynie i odpowiedniej zawartości próchnicy, dlatego logiczne jest łączenie tego rozwiązania z wcześniejszą poprawą właściwości gleby za pomocą kwasów humusowych i materii organicznej.
Cztery elementy jednego programu odbudowy gleby
W przypadku wieloletniej produkcji pod osłonami największym błędem jest szukanie jednego produktu, który rozwiąże wszystkie problemy gleby. Degradacja stanowiska również nie zachodzi w jednym kierunku – jednocześnie pogarsza się struktura, maleje udział aktywnej materii organicznej, spada aktywność biologiczna, a część składników mineralnych przechodzi w formy trudniej dostępne.
Dlatego program odbudowy powinien być wielokierunkowy:
- Rosahumus poprawia właściwości fizyczne i sorpcyjne gleby oraz zwiększa znaczenie frakcji humusowej.
- Algasoil dostarcza materii organicznej i tworzy korzystniejsze środowisko dla rozwoju mikroorganizmów.
- Delsol Plus wzmacnia biologiczną aktywność ryzosfery i pomaga uruchomić część składników już zgromadzonych w glebie, ze szczególnym znaczeniem fosforu.
- Rhizosum N uzupełnia ten układ o bakterie zdolne do biologicznego wiązania azotu.
- W praktyce jest to znacznie bardziej racjonalne podejście niż zwiększanie nawożenia na stanowisku, które z roku na rok coraz gorzej reaguje na kolejne dawki NPK.
Odbudowa sprawności gleby zaczyna się od diagnostyki
Każdy program regeneracji stanowiska powinien rozpoczynać się od analizy gleby. W produkcji pod osłonami szczególnie ważne są pH, EC, zawartość materii organicznej oraz zasobność w makro- i mikroelementy. Dopiero zestawienie tych parametrów z wyglądem systemu korzeniowego, historią stanowiska, sposobem nawadniania i dotychczasowym programem nawożenia daje pełny obraz sytuacji.
Jeżeli wyniki wskazują wysoką zawartość składników, a rośliny mimo to wykazują problemy z odżywieniem, warto zastanowić się nie nad tym, ile kolejnego nawozu zastosować, ale dlaczego korzeń nie potrafi wykorzystać zasobów już obecnych w glebie. To właśnie tutaj zaczyna się prawdziwa odbudowa sprawności gleby.
W nowoczesnej produkcji pod osłonami celem nie powinno być bowiem maksymalne nawożenie, lecz maksymalna efektywność wykorzystania wody i składników pokarmowych. Gleba o dobrej strukturze, odpowiedniej zawartości materii organicznej i aktywnej mikroflorze stwarza warunki do budowy silnego systemu korzeniowego. A dopiero sprawny korzeń jest w stanie wykorzystać potencjał dobrze zaplanowanej fertygacji i nawożenia.
Dlatego Rosahumus, Algasoil, Delsol Plus i Rhizosum N warto traktować nie jako cztery niezależne produkty, ale jako elementy jednego kierunku – biologicznej i fizykochemicznej odbudowy gleby w intensywnych uprawach warzywniczych oraz jagodowych pod osłonami.










