Z wizytą w Plantpolu: nowe tunele, nowe rośliny, nowe plany
Ostatnie dwa lata, które dla naszej branży okazały się okresem dynamicznych zmian, były zarazem czasem kolejnych inwestycji w Plantpolu w Zaborzu oraz dalszej intensyfikacji produkcji w tej firmie. Między innymi oddano do użytku 2 nowe obiekty – bloki foliowe, w tym tunel z otwieranymi bokami i dachem, służący głównie do uprawy bylin w doniczkach, a ponadto zimowania ukorzenionych sadzonek bylin i krzewów oraz materiału finalnego. Zwiększono też powierzchnię zewnętrznych kontenerowni. Wzbogacono również zestaw urządzeń, które umożliwiają coraz bardziej zaawansowaną mechanizację prac związanych z doniczkowaniem sadzonek lub roślin oraz transportem wewnętrznym.
Siedem intensywnych lat
W 2021 i 2022 r. kontynuowano w Zaborzu intensywny cykl inwestycyjny, zapoczątkowany w 2015 roku. Warto przypomnieć, że w okresie 2015-2018 postawiono i wyposażono nowoczesną 2,2-hektarową szklarnię Venlo o wysokości 6 m (do rynny), przeznaczoną w pierwszej części roku przede wszystkim do ukorzeniania sadzonek pelargonii. Gotowy obiekt, wraz z towarzyszącą mu infrastrukturą mogli oglądać uczestnicy ostatnich Dni Otwartych Plantpolu, które odbyły się w czerwcu 2019 r. Ogólny areał pod osłonami – z uwzględnieniem starszych szklarni, a także tuneli oraz cieplarni kabrioletowej Cravo – wynosił wówczas w Zaborzu prawie 7 ha.
Od tego czasu sporo się tam zmieniło. Najstarsze z pozostawionych szklarni z poprzedniej epoki działalności przedsiębiorstwa, którego kontynuatorem jest Plantpol, zastąpiono w zeszłym roku tunelem zblokowanym firmy Farmer, o powierzchni 1200 m2. Najbardziej, jeśli chodzi o nowe obiekty produkcyjne, rzuca się jednak w oczy długi (162 m) 8-nawowy tunel zblokowany Rovero, z otwieranymi bokami i dachem, mający powierzchnię 6000 m2. Powstał na wygospodarowanym, należącym do Plantpolu terenie, na którym kiedyś znajdowały się ogródki działkowe pracowników.
W lipcu obiekt ten był wypełniony bylinami uprawianymi w doniczkach („kwadratowych”, o pojemności 2,5 l), kierowanymi do handlu detalicznego.
Podlewanie roślin w bloku foliowym Rovero odbywa się za pomocą samojezdnych ramion. Fertygacja prowadzona jest z indywidualnego zbiornika, przeznaczonego dla tego obiektu. Wyposażony jest on w rury podrynnowe, którymi okresowo płynie gorąca woda z systemu CO służąca do roztapiania śniegu gromadzącego się na dachu. Wewnątrz zamontowano też nagrzewnice, które uruchamiane są w razie zbyt dużych spadków temperatury.
Nowością w Zaborzu jest także powiększenie powierzchni kontenerowni – między innymi pojawiły się one na przedłużeniu bloku foliowego Rovero. W sumie kontenerownie zajmują niemal wszystkie wolne przestrzenie pomiędzy obiektami uprawowymi.
Jeśli chodzi o infrastrukturę wewnątrz szklarni Venlo, wzbogacono park maszynowy o linię z doniczkarką z serii TM firmy Mayer (przystosowaną do większych doniczek) oraz o dwa zautomatyzowane systemy transportowe firmy Willburg Projecten (robot do ustawiania napełnionych doniczek na mobilnych stołach uprawowych).
Ponadto wiele nowości pojawiło się w asortymencie gatunków i odmian roślin produkowanych w Plantpolu.
Dwa minione sezony – koniunktura i rosnące koszty
Plantpol jako przede wszystkim producent i dostawca materiałów wyjściowych do dalszej uprawy, ale także producent roślin finalnych, wyraźnie odczuł – po przejściowym kryzysie z początku pandemii – korzystną koniunkturę w branży roślin ozdobnych, jaka nastąpiła w sezonach 2020/2021 i 2021/2022. Jak jednak zauważa dyrektor ds. marketingu i sprzedaży w Plantpolu Paweł Marcinkowski, większe obroty nie oznaczają większych zysków, ze względu na znaczny wzrost kosztów środków produkcji i transportu, odczuwalny zwłaszcza od drugiej połowy ub. r., pogłębiany przez inflację. – Niektóre środki produkcji, jak nawozy, podrożały o 100%, postępowała inflacja, a tymczasem ceny na nasze towary podniesione zostały w tym roku tylko o 8-10% – podkreśla P. Marcinkowski.
Dla ogrodników, którzy kierują rośliny balkonowo-rabatowe na giełdy, lokalne rynki czy do centrów ogrodniczych i stopniowo, jeszcze w czerwcu dostarczają towar wyprodukowany w kilku „rzutach”, wiosna 2022 r. okazała się dużym wyzwaniem. Wielu pozostało z niesprzedanym towarem, niekiedy w pokaźnych ilościach. Jeśli chodzi o firmę z Zaborza, która kooperuje głównie z sieciami handlowymi na zasadzie kontraktów, nie doszło do tak trudnej sytuacji. Te placówki nastawione są bowiem na wczesny obrót „rabatówką”. Jak informuje Paweł Marcinkowski, Plantpol skierował ten towar do sieci w okresie od 15. do 19. tygodnia, czyli mniej więcej od 10 kwietnia do 15 maja br. Podobnie, w przypadku centrów ogrodniczych, z którymi również współpracuje to przedsiębiorstwo, szczyt spedycji przypadł na przełom IV/V. – Odczuliśmy spowolnienie, ale w drugiej połowie maja – podsumowuje wiosenny sezon P. Marcinkowski.
Rośliny balkonowo-rabatowe – liderki, ciekawostki, supersadzonki
Największa skala sprzedaży ukorzenionych sadzonek dotyczy pelargonii. Drugą bardzo ważną pozycją asortymentową są petunie, w których przypadku zwraca uwagę dodatkowy typ materiału wyjściowego określany mianem supersadzonki – oferowano ją ogrodnikom w ubiegłym sezonie, w paletach „52”. Jak informuje Paweł Marcinkowski, taki materiał umożliwia skrócenie cyklu uprawowego do 3-4 tygodni i zagęszczenie roślin w doniczkach 12-centymetrowych wynoszące 64 szt./m2. Także materiał wyjściowy kalibrachoi (Calibrachoa) dostępny jest w postaci supersadzonki – do produkcji w doniczkach finalnych o średnicy 10 cm, po 80 szt. na 1 m2.
W obrębie rozmnażanych wegetatywnie petunii przebojem jest seria Supertunia Vista (z oferty międzynarodowej grupy Prowen Winners, do której od 1998 roku należy Plantpol). Do pięciu odmian z tej serii dołączyła ostatnio nowość – Jazzberry, o lilaróżowych kwiatach. Wszystkie te kreacje, o stosunkowo niedużych, ale bardzo licznych kwiatach wyróżniają się kaskadowym wzrostem, dużym wigorem i zwiększoną odpornością na warunki atmosferyczne (Supertunia Vista dobrze sprawdza się m.in. w nasadzeniach miejskich). Hodowcą całej serii jest Ushio Sakazaki – „ojciec” Surfinii, który, jak wspomina P. Marcinkowski, od samego początku przewidywał duży sukces Visty (w Zaborzu petunie z tej grupy miały premierę w 2015 r.).
Jako pierwszy na polski rynek Plantpol wprowadził odmiany z grupy (serii) BeautiCal, hodowli firmy Sakata – mieszańce patunii i kalibrachoi (Calibrachoa), które klasyfikowane są do rodzaju ×Petchoa. Obecnie w asortymencie Plantpolu znajduje się 9 odmian z gr. BeautiCal, w tym kreacje o nietypowych dla petunii barwach (np. Cinnamon, Caramel Yellow, Sunset Orange – ta ostatnia to nowość, oferowana w zestawie BeautiCal Trio Mio 2).
W testach prowadzonych w br. w Zaborzu można było wypatrzeć szereg innych nowych kreacji hodowlanych, m.in. kolejne odmiany uczepu (Bidens) z asortymentu PW czy kaladium (Caladium), którym również wyróżnia się w Polsce oferta Plantpolu i które już się w naszym kraju zadomowiło, jak twierdzi Paweł Marcinkowski.
Podsumowując miniony sezon balkonowo-rabatowy, zwraca on również uwagę na wciąż rosnący popyt na ozdobną, szybko rosnącą trawę o bardzo ciemnych liściach – rozplenicę purpurową (Pennisetum purpureum) Vertigo.
Dodaje, że w centrum uwagi Plantpolu jest produkcja materiałów wyjściowych (ukorzenionych sadzonek lub półproduktów) dla ogrodników. Natomiast uprawa i sprzedaż finalnych roślin dotyczy w Zaborzu głównie nowości i ma na celu budowanie rynku detalicznego określonego produktu, z czego korzystają wszyscy jego dostawcy. Idzie z tym w parze reklama i promocja w mediach (m.in. w popularnych programach telewizyjnych, mediach społecznościowych). Jej efektem jest systematycznie zwiększający się popyt na daną roślinę, która powinna być wówczas osiągalna w całym kraju, z odpowiednim wsparciem marketingowym (etykiety, plakaty itp.), jakie zapewnia Plantpol.
Zioła „bio”
To osobny, certyfikowany sektor produkcji w Zaborzu. Dotyczy na razie mięty i sadzonek produkowanych zgodnie z zasadami ekologicznymi.
Odbywa się to w wydzielonym obiekcie, w którym ochrona roślin prowadzona jest wyłącznie metodami biologicznymi.
Byliny – rozwój
Jak mówi P. Marcinkowski, dzięki nowym inwestycjom i zwiększeniu powierzchni uprawowej, w tym sezonie podwojono produkcję bylin (materiału finalnego) w stosunku do ubiegłorocznej. Zastrzega, że i w tym przypadku pierwszoplanowe jest oferowanie ogrodnikom materiałów wyjściowych do dalszej uprawy – ukorzenionych sadzonek, półproduktów, materiału z podziału karp („z gołego korzenia”). Dodaje, że – w odpowiedzi na zapotrzebowanie rynku – dobór gatunków i odmian jest w Zaborzu bogaty, ale dotyczy przede wszystkim takich kreacji hodowlanych, które sprawdzają się w produkcji w doniczkach: intensywnie się krzewią i mają zwarty pokrój, ponadto dobrze nadają się do ekspedycji i prezentacji na wózkach duńskich oraz stanowią na etapie sprzedaży wizualnie atrakcyjny towar – do zakupu pod wpływem impulsu.
Jeśli chodzi o liczbę produkowanych roślin, spośród bylin wyróżniają się m.in. jeżówki (Echinacea). Zwraca też uwagę, na przykład kocimiętka Faassena (Nepeta ×faassenii) ze względu na 4 wartościowe odmiany: Walker’s Low, Purrsian Blue, Cat’s Meow i Cat’s Pajamas (nowość). Nie brakuje innych nowości, wśród których znajdują się choćby 3 odmiany krwawnika pospolitego (Achillea millefolium) z grupy Firefly.
Produktem charakterystycznym dla Plantpolu jest bylinowa ketmia, czyli hibiskus (Hibiscus) – odmiany z grupy Summerific o olbrzymich kwiatach, wprowadzone na nasz rynek 10 lat temu. Obecnie firma z Zaborza ma w swoim katalogu 16 kreacji z tej grupy. Rośliny kwitną późnym latem, czyli właśnie teraz – sprzedawane są na rynku detalicznym od lipca. Ogrodnikom oferuje się półprodukty, które w przypadku tej byliny cieszą się rosnącym zainteresowaniem, jak zaświadcza P. Marcinkowski. Jego zdaniem, Hibiscus Summerific to świetny produkt w warunkach polskiego klimatu, dobrze już wypromowany, oferowany w markowych doniczkach i mający – jako brand – istotną rozpoznawalność, cieszący się zainteresowaniem ze strony handlowców.
W bieżącym roku, który zaskoczył wielu ogrodników, dużo mówi się w całej Europie o nadprodukcji lawendy wąskolistnej (Lavandula angustifolia). Paweł Marcinkowski przyznaje, że widać nadmiar lawendy na rynku, ale według niego kłopot ze zbytem dotyczy przede wszystkim masowego towaru – roślin produkowanych w krótkich cyklach w małych doniczkach. W Zaborzu, jak tłumaczy, stawia się na materiał uprawiany w cyklu dwuletnim, z przezimowaniem oraz na wytrzymałe odmiany. – Rośliny produkowane w dużych doniczkach, o średnicy 15 cm przez cały bieżący sezon znajdowały i znajdują nabywców – informuje P. Marcinkowski. Latem ogrodnikom oferowano rozrośnięte, rozkrzewione materiały wyjściowe lawendy rozmnażanej wegetatywnie – w paletach 40- i 28-otworowych – przeznaczone do doniczek o średnicy 17 cm.
Kwitnące krzewy – w pojemnikach
Latem w Plantpolu widoczne są również kwitnące krzewy – wizualnie atrakcyjne, przeważnie w markowych pojemnikach 4-litrowych, z ozdobnymi etykietami. Oprócz róż rabatowych – które wprowadzono już parę lat temu (pierwsza była kompaktowa grupa Drift, a ostatnio asortyment wzbogacono o grupę Easy Elegance) – przybywa hortensji.
Są to hortensje ogrodowe (Hydarngea macrophylla) – np. z grup Endless Summer czy Flair & Flavours, bukietowe (H. paniculata) i drzewiaste (H. arborescens).
Róże rabatowe, w zależności od serii, oferowane są ogrodnikom w paletach „84” oraz „24”, a w przypadku hortensji dostępne są półprodukty w doniczkach 12-centymetrowych.
Rośliny doniczkowe w Plantpolu
W lipcu w szklarniach w Zaborzu trwał już sezon poinsecjowy.
W części obiektu uprawiano też doniczkowe sukulenty – z rodzajów: Crassula, Echeveria, Kalanchoe, Orostachys. Rośliny były posadzone pojedynczo lub w kompozycjach, po 3 sztuki z różnych gatunków.
Przyszłość
Jak zapowiada Paweł Marcinkowski, w planach, których realizacja zależeć będzie od realiów ekonomicznych, jest dalsza modernizacja zakładu – likwidacja starszych, wolno stojących tuneli oraz starych szklarni, o łącznej powierzchni ponad 1 ha i budowa kolejnej nowoczesnej szklarni (1,3 ha), przeznaczonej – podobnie jak obecny obiekt Venlo – do ukorzeniania sadzonek.
– Biorąc pod uwagę trudną sytuację surowcową i wysoką inflację, a także rosnące koszty produkcji – przede wszystkim energii – oraz wyzwania, jakie stoją przed naszymi klientami-ogrodnikami, w dalszym ciągu pracujemy nad nowymi formami materiałów wyjściowych, umożliwiającymi skrócenie cyklu produkcji oraz zintensyfikowanie upraw (możliwie duże zagęszczenie roślin na 1 m2). Prowadzimy więc doświadczenia nad opracowaniem podobnych, jak w przypadku supersadzonki petunii i kalibrachoi, form dla innych gatunków i odmian roślin balkonowo-rabatowych – dodaje P. Marcinkowski.
Niezmiennie trwają też poszukiwania nowych gatunków i odmian – roślin jednorocznych, bylin i krzewów, z uwzględnieniem kosztów uprawy, szczególnie w obecnej sytuacji energetycznej.
Z pewnością takie premiery pokazane zostaną podczas najbliższych Dni Otwartych Plantpolu, których można się spodziewać w przyszłym roku.




























